"Turcja jest świecka i taka pozostanie"

Aktualizacja:

Ponad 40 tys. osób protestowało w Ankarze przeciwko rządowemu projektowi, który umożliwiłyby kobietom noszenie islamskich chust na tureckich uniwersytetach. - Turcja jest świecka i taka pozostanie - skandowali zgromadzeni.

Do Ankary na demonstrację przylecieli przedstawiciele ponad 50 organizacji pozarządowych i wielu polityków.

Demonstracja jest następstwem złożonego w czwartek w parlamencie projekt zmiany konstytucji łagodzący zakaz noszenia chust na wyższych uczelniach. Zdaniem rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) oraz opozycyjnej Nacjonalistycznej Partii Działania (MHP) pozwolenie na noszenie okryć głowy jest jednym z praw człowieka.

W piątek poprawkę do konstytucji przyjęła komisja parlamentarna, a w przyszłym tygodniu najprawdopodobniej zostanie ona zatwierdzona przez parlament, bo AKP i MHP dysponują wystarczającą do tego liczbą mandatów.

Co chcą zmienić politycy?

Propozycja AKP i MHP przewiduje zezwolenie na noszenie chust na uniwersytetach, ale tylko pod warunkiem, że będą zawiązane w sposób tradycyjny, to znaczy pod brodą. Przewiązywanie ich wokół szyi, co jest znakiem poparcia politycznego islamu, wciąż byłoby zakazane. Utrzymany byłby też zakaz noszenia burek, czyli strojów zasłaniających całe ciało.

Kto "za", kto "przeciw"?

Turecka armia, mająca duży wpływ na sytuację w państwie, jest przeciwna projektowi, bo uważa go za zagrożenie dla świeckiego charakteru państwa. Już wcześniej jej dowódcy przestrzegali przez islamizacją kraju pod rządami premiera Recepa Tayyipa Erdogana. Zresztą, to oni sami 11 lat temu wprowadzili zakaz.

Wiele ugrupowań kobiecych sprzeciwia się projektowi złożonemu w parlamencie. Senal Saruhan, szefowa Stowarzyszenia Republikańskich Kobiet, które zorganizowało manifestację, oskarżyła rząd o "wykorzystywanie religii".

Badania opinii publicznej pokazują jednak rosnące poparcie dla rządowych planów. Coraz więcej osób domaga się złagodzenia dotychczasowych przepisów. Również niektóre kobiety nie uczęszczają na zajęcia tłumacząc to obowiązującym od 1997 roku zakazem.

Źródło: PAP, tvn24.pl