Świat

Turcja chce atakować Syrię z każdym, kto będzie chętny

Świat


Turcja dołączy do każdej koalicji międzynarodowej przeciwko Syrii, uzasadnionej przez ataki na ludność cywilną, niezależnie od użycia broni chemicznej przez syryjski reżim - powiedział premier Recep Tayyip Erdogan. Francuski premier stwierdził natomiast, że Syrię trzeba ukarać, bo inaczej rozzuchwalić może się Iran czy Korea Północna.

- Poinformowaliśmy, że jesteśmy gotowi do wzięcia udziału w każdego rodzaju koalicji, którą postrzegamy jako koalicję chętnych - oświadczył Erdogan. Premier Turcji podkreślił też, że jest przekonany, że reżim prezydenta Baszara el-Assada użył broni chemicznych 21 sierpnia w pobliżu Damaszku, w rezultacie czego zginęło około 1400 osób. Skrytykował również prezydenta Rosji Władimira Putina, przeciwnego karnej operacji wobec reżimu Asada i powołującego się na nieudowodnioną odpowiedzialność syryjskiego reżimu za atak chemiczny. - Tak jakby przestępstwem nie było już zabijanie cywilów przez bombardowania z samolotów, a zbrodnią było tylko zabijanie tych ludzi bronią chemiczną - powiedział Erdogan.

Syria ma być lekcją dla świata

Premier Francji Jean-Marc Ayrault oświadczył niezależnie od Erdogana, że jeśli nie będzie odpowiedzi na atak chemiczny w Syrii, powstanie ryzyko przekazania Teheranowi błędnego przesłania w kwestii irańskiego programu nuklearnego. Zdaniem francuskiego premiera brak reakcji na użycie broni chemicznej w Syrii stwarzałby zagrożenie dla pokoju i bezpieczeństwa w całym regionie. - Jaką wiarygodność miałyby zobowiązania naszej wspólnoty międzynarodowej w kwestii nierozprzestrzeniania broni masowego rażenia, łącznie z bronią nuklearną? - mówił podczas debaty parlamentu francuskiego na temat Syrii. - Jakim byłoby to przesłaniem do innych reżimów, a mam na myśli, podobnie jak wy, Iran i Koreę Północną? Przesłanie byłoby jasne: możecie kontynuować - podkreślał Ayrault. Francuscy socjaliści domagają się ukarania syryjskiego reżimu, obciążając go odpowiedzialnością za atak chemiczny w Damaszku 21 sierpnia, w którym - według Waszyngtonu - zginęło ponad 1,4 tys. ludzi, natomiast opozycja jest przeciwna. Najważniejsi politycy centroprawicowej UMP ostrzegają przed ryzykiem związanym z zaangażowaniem się wojnę.

Autor: mk / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: