Seria pytań i wymiana argumentów. Unijny trybunał rozpatrzył skargę na Polskę

TVN24

Aktualizacja:

Przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu w poniedziałek odbyła się rozprawa, dotycząca skargi Komisji Europejskiej na Polskę. Zdaniem KE przepisy dotyczące wieku emerytalnego sędziów sądów powszechnych naruszyły gwarancje niezawisłości sędziowskiej. Rzecznik generalny TSUE wyda opinię w tej sprawie w czerwcu.

Poniedziałkowa rozprawa przed Wielką Izbą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w skład której wchodzi 15 sędziów, dotyczyła skargi, którą Komisja przedstawiła pod koniec 2017 roku. Polskie władze już zmieniły przepisy, których ona dotyczy, ale Komisja Europejska zdecydowała się na podtrzymanie zarzutów, bo jej zdaniem nie wszystkie problemy zostały rozwiązane.

Kolejnym krokiem w sprawie będzie wydanie opinii przez rzecznika generalnego TSUE, co ma nastąpić 20 czerwca. Później, jesienią, nastąpi rozstrzygnięcie.

Zastrzeżenia Brukseli

Główny problem prawny, na który Bruksela zwróciła uwagę, dotyczył dyskryminacji ze względu na płeć. W ustawie w sprawie sądów powszechnych z lipca 2017 roku wprowadzono różny wiek emerytalny dla sędziów w zależności od płci – dla kobiet było to 60 lat, dla mężczyzn 65 lat. Według KE takie rozwiązania były sprzeczne z art. 157 unijnego traktatu i dyrektywą w sprawie równości płci w dziedzinie zatrudnienia. Zdaniem Komisji rozwiązania przyjęte przez Polskę, nadające ministrowi sprawiedliwości swobodę przy podejmowaniu decyzji dotyczących przedłużania kadencji sędziów, którzy osiągnęli wiek emerytalny, podważały niezależność polskich sądów.

"Sądzenie jest istotą wykonywania tego zawodu"

Anna Szmytkowska ze służb prawnych KE podkreślała, że argument polskiego rządu, iż sędziowie utrzymują swój status mimo przejścia w stan spoczynku, jest całkowicie chybiony. - To oczywiste, że sądzenie jest istotą wykonywania tego zawodu - wskazywała. Przypomniała, że to nie wysokość uposażenia ma znaczenie, ale możliwość orzekania, czy np. wnoszenia pytań prejudycjalnych do Trybunału.

Jej zdaniem decyzja o przedłużeniu możliwości orzekania po osiągnięciu wieku przejścia w stan spoczynku, którą podejmuje minister sprawiedliwości, ma charakter dyskrecjonalny i nie opiera się na żadnych kryteriach. Szmytkowska krytykowała również to, że nie przysługuje od niej odwołanie.

"Racjonalne wykorzystanie kadr"

Wypowiadający się w imieniu polskiego rządu Bogusław Majczyna z MSZ zwracał uwagę, że minister sprawiedliwości był w świetle zaskarżonych przepisów związany kryteriami, którymi miał się kierować przy podejmowaniu decyzji w sprawie umożliwienia dalszego orzekania.

Chodziło o "racjonalne wykorzystanie kadr", to znaczy nieprzedłużanie możliwości wykonywania stanowiska tym sędziom, którzy byli mało obciążeni pracą (orzekali w niewielkiej liczbie spraw), tak by przenieść ich etat do bardziej obciążonych sądów.

Komisja podkreślała, że czym innym jest przydzielanie stanowisk sędziowskich, a czym innym faktycznie odsunięcie sędziów od czynnej służby. Szmytkowska zaznaczyła, że minister nie miał obowiązku wydania uzasadnienia swojej decyzji w sprawie tego, że nie zgadza się na przedłużenie możliwości orzekania danemu sędziemu po osiągnięciu przez niego wieku emerytalnego. Prawniczka KE zwracała uwagę, że od decyzji tych nie przysługiwało również żadne odwołanie.

"Trudno zrozumieć sens kontynuowania postępowania"

Majczyna przekonywał, że postępowanie jest bezprzedmiotowe, bo wszystkie kwestionowane przepisy zostały zmienione na mocy ustawy, która weszła w życie w maju 2018 roku. Przypomniał, że nowelizacja zrównała wiek przejścia w stan spoczynku sędziów kobiet i mężczyzn na poziomie 65 lat. - Trudno zrozumieć sens kontynuowania postępowania - argumentował.

Z przedstawionych przez niego danych wynika jednak, że ponad 100 sędziów (głównie kobiet) musiało przejść w stan spoczynku w okresie, gdy przepisy obowiązywały. Dla KE to dowód na to, że zaskarżone regulacje przynoszą cały czas negatywne skutki. Na 290 wniosków o przedłużenie możliwości orzekania negatywnie rozpatrzono 104. Majczyna wskazywał, że zmienione przepisy pozbawiły ministra sprawiedliwości kompetencji w tym zakresie. Możliwość decydowania o przedłużaniu możliwości orzekania sędziów, którzy osiągnęli wiek stanu spoczynku, ciągle istnieje, ale decyzji w tej sprawie nie wydaje minister sprawiedliwości, ale Krajowa Rada Sądownictwa - zaznaczył prawnik z resortu spraw zagranicznych. Przekonywał, że sporny przepis dający (przed jego zmianą) możliwość odmowy zgody na dalsze orzekanie szefowi resortu sprawiedliwości nie powoduje zagrożenia dla niezawisłości. Jego zdaniem założenie KE, że tak jest, jest obraźliwe dla polskich sędziów. - Nie mówimy tu o kwestii odwoływania sędziego ze stanowiska. Zgodnie z polską konstytucją sędziowie są nieodwoływalni. (...) Tu chodzi o wyjątek od przejścia w stan spoczynku po osiągnięciu ustawowego wieku - wyjaśniał swoje stanowisko Majczyna.

Prezes TSUE o zbliżaniu się do "władzy absolutnej"

Sędziowie trybunału pytali dlaczego wiek emerytalny sędziów w Polsce jest obniżany, skoro tendencje na świecie - coraz dłuższy przewidywany czas życia - sugerują raczej podwyższanie wieku przejścia w stan spoczynku. Majczyna odpowiadał, że oba rozwiązania mają swoje pozytywne i negatywne strony społeczno-ekonomiczne. Na pytanie, dlaczego nie można by zaproponować przeniesienia sędziego z mniej obciążonego sądu do innego zamiast odsyłać go na emeryturę, przedstawiciel MSZ odparł, że przeniesienie może nastąpić tylko za zgodą sędziego, co jest jednym z warunków niezawisłości.

Prezes TSUE Koen Lenaerts zastanawiał się, czy nie zbliżamy się do "władzy absolutnej", jeśli władza nie musi uzasadniać decyzji o odmowie zgody na przedłużenie orzekania. Majczyna przekonywał, że decyzja ta nie jest decyzją administracyjną, ale służbową, dlatego nie jest ona uzasadniana ani nie przysługuje od niej odwołanie.

Czaputowicz: mamy prawo do zmian w sądownictwie

- To prawo zostało już zmienione na tyle, że nie ma zarzutów do Polski - powiedział przed rozpoczęciem rozprawy minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz.

- My mamy prawo do zmian w sądownictwie, także co do wieku emerytalnego sędziów, a tego dotyczy skarga. Ale myślę, że Komisja i TSUE wykorzystuje tę sytuację po to, żeby umocnić swoją rolę w systemie Unii Europejskiej, traktując to jako pewną szansę na potwierdzenie swojego statusu - ocenił szef polskiej dyplomacji.

"To prawo zostało już zmienione na tyle, że nie ma zarzutów do Polski"
tvn24

Autor: momo//rzw / Źródło: PAP, TVN24

Tagi:
Raporty: