TVN24 | Świat

Co z europejskimi nakazami aresztowania z polskich sądów? Zapadł wyrok TSUE

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
asty,
pp//now,
adso
Źródło:
PAP
Unijny Trybunał wyda wyrok w sprawie sądów w PolsceTVN24
wideo 2/4
TVN24Unijny Trybunał wyda wyrok w sprawie sądów w Polsce

"Informacje świadczące o systemowych lub ogólnych nieprawidłowościach w zakresie niezawisłości władzy sądowniczej w Polsce nie stanowią podstawy do odmowy wykonania przez organy sądowe innych krajów UE każdego ENA wydanego przez polski sąd" - orzekł w czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To wyrok w sprawie wykonania przez holenderski sąd europejskich nakazów aresztowania (ENA) wydanych przez sądy w Polsce.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że "samo istnienie informacji świadczących o systemowych lub ogólnych nieprawidłowościach w zakresie niezawisłości władzy sądowniczej w Polsce lub o pogłębieniu się tych nieprawidłowości nie stanowi podstawy odmowy wykonania przez organy sądowe innych państw członkowskich każdego europejskiego nakazu aresztowania wydanego przez polski organ sądowy".

Jednocześnie przekazał, że "należy odmówić wykonania europejskiego nakazu aresztowania wydanego przez polski organ sądowy, jeżeli w świetle osobistej sytuacji zainteresowanej osoby, charakteru przestępstw, których dotyczy nakaz oraz kontekstu faktycznego, w którym został on wydany, istnieją poważne i sprawdzone podstawy, aby uznać, że w wypadku przekazania tym organom osoba ta będzie ze względu na te nieprawidłowości narażona na rzeczywiste ryzyko naruszenia prawa do rzetelnego procesu sądowego".

PEŁNA TREŚĆ KOMUNIKATU PRASOWEGO TSUE PO WYROKU W SPRAWIE WYKONANIA PRZEZ HOLENDERSKI SĄD EUROPEJSKICH NAKAŻÓW ARESZTOWANIA (ENA) WYDANYCH PRZEZ SĄDY W POLSCE >>>

Treść wyroku TSUE

"W pierwszej kolejności Trybunał orzekł, że systemowe lub ogólne nieprawidłowości w zakresie niezawisłości władzy sądowniczej wydającego nakaz państwa członkowskiego, niezależnie od ich wagi, nie stanowią samoistnej podstawy, aby wykonujący nakaz organ sądowy mógł twierdzić, że wszystkie sądy tego państwa członkowskiego utraciły status 'wydającego [ENA] organu sądowego', które to pojęcie co do zasady wymaga, aby zainteresowany organ działał w sposób niezależny" - przekazano w komunikacie prasowym po wyroku.

Dodano, że "w tym względzie Trybunał stwierdził na początku, że istnienie takich nieprawidłowości niekoniecznie musi przekładać się na wszystkie rozstrzygnięcia tych sądów". "Trybunał wskazał następnie, że mimo iż zasady wzajemnego uznawania i wzajemnego zaufania, na których opiera się funkcjonowanie mechanizmu ENA, mogą wyjątkowo doznawać ograniczeń, możliwość odmówienia statusu 'wydającego nakaz organu sądowego' wszystkim sądom państwa członkowskiego, w którym takie nieprawidłowości wystąpiły, prowadziłaby do ogólnego wyłączenia stosowania tych zasad w kontekście ENA wydawanych przez te sądy. Takie rozwiązanie miałoby też inne, bardzo istotne konsekwencje, gdyż skutkowałoby ono między innymi tym, że sądy tego państwa członkowskiego nie mogłyby już zwracać się do Trybunału w trybie prejudycjalnym. Trybunał przyznał wreszcie, że jego niedawne orzecznictwo, zgodnie z którym prokuratury niektórych państw członkowskich nie dają, ze względu na ich podporządkowanie władzy wykonawczej, gwarancji niezawisłości, która jest niezbędna do tego, by dany organ mógł mieć status "wydającego nakaz organu sądowego", nie znajduje zastosowania w kontekście sądów państw członkowskich. W Unii opartej na prawie wymóg niezależności sądów z samej swej natury całkowicie bowiem wyklucza podporządkowanie tej władzy.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

W komunikacie prasowym przekazano także, że "w drugiej kolejności Trybunał potwierdził, że istnienie lub pogłębienie się systemowych lub ogólnych nieprawidłowości w zakresie niezawisłości władzy sądowniczej wydającego nakaz państwa członkowskiego, świadczące o istnieniu ryzyka naruszenia prawa do rzetelnego procesu sądowego, nie pozwala jednak przyjąć, że osoba, której dotyczy ENA, będzie w wypadku przekazania rzeczywiście narażona na to ryzyko". "W związku z tym Trybunał potwierdził sformułowany w wyroku Minister for Justice and Equality (Nieprawidłowości w systemie sądownictwa) wymóg przeprowadzenia dwuetapowego badania i wskazał, że o ile stwierdzenie takich nieprawidłowości powinno oczywiście wzbudzić czujność organu wykonującego nakaz organu sądowego, o tyle nie zwalnia go to z obowiązku przeprowadzenia, w drugim etapie tego badania, w sposób konkretny i dokładny oceny tego ryzyka. Ocena ta musi uwzględniać sytuację osoby ściganej, charakter przestępstwa, którego dotyczy ENA, oraz kontekst faktyczny, w którym został on wydany, taki jak oświadczenia przedstawicieli władzy publicznej mogące wpływać na sposób rozstrzygnięcia konkretnej sprawy. Trybunał przypomniał w tym względzie, że ogólne zawieszenie mechanizmu ENA wobec danego państwa członkowskiego, które zwalniałoby z obowiązku przeprowadzenia takiej oceny i skutkowałoby automatyczną odmową wykonania ENA wydanego przez to państwo, jest możliwe tylko w wypadku formalnego stwierdzenia przez Radę Europejską, że owo państwo członkowskie nie przestrzega zasad, na których opiera się Unia".

"Trybunał wyjaśnił też, że w sytuacji, gdy ENA został wydany w celu przeprowadzenia postępowania karnego, wykonujący nakaz organ sądowy powinien w danym wypadku uwzględnić systemowe i ogólne nieprawidłowości w zakresie niezawisłości władzy sądowniczej wydającego nakaz państwa członkowskiego, które wystąpiły po wydaniu danego ENA, i ustalić, w jaki sposób owe nieprawidłowości mogą mieć wpływ na sądy tego państwa członkowskiego, które są właściwe w zakresie prowadzenia postępowań, w których będzie uczestniczyć zainteresowana osoba. W sytuacji, gdy ENA został wydany w celu przekazania osoby ściganej do celów wykonania kary pozbawienia wolności bądź środka zabezpieczającego polegającego na pozbawieniu wolności, wykonujący nakaz organ sądowy musi zbadać, w jakim stopniu systemowe lub ogólne nieprawidłowości istniejące w wydającym nakaz państwie członkowskim w chwili wydania ENA wpłynęły w okolicznościach konkretnej rozpatrywanej sprawy na niezależność sądu tego państwa członkowskiego, który orzekł karę pozbawienia wolności bądź środek zabezpieczający polegający na pozbawieniu wolności, dla wykonania których ów europejski nakaz aresztowania został wydany" - dodano.

TSUE przekazał, że "nie rozpoznaje sporu krajowego". "Do sądu krajowego należy rozstrzygnięcie sprawy zgodnie z orzeczeniem Trybunału. Orzeczenie to wiąże w ten sam sposób inne sądy krajowe, które spotkają się z podobnym problemem" - przekazano w komunikacie prasowym po wyroku.

Opinia rzecznika generalnego TSUE z listopada

12 listopada rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał w opinii, że pogłębienie się ogólnych nieprawidłowości dotyczących niezależności wymiaru sprawiedliwości w Polsce nie uzasadnia automatycznej odmowy wykonania wszystkich europejskich nakazów aresztowania (ENA) wydanych w tym państwie Unii Europejskiej. Zdaniem rzecznika generalnego systemowe lub ogólne nieprawidłowości, jakie można było stwierdzić w odniesieniu do niezależności polskich sądów, nie pozbawiają ich charakteru organów sądowych. - Sądy pozostają organami sądowymi, mimo że niezawisłość sądownictwa została zagrożona - wskazał.

Rzecznik generalny zaznaczył też, że nawet jeśli zagrożenie dla niezależności polskich sądów mogło się zwiększyć, nie można zawieszać z góry i automatycznie wszystkich ENA wydawanych przez te sądy. Opinia rzecznika jest wstępem do wyroku TSUE w sprawie. Trybunał może się z nią zgodzić i zwykle się tak dzieje, może też jednak wydać inny wyrok.

Holenderskie sądy pytają o niezawisłość polskiego sądownictwa

Sprawa dotyczy holenderskiej prokuratury, która zwróciła się do sądu rejonowego w Amsterdamie o wykonanie dwóch europejskich nakazów aresztowania wydanych przez dwa polskie sądy. Sąd w Amsterdamie zwrócił się z kolei do TSUE z pytaniami prejudycjalnymi dotyczącymi obu spraw w związku z "pogłębieniem się (...) nieprawidłowości dotyczących polskiego wymiaru sprawiedliwości".

Sąd holenderski przekonywał, że zmiany przepisów prawa, jakie zaszły w Polsce w ciągu ostatnich miesięcy, są "tak istotne, że nie gwarantują żadnej osobie oskarżonej przed sądami tego państwa członkowskiego prawa dostępu do niezawisłego sądu". Dlatego argumentował, że może odmówić wykonania europejskiego nakazu aresztowania.

Autor:asty, pp//now, adso

Źródło: PAP