Na wyspie Diego Garcia znajduje się strategicznie ważna baza lotnicza Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii na Oceanie Indyjskim. W zeszłym roku Londyn zawarł z Mauritiusem porozumienie w sprawie przekazania suwerenności nad archipelagiem Czagos Mauritiusowi, jednocześnie umożliwiając Wielkiej Brytanii zachowanie kontroli nad bazą lotniczą na podstawie długoterminowej umowy dzierżawy.
"Szokujące jest to, że nasz 'genialny' sojusznik z NATO, Wielka Brytania, planuje oddać Mauritiusowi wyspę Diego Garcia, gdzie znajduje się kluczowa baza wojskowa USA, i robi to BEZ ŻADNEGO POWODU" - napisał we wtorek prezydent USA Donald Trump na swojej platformie Truth Social. Jak dodał, "nie ma wątpliwości, że Chiny i Rosja zauważyły ten akt całkowitej słabości".
"To mocarstwa międzynarodowe, które dostrzegają jedynie SIŁĘ, dlatego Stany Zjednoczone Ameryki, pod moim przywództwem, cieszą się teraz, po zaledwie roku, szacunkiem jak nigdy dotąd" - zaznaczył Trump.
Trump o "akcie wielkiej głupoty"
Porozumienie Wielkiej Brytanii z Mauritusem zostało wcześniej poparte przez administrację amerykańską, która w momencie jego podpisania w maju stwierdziła, że "z zadowoleniem przyjmuje" umowę i pochwaliła wysiłki mające na celu zapewnienie długoterminowego funkcjonowania wspólnej bazy wojskowej - przypomina agencja Reutera.
Mimo to we wtorkowym wpisie Trump napisał, że "oddanie przez Wielką Brytanię niezwykle ważnych terenów to akt WIELKIEJ GŁUPOTY i kolejny z długiej listy powodów związanych z bezpieczeństwem narodowym, dla których Grenlandia musi zostać przejęta".
"Dania i jej europejscy sojusznicy muszą POSTĄPIĆ WŁAŚCIWIE" - oświadczył (pisownia oryginalna - red.).
Brytyjski rząd odpowiada. "Traktat został już podpisany"
Brytyjski rząd odrzucił oskarżenia Trumpa. "Wielka Brytania nigdy nie pójdzie na kompromis w kwestii naszego bezpieczeństwa narodowego. Podjęliśmy działania, ponieważ baza na Diego Garcii była zagrożona po decyzjach sądu [Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, który przyznał rację Mauritiusowi - red], które podważyły naszą pozycję i uniemożliwiłyby jej funkcjonowanie zgodnie z zamierzeniami w przyszłości" - napisano w opublikowanym oświadczeniu.
"Umowa ta zabezpiecza funkcjonowanie wspólnej amerykańsko-brytyjskiej bazy na Diego Garcii przez kolejne pokolenia, dzięki solidnym zapisom dotyczącymi zachowania jej wyjątkowych możliwości i powstrzymywania naszych przeciwników" - dodano. Przypomniano, że zawarcie umowy zostało publicznie przyjęte z zadowoleniem między innymi przez USA i Australię, a także Indie, Japonię i Koreę Południową.
Wyrok, o którym wspomniał brytyjski rząd pochodzi z 2019 roku. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości stwierdził w nim, że Wielka Brytania powinna "zakończyć administrowanie archipelagu Czagos tak szybko, jak to możliwe". Władze Mauritiusa argumentowały, że w procesie dekolonizacji zostały zmuszone przez Wielką Brytanię do oddania archipelagu Czagos w zamian za uzyskanie niepodległości.
Wysoki rangą brytyjski minister Darren Jones powiedział we wtorek, że umowa jest najlepszym rozwiązaniem dla bazy wojskowej, umożliwiającym jej funkcjonowanie przez kolejne 100 lat. - Traktat został już podpisany - powiedział Jones w wywiadzie dla Times Radio, dodając, że obecnie nie można tego zmienić.
- Uważamy, że najlepszym sposobem, w jaki Wielka Brytania może zareagować, jest zwołanie spotkania z udziałem przedstawicieli z całego świata, wykorzystując nasze wpływy dyplomatyczne oraz relacje premiera z prezydentem w celu ochrony interesów brytyjskich - dodał.
Umowa Wielkiej Brytanii z Mauritiusem została opóźniona po inauguracji Trumpa w styczniu 2025 roku, ponieważ Londyn chciał dać nowej administracji czas na zapoznanie się ze szczegółami planu.
Roszczenia Trumpa wobec Grenlandii
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zbudował solidne relacje z Trumpem, stając się pierwszym przywódcą, który zawarł porozumienie w sprawie obniżenia niektórych ceł. Ich stosunki uległy ostatnio zachwianiu w wyniku roszczeń Trumpa wobec Grenlandii, a teraz jego komentarzami na temat Diego Garcia - ocenia Reuters.
Trump od wielu tygodni otwarcie żąda pozyskania autonomicznego terytorium zależnego od Danii "na własność". Twierdzi, że władze w Kopenhadze od 20 lat "nie były w stanie nic zrobić" z rosyjskim i chińskim zagrożeniem w tym regionie. Amerykańska administracja przekonuje, że przejęcie kontroli nad Grenlandią ma kluczowe znaczenie dla interesów bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych.
W poniedziałek Trump oświadczył, że nie sądzi, by europejscy przywódcy stawili zbyt duży opór jego staraniom o przejęcie wyspy. Ten temat może zostać poruszony przez światowych przywódców w trakcie rozpoczynającego się Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.
W niedzielę siedem państw europejskich, w tym Wielka Brytania - wydały wspólne oświadczenie w sprawie Grenlandii. Zapewnili w nim o "całkowitej solidarności" z Danią oraz Grenlandią.
Autorka/Autor: os/akw
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: USGS/NASA Landsat data/Orbital Horizon/Gallo Images/Getty Images