Statek MV Hondius ma przybyć do portu na Teneryfie w niedzielę rano, między godziną 4 a 6 czasu lokalnego (godz. 5-7 w Polsce).
Jak mówił reporter w "Faktach" TVN reporter Artur Molenda, władze sanitarne przygotowały specjalne strefy, w których pasażerowie będą testowani. - Jeśli okaże się, że nie ma w nich organizmie hantawirusa, będą przetransportowani na lotnisku i stamtąd już trafią do swoich krajów - relacjonował.
Nie wszyscy jednak zejdą na ląd. Co najmniej 30 członków załogi wycieczkowca zostanie na pokładzie i popłynie dalej, do Holandii - poinformowała w sobotę ministra zdrowia Hiszpanii Monica Garcia. Tam statek zostanie poddany dezynfekcji.
Hantawirus na wycieczkowcu. WHO uspokaja
Szef WHO opublikował w sobotę długie oświadczenie, w którym uspokaja mieszkańców Teneryfy. "To nie jest kolejny COVID-19. Obecne zagrożenie dla zdrowia publicznego związane z hantawirusem pozostaje niskie. (…) Ryzyko dla was, w waszym codziennym życiu na Teneryfie, jest niskie" - zapewnił.
W niedzielę 3 maja WHO poinformowała o śmierci trzech osób na wycieczkowcu MV Hondius, który na początku kwietnia wyruszył w rejs po Atlantyku z południowej Argentyny. Do tej pory organizacja potwierdziła osiem przypadków zakażenia hantawirusem.
Kapitanem MV Hondius jest Polak Jan Dobrogowski, absolwent Uniwersytetu Morskiego w Gdyni. Polskie MSZ poinformowało, że nie wymaga on pomocy medycznej. Według Głównego Inspektoratu Sanitarnego kapitan pozostaje zdrowy i nadal odpowiada za statek oraz załogę.