Świat

Teheran: "Śmierć Ameryce" w rocznicę szturmu na ambasadę USA

Świat


Dziesiątki tysięcy demonstrantów zebrały się w Teheranie przed budynkiem byłej ambasady USA, aby wyrazić sprzeciw wobec kompromisowej polityki władz w stosunku do Zachodu. Protest odbył się w rocznicę zajęcia budynku ambasady przez islamistów.

Demonstranci wykrzykiwali antyamerykańskie hasła i deptali podobizny przedstawiające Baracka Obamę i flagi amerykańskie. Na licznych transparentach widniały napisy "Śmierć Ameryce". Zapowiadali też, że nie zaakceptują porozumienia z Zachodem, które może doprowadzić do zatrzymania irańskiego programu nuklearnego. Może to doprowadzić do głębokich podziałów wewnątrz państwa, a co za tym idzie do wstrzymania negocjacji z państwami zachodnimi - ostrzega agencja Associated Press. Protestujący przed gmachem byłej ambasady USA chcą też wywrzeć presję na ajatollaha Alego Chameneiego, który oświadczył pod koniec zeszłego tygodnia, że nikt nie może podważać pracy negocjatorów prowadzących w imieniu Teheranu rozmowy na temat programu nuklearnego. Dodał jednak, że nie jest optymistą w sprawie negocjacji.

Waszyngton "siedliskiem zła"

Przeciwnicy rozmów z USA uważają, że Waszyngton jest "siedliskiem zła", które dąży do osłabienia Iranu. Dlatego wszelkie rozmowy prowadzone z przedstawicielami Waszyngtonu są niepotrzebne i należy się im przeciwstawiać. 4 listopada 1979 r., kilka miesięcy po rewolucji islamskiej, która obaliła proamerykańskiego szacha Mohammada Rezę Pahlawiego, radykalni studenci zajęli budynek placówki USA w irańskiej stolicy i wzięli 52 zakładników. Przetrzymywali ich przez 444 dni.

Doprowadziło to do zerwania stosunków dyplomatycznych między obu krajami. Budynek, w którym mieściła się ambasada, obecnie jest pokryty antyamerykańskimi muralami. Znajduje się tam centrum szkoleniowe elitarnej irańskiej formacji pod nazwą Strażnicy Rewolucji.

Szansa na "historyczne" porozumienie

Tymczasem "New York Times" zaapelował do amerykańskich kongresmenów o podjęcie współpracy z administracją prezydenta Baracka Obamy w sprawie negocjacji z Iranem. Zdaniem dziennika otwiera się historyczna szansa na porozumienie z Teheranem.

"New York Times" przypomina, że w tym tygodniu, 7-8 listopada w Genewie, odbędzie się kolejna runda negocjacji między Iranem a Grupą 5+1 (USA, W. Brytania, Francja, Rosja, Chiny oraz Niemcy) w sprawie irańskiego programu nuklearnego. Poprzednia, 16 października również w Genewie, przebiegła w dobrej atmosferze, co pozytywnie rokuje na przyszłość - podkreśla gazeta.

Sabotaż kongresmenów?

Jednak dziennik ostrzega, że w amerykańskim Kongresie są parlamentarzyści, którzy bardzo podejrzliwie traktują Teheran i uważają, że jedyną skuteczną metodą negocjacji jest nałożenie kolejnych sankcji. "New York Times" podkreśla, że taka strategia może "sabotować najlepszą okazję od lat na pokojowe rozwiązanie problemu, który od dawna blokował poprawę wzajemnych stosunków". Nałożenie dalszych sankcji na Iran nie ma obecnie sensu i zagrozi przebiegowi negocjacji - alarmuje "New York Times". Takie działanie negatywnie wpłynie też na pozycję prezydenta Iranu Hasana Rowhaniego, który musi bronić swojej polityki nie tylko na arenie międzynarodowej, ale także wewnątrz własnego państwa. Jeżeli Kongres USA zdecyduje się nałożyć sankcje na Teheran, wtedy wina za fiasko negocjacji spadnie na Waszyngton i administrację Obamy, która konsekwentnie dąży do porozumienia.

Sankcje poskutkowały

Dziennik przypomina, że wcześniejsze sankcje uderzające w irańską sprzedaż ropy naftowej zmusiły Teheran do rozmów. Jednak teraz nadszedł czas na rozmowy i próbę sprawdzenia intencji władz Iranu. Jeżeli Teheran zawiedzie oczekiwania Zachodu, wtedy zawsze będzie czas na nałożenie kolejnych sankcji - podsumowuje "New York Times". Rozmowy w październiku były pierwszym spotkaniem Iranu i Zachodu od szczytu w Kazachstanie w kwietniu, kiedy to nie doszło do zbliżenia stanowisk. Sześć mocarstw domagało się od Iranu zamknięcia ośrodka wzbogacania uranu w Fordo i przekazania za granicę zasobów uranu wzbogaconego do 20 proc. Iran systematycznie zaprzecza zarzutom Zachodu dotyczącym zamiarów budowy bomby atomowej. Opublikowany w listopadzie 2011 roku poufny raport Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) zawiera informacje dotyczące istnienia potencjalnie militarnych aspektów irańskiego programu nuklearnego.

Autor: rf\mtom / Źródło: reuters, pap

Tagi:
Raporty: