Świat

"Zapomniany ląd". Szerzy się głód i cholera, a świat odwraca wzrok

Świat


Świat odwraca wzrok od niedoli milionów ludzi cierpiących na terenach dotkniętych wojną z powodu głodu i chorób - powiedziała jemeńska laureatka pokojowej Nagrody Nobla z 2011 roku Tawakkul Karman. Wskazała przy tym swoją ojczyznę, w której pomocy humanitarnej potrzebuje 80 proc. społeczeństwa.

Ojczyzna noblistki, Jemen, od 2,5 roku pogrążony jest w wojnie domowej. - Świat nie przykłada dostatecznie dużo uwagi do Jemenu. To zapomniany ląd - powiedziała Karman w rozmowie z Thomson Reuters Foundation. - W naszym kraju jest wiele cierpienia. Jest olbrzymi głód i epidemia cholery - dodała.

Szacuje się, że pomocy potrzebuje około 21 milionów Jemeńczyków, a więc 80 proc. populacji. - To państwo jest oblężone od trzech lat, państwowi pracownicy nie otrzymali pensji od miesięcy, a ludzie nie mają dostępu do podstawowych dóbr takich jak woda, prąd, opieka zdrowotna i jedzenie - podkreśliła noblistka.

Tawakkul Karman otrzymała pokojową Nagrodę Nobla w 2011 roku jako pierwsza arabska kobieta oraz druga muzułmanka w historii. Uhonorowano ją za sposób przewodzenia protestom przeciwko byłemu prezydentowi Jemenu Ali Abdullahowi Salehowi podczas powstania przeciwko jego władzy.

2,5 roku otwartej wojny

Konflikt w Jemenie nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w tym kraju rozpoczęła Arabia Saudyjska, by zwalczać wspierany przez Iran ruch Huti. Saudyjczycy chcą, by władzę w kraju całkowicie przejął legalnie wybrany i popierany przez wspólnotę międzynarodową prezydent Abd ar-Rab Mansur al-Hadi. Koalicja jest też jednak krytykowana, m.in. przez ONZ, według której siły koalicyjne są odpowiedzialne za śmierć ponad połowy cywilnych ofiar konfliktu.

Z danych ONZ wynika, że od marca 2015 roku w Jemenie zginęło ponad 8,5 tys. osób, w większości cywilów, a ok. 48 tys. zostało rannych z powodu prowadzonego tam konfliktu zbrojnego. Organizacje humanitarne szacują liczbę ofiar śmiertelnych konfliktu na ponad 10 tys.

Wojna sprawiła też, że wielu ludziom grozi głód, a w kwietniu tego roku wybuchła epidemia cholery, na którą w opinii ekspertów do końca roku zachoruje 900 tys. osób.

Obrońcy praw człowieka twierdzą, że w Jemenie dokonywane są zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości, oraz że konflikt zbrojny jest bezpośrednią przyczyną epidemii cholery.

Autor: mm\mtom / Źródło: PAP, Reuters

Raporty:
Pozostałe wiadomości