USA przejęły tankowiec. Rosjanie się spóźnili, teraz mają żądania

Tankowiec Bella1/Marinera został zajęty przez służby USA
Tankowiec Bella 1 ścigany przez USA
Źródło: Reuters
Tankowiec Bella 1/Marinera został przechwycony w środę przez służby USA. Statek był ścigany na Atlantyku przez amerykańskie siły i miał dostać eskortę rosyjskich jednostek. Rosjanie najpewniej nie zdążyli z "pomocą", a teraz żądają godnego traktowania załogi oraz jej szybkiego powrotu do kraju. Amerykanie poinformowali też o zajęciu jeszcze jednego tankowca, tym razem na Morzu Karaibskim.

"Departament Sprawiedliwości i Departament Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych w koordynacji z Departamentem Wojny ogłosiły zajęcie M/V Bella 1 za naruszenie amerykańskich sankcji" - poinformowało w środę po południu czasu polskiego Dowództwo Europejskie Stanów Zjednoczonych (EUCOM) w serwisie X.

Według EUCOM jednostka została zatrzymana na Atlantyku zgodnie z nakazem amerykańskiego sądu federalnego.

"Przechwycenie wpisuje się w proklamację prezydenta USA wymierzoną w objęte sankcjami jednostki zagrażające bezpieczeństwu i stabilności zachodniej półkuli. Operacja została przeprowadzona przez Departament Bezpieczeństwa Krajowego ze wsparciem Departamentu Wojny, co stanowi przykład ogólnorządowej strategii obrony ojczyzny" - podkreśliło EUCOM w innym wpisie. 

Prezydent Donald Trump powiedział w zeszłym miesiącu, że nakazał "blokadę" objętych sankcjami tankowców, wpływających i wypływających z Wenezueli. Przed sobotnim atakiem USA i uprowadzeniem przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro, Trump wielokrotnie oskarżał tamtejszy rząd o wykorzystywanie statków do przemytu narkotyków do USA.

Szef Pentagonu Pete Hegseth zaznaczył w odpowiedzi na wpis EUCOM, że "blokada objętej sankcjami i zabronionej wenezuelskiej ropy naftowej pozostaje w pełni mocy - wszędzie na świecie".

Tankowiec wcześniej przewoził wenezuelską ropę naftową. Obecnie najprawdopodobniej nie przewozi już ładunku.

Tankowiec zmienił kurs i nazwę

W grudniu Straż Przybrzeżna USA próbowała wejść na pokład Belli 1 na Karaibach. Przypuszczano, że statek zmierza w kierunku Wenezueli. Straż miała nakaz przejęcia tankowca oskarżanego o złamanie amerykańskich sankcji i transport irańskiej ropy. Jednostka zmieniła kurs, nazwę (na Marinera) i zamalowała oznaczenia gujańskie, zastępując je rosyjską banderą.

Rosja twierdziła, że "z niepokojem monitoruje" sytuację wokół tankowca.

Tankowiec Bella 1/Marinera
Tankowiec Bella 1/Marinera
Źródło: Reuters

Tankowiec miał znajdować się między Szkocją a Islandią

BBC podała, że Bella1/Marinera znajdowała się w nocy z wtorku na środę między Szkocją a Islandią, ale odległość i pogoda utrudniały wejście na pokład. Urzędnicy amerykańscy, cytowani przez CBS, zasugerowali, że Stany Zjednoczone mogłyby przeprowadzić operację podobną do tej z zeszłego miesiąca, kiedy to amerykańska piechota morska i siły specjalne we współpracy ze strażą przybrzeżną przejęły The Skipper, duży tankowiec pływający pod banderą Gujany po tym, gdy wypłynął z portu w Wenezueli.

Zgodnie z prawem międzynarodowym statki pływające pod banderą danego państwa podlegają ochronie tego państwa, jednak Dimitris Ampatzidis, zajmujący się analizą ryzyka w firmie morskiej Kpler, ocenił w rozmowie z BBC, że zmiana nazwy i bandery statku nie ma większego znaczenia - może spowodować "tarcia dyplomatyczne", ale nie powstrzyma działań egzekucyjnych USA.

"Obecnie nasz statek pływa po wodach międzynarodowych północnego Atlantyku pod banderą państwową Federacji Rosyjskiej w pełni przestrzegając norm międzynarodowego prawa morskiego" - oświadczyło wcześniej rosyjskie MSZ. "Z niezrozumiałych dla nas przyczyn rosyjskiemu statkowi poświęcana jest wzmożona i ewidentnie nieproporcjonalna uwaga przez wojska USA i NATO pomimo jego pokojowego statusu. (...) Oczekujemy, że kraje zachodnie, które deklarują swoje zaangażowanie na rzecz wolności żeglugi na pełnym morzu, same zaczną przestrzegać tej zasady" - stwierdziło w komunikacie.

Rosja wysłała okręty, ale nie zdążyła

Rosja wysłała własne okręty wojenne w celu eskortowania tankowca, jednak prawdopodobnie nie zdążyły one dotrzeć na miejsce przed operacją sił amerykańskich.

Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych zażądało, aby Stany Zjednoczone zapewniły humanitarne i godne traktowanie obywateli Rosji znajdujących się na pokładzie zajętego tankowca, a także ich szybki powrót do kraju - poinformował Reuters, powołując się na rosyjską agencję TASS.

Kolejny statek zajęty przez USA. "Nielegalna działalność"

Także w środę, niemal równolegle do EUCOM, Dowództwo Południowe USA powiadomiło o zajęciu innego tankowca - M/T Sophia na Morzu Karaibskim.

"Zatrzymany statek, M/T Sophia, operował na wodach międzynarodowych i prowadził nielegalną działalność na Morzu Karaibskim. Straż Przybrzeżna Stanów Zjednoczonych eskortuje M/T Sophia do Stanów Zjednoczonych w celu ostatecznego rozpatrzenia sprawy" - napisano w serwisie X.

Według danych Departamentu Skarbu USA płynąca pod panamską banderą Sophia trafiła na listę sankcji w styczniu 2025 r. w ramach działań przeciwko rosyjskiej "flocie cieni" przewożącej rosyjską ropę naftową w cenie wyższej niż ustalony przez G7 limit.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: