Tajna misja szefa dyplomacji Kaddafiego

Świat

Aktualizacja:

Minister spraw zagranicznych Libii udał się przez Tunezję do Londynu - podaje oficjalna tunezyjska agencja prasowa TAP. Libijski rząd potwierdził, że Moussa Koussa udał się z misją dyplomatyczną. Brytyjskie Foreign Office stwierdziło natomaist, że nic nie wie o wizycie Libijczyka i nie zaplanowano żadnych spotkań. W rozdartym wojną domową kraju po kilku dniach gwałtownego przesuwania się na zachód w kierunku Trypolisu, linia frontu jeszcze szybciej przesunęła się w przeciwnym kierunku - na wschód. Walki trwają pomiędzy Adżdabiją a Bregą. Rebelianci proszą koalicję o ataki lotnicze, bo wojska Muammara Kaddafiego mają zagrażać cywilom.

POLSKA AKCJA HUMANITARNA APELUJE O POMOC DLA LIBIJCZYKÓW. ZOBACZ, JAK POMÓC JAK PRZEBIEGA LINIA FRONTU? - zobacz mapę CZY LIBIA BĘDZIE PODZIELONA? - czytaj analizę Macieja Tomaszewskiego, wydawcy zagranicznego tvn24.pl

21:50 - Moussa Koussa wykonuje misję dyplomatyczną. Nie uciekł z Libii - poinformował rzecznik libijskiego rządu.

21:30 Brytyjskie MSZ nic nie wie o wizycie ministra spraw zagranicznych Libii w Wielkiej Brytanii - podał Reuters. Foreign Office poinformowało, że nie zaplanowano żadnych spotkań z Libijczykiem.

21:20 Administracja prezydenta Baracka Obamy nie podjęła decyzji co do ewentualnych dostaw uzbrojenia libijskim rebeliantom - powiedział republikański kongresmenDan Burton. Polityk brał udział w zamkniętym spotkaniu z najwyższymi przedstawicielami administracji prezydenta.

21:10 Minister spraw zagranicznych Libii udał się przez Tunezję do Londynu - podaje oficjalna tunezyjska agencja prasowa TAP. Władze w Trypolisie nie odniosły się jeszcze do doniesień z sąsiedniego kraju. Moussa Koussa miał przejechać przez granicę obu państw w poniedziałek, do Londynu odleciał w środę wieczora z lotniska w Dżerbie.

20:15 Libijski rząd wydalił z kraju korespondenta agencji Reuters Michaela Georgy'ego. Nie podano powodu usunięcia dziennikarza przebywającego w Trypolisie od 28 lutego. - Jest nam przykro z powodu decyzji libijskich i żałujemy, że nie podano żadnego wyjaśnienia - powiedział redaktor naczelny Reutera Stephen Adler. Georgy i fotoreporter Reutera zostali zatrzymani wcześniej w tym miesiącu przez libijskie siły bezpieczeństwa, gdy usiłowali bez zezwolenia dostać się do opanowanego przez rebeliantów miasta Misrata. Do miejscowości, w której od tygodni toczą się walki, zachodni dziennikarze są przewożeni jedynie w ramach specjalnych wycieczek organizowanych przez władze.

20:00 Rzecznik rebeliantów na konferencji prasowej w Bengazi oświadczył, że gwałtowny odwrót oddziałów opozycji, to skutek spotkania z nowym wrogiem. - W ostatnich dniach na froncie pojawiły się tysiące żołnierzy Gwardii Republikańskiej Czadu - powiedział Ahmed Bani, cytowany przez BBC. Muammar Kaddafi od wielu lat ma bardzo dobre relacje z władzami swojego południowego sąsiada. Najemnicy z Czadu mieli, według rebeliantów, tłumić demonstracje w pierwszych tygodniach niepokojów w Libii.

19:50 Przewodniczący komisji ds. wywiadu w amerykańskim Kongresie, sprzeciwił się pomysłowi dostarczenia uzbrojenia rebeliantom. - Na ten moment to zły pomysł - powiedział Mike Rogers.

18:00 Rebelianci wycofali się aż do Adżdabiji, ostatniej większej miejscowości pod Bengazi - podaje BBC. Według Al-Dżaziry, z miasta w popłochu uciekają cywile. W Adżdabiji w ubiegłym tygodniu doszło do walk między wojskiem i rebeliantami, które zakończyły się przełamaniem frontu przez tych ostatnich, po silnych nalotach koalicji. Od tego czasu bojówki opozycji zdołały dojechać w pobliże Syrty w centrum kraju, po czym ponownie w popłochu uciekły przed wojskiem do punktu wyjściowego.

17:50 - Propozycja Francji, aby uzbrajać rebeliantów, jest sprzeczna z rezolucją ONZ i można ją uznać za wspieranie terroryzmu - podało libijskie ministerstwo spraw zagranicznych. Francuski szef MSZ Alain Juppe, zaproponował dostarczenie broni przeciwnikom Kaddafiego we wtorek.

17:15 - Reżim nie przestaje powtarzać, że przerwał ogień w Misracie, choć codziennie ostrzeliwuje miasto - powiedział w środę rzecznik rebeliantów w Misracie. Zarzucił siłom koalicji, a zwłaszcza Kanadyjczykom, że nie wypełniają swej misji w Misracie, gdyż wahają się przed bombardowaniem czołgów Kaddafiego w mieście, w obawie przed trafieniem cywilów. Potwierdził, że "sytuacja humanitarna w Misracie z dnia na dzień się pogarsza". Dodał też, że w miejscowym porcie oczekuje na ewakuację 4 tysiące cudzoziemców.

15:49 Przerwano blokadę morską Misraty. Do portu broniącego się od wielu dni przed atakami sił Kaddafiego miasta wpłynęły dwa statki z pomocą humanitarną. W rejs powrotny zabrały rannych. Siły Kaddafiego bombardują Misratę i walczą z rebeliantami na jej przedmieściach. Rzecznik rebeliantów poinformował, że we wtorkowych walkach zginęło 18 cywilów.

15:43 Rząd Libii ostrzegł, że pozwie do sądu każdą międzynarodową spółkę, która zawrze kontrakt energetyczny z rebeliantami. Pod kontrolą przeciwników Kaddafiego jest obecnie duża część naftowej infrastruktury kraju.

15:05 - Naloty na Libię mogą być sprzeczne z duchem rezolucji ONZ - oświadczył prezydent Chin Hu Jintao podczas wizyty prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego w Chinach. - W historii wielokrotnie okazywało się, że użycie siły nie jest odpowiedzią na problemy, a jedynie komplikuje je jeszcze bardziej - powiedział Hu, nawiązując do sytuacji w Libii. - Najważniejszymi metodami rozwiązywania problemów są dialog i inne środki pokojowe - podkreślił chiński prezydent.

14:50 - Rebelianci są praktycznie w pełnym odwrocie - twierdzi korespondent BBC w Libii. - Bojówki opozycji nie mają siły ognia i dyscypliny aby walczyć z wojskiem. Ich morale też nie jest zbyt wysokie, nie mają chęci do walki - dodaje Brytyjczyk.

14:35 Władze Libii przestrzegły, że podadzą do sądu jakąkolwiek firmę, która będzie próbowała kupować surowce od rebeliantów. - Tylko National Oil Corporation jest uprawniona do zawierania kontraktów międzynarodowych. Z uwagi na rolę surowców, żadne państwo nie może pozwolić, aby uzbrojone gangi próbowały przejąć kontrolę nad handlem nimi - podała agencja JANA, cytowana przez Reutera.

14:20 Gdyby Kaddafi poprosił o azyl, Uganda powitałaby go z otwartymi ramionami - miały poinformować władze kraju, które cytuje telewizja Al-Arabija. Nie podano dalszych szczegółów oferty. Wiele krajów Afryki jest bardzo pozytywnie nastawionych wobec Libii, ponieważ Kaddafi od wielu lat udziela im pożyczek i pomocy oraz patronuje Unii Afrykańskiej.

14:00 Rebelianci twierdzą, że siły rządowe wykorzystują miny lądowe. Opozycja miała się na nie natknąć na obrzeżach Sytry i Adżdabiji. Na dowód pokazują filmy ukazujące groźne pułapki. Doniesienia opozycji potwierdza Human Rights Watch. Według organizacji, na przedmieściach Adżdabiji odkryto i rozbrojono około 10 min przeciwczołgowych i ponad 30 przeciwpiechotnych.

13:38 Brytyjczycy wydalili pięciu libijskich dyplomatów, podało Foreign Office.

13:06 Brytyjski premier David Cameron nie wykluczył możliwości zaopatrywania rebeliantów w broń, ale dodał, że jeszcze nie podjął decyzji w tej sprawie.

12:26 Rosja ostrzegła Zachód przed uzbrajaniem rebeliantów walczących przeciwko Muammarowi Kaddafiemu. Szef MSZSiergiej Ławrow wyraził też przekonanie, że "przerwanie ognia i natychmiastowe rozpoczęcie rozmów to sprawa priorytetowa" dla uregulowania sytuacji w Libii.

12:19 Rząd Bułgarii zdecydował o wysłaniu fregaty Dryzki do patrolowania wybrzeży Libii. Okręt ma przez trzy miesiące uczestniczyć w operacji NATO "Unified protector", której celem jest zagwarantowanie przestrzegania embarga na dostawy broni do Libii.

Fregata ze 160-osobową załogą, w tym 12 żołnierzami sił specjalnych, może wyruszyć na Morze Śródziemne najwcześniej 15 kwietnia.

12:01 Siły wierne Kaddafiemu odzyskały kontrolę nad portem naftowym Ras al-Nnuf zmuszając powstańców do ucieczki na wschód - podaje PAP, powołując się na świadków cytowanych przez agencję Reutera.

Reuters nie rozstrzyga jednak, czy miasto faktycznie wpadło w ręce Kaddafiego, bowiem relacje ich świadków są rozbieżne. Korespondent agencji twierdzi, że z miasta dochodzą odgłosy wybuchów, a nad miastem latają samoloty. Nie jest jasne czy wybuchy są spowodowane lotniczymi bombami czy artylerią Kaddafiego.

Cytowany przez Reutera świadek donosi, że to francuskie samoloty bombardują pozycje Kaddafiego. Niemniej korespondent Reutera donosi, że droga prowadząca do miasta pełna jest cofających się rebeliantów.

11:07 - Rebelianci są ciągle w Ras al-Nuf - powiedział agencji Reutera jeden z rebeliantów, dodając, że walki toczą się w pobliżu Ben Dżawad.

Inny powstaniec powiedział agencji, że walki trwają też w mieście Brega dalej na wschód.

Nocne belgijskie bombardowanie

W nocy Libię bombardowały m.in. belgijkie samoloty. Jak poinformowało w nocy z wtorku na środę belgijskie ministerstwo obrony w zakończonej sukcesem akcji uczestniczyły cztery maszyny typu F-16.

Oczekujemy, że ostatecznie Kadafi się ugnie i odda władzę Barack Obama

Jeszcze we wtorek wieczorem telewizja Al-Arabija poinformowała o dwóch kolejnych silnych eksplozjach w stolicy Libii, Trypolisie. Kilka godzin wcześniej o eksplozjach w tej samej okolicy, w dzielnicy Al-Azizija, gdzie mieszka libijski przywódca Muammar Kadafi, poinformowała agencja AFP, powołując się na swego dziennikarza i świadka.

Siedem silnych wybuchów było słychać w Tażurze w pobliżu Trypolisu. Według jednego z mieszkańców Tażury, samoloty zrzuciły bomby na znajdujący się tam obiekt wojskowy.

Obama liczy na odejście Kaddafiego

W wywiadzie dla stacji NBC w nocy czasu polskiego Barack Obama stwierdził, że ustąpienie Kadafiego jest "strategicznym celem" międzynarodowej koalicji, choć głównym zadaniem operacji wojskowej w Libii pozostaje ochrona ludności cywilnej.

- Oczekujemy, że ostatecznie Kadafi się ugnie i odda władzę - stwierdził Obama. Nie chciał jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy USA będą dozbrajać libijskich powstańców, choć też takiej możliwości nie wykluczył. - Operacja wojskowa trwa zaledwie od dziewięciu dni. Cały czas oceniamy sytuację i zamiary sił wiernych Kadafiemu - powiedział Obama.

Zbroić powstańców? USA: być może

Bardziej konkretna była sekretarz stanu USA Hillary Clinton. - Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ, która ma na celu przede wszystkim ochronę ludności cywilnej w Libii, sprawę ewentualnego zaopatrywania powstańców w broń pozostawia otwartą - powiedziała Clinton jeszcze we wtorek podczas spotkania w Londynie tzw. grupy kontaktowej ds. Libii.

Sekretarz stanu USA przyznała, że ma dość skromną wiedzę o libijskiej opozycji. - Nie wiemy zbyt wiele, a zwłaszcza nie wiemy tego, co najbardziej chcielibyśmy wiedzieć - powiedziała szefowa amerykańskiej dyplomacji.

O możliwości dozbrojenia libijskich powstańców wspomniała kilka godzina wcześniej ambasador Stanów Zjednoczonych przy ONZ Susan Rice. - Nie podjęliśmy jeszcze decyzji, lecz jej nie wykluczamy - powiedziała w programie telewizji ABC "Good Morning America".

NATO: nie zbroić

Szef francuskiej dyplomacji Alain Juppe oświadczył natomiast po zakończeniu londyńskiej konferencji, że Francja jest gotowa rozmawiać z partnerami o dostarczaniu broni libijskiej opozycji.

Zupełnie odwrotnego zdania był po wtrokowych rozmowach sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen, który oznajmił telewizji Sky News, że NATO "nie będzie zbroić libijskich powstańców".

- Naszym zadaniem jest chronić ludzi, a nie ich zbroić - powiedział Rasmussen w Londynie po zakończeniu międzynarodowej konferencji w sprawie Libii.

"Świt Odysei" we wtorek

ZOBACZ: LIBIA JAK BOŚNIA?: PORÓWNANIE AKCJI ONZ

Źródło: reuters, pap