Szwajcarskie konta milionerów z Grecji. Autor przecieku przed sądem

Świat


Centrolewicowy grecki dziennik "Ta Nea" opublikował listę ponad 2 tys. bogatych Greków, posiadających konta w szwajcarskim banku. Tego samego dnia przed sądem stanął dziennikarz, który jako pierwszy ujawnił listę, która wywołała w Grecji wielkie oburzenie.

"Ta Nea" zamieścił na łącznie 10 stronach listę kont, zawierających według niego do roku 2007 około 2 miliardów euro. Kwota ta wzburzyła dotkniętych rządowymi przedsięwzięciami oszczędnościowymi Greków, którzy podejrzewają, że właściciele kont doszli do majątku kosztem państwa.

"Lista Lagarde" Lista, przekazana Grecji przez władze francuskie w 2010 roku, obejmuje nazwiska 2059 greckich posiadaczy kont w banku HSBC w Szwajcarii. Są to osoby, wobec których podjęto postępowania sprawdzające w związku z podejrzeniem o unikanie podatków. Dokument nazwano "listą Lagarde" od ówczesnej francuskiej minister finansów Christine Lagarde, która stoi obecnie na czele Międzynarodowego Funduszu Walutowego. "Ta Nea" napisał, że mimo opublikowania tej samej listy, jaka ukazała się wcześniej w greckim tygodniku "Hot Doc", nie zamierza formułować żadnych wniosków co do "jej treści ani przemyśleń, jakie zainspirowała wśród znacznej części opinii publicznej". Dziennik nie ujawnił, z jakich powodów przedrukował listę i zaznaczył, że nie ma żadnych dowodów na to, by ktokolwiek z osób nią objętych dopuścił się nadużyć podatkowych.

Grożą mu 2 lata więzienia Redaktor "Hot Doc" Kostas Waksewanis stawił się w poniedziałek przed sądem w związku z zarzutami naruszenia przepisów o ochronie danych. Sprawy nie rozpatrywano merytorycznie, odraczając ją do czwartku. W razie skazania Waksewanisowi grozi do dwóch lat więzienia. "+Ta Nea+ publikuje dziś listę. Czy będą ścigani? Miesiąc temu ten dziennik opublikował listę zwrotów podatków znanych osobistości. Zarzutów nie wniesiono" - napisał Waksewanis na swej stronie w Twitterze. "Dziś to nie +Hot Doc+ jest przedmiotem procesu, ale wolność prasy w Grecji i prawda" - dodał. Tygodnik twierdzi, że listę, zawierającą również nazwiska znanych postaci życia politycznego i gospodarczego, otrzymał z anonimowego źródła, a władze nie potwierdziły, czy dokument ten jest autentyczny.

Autor: //gak / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: