Sekretarz generalny Sojuszu Mark Rutte zapytany, czy jeśli Rosja, siłą 15 tysięcy żołnierzy, zdecyduje się zablokować tak zwany przesmyk suwalski, NATO jest w stanie szybko zareagować, stwierdził: - Zdecydowanie tak.
- Mogę zapewnić, że samo NATO regularnie ćwiczy różne scenariusze, wykorzystując wszelkie istotne informacje wywiadowcze - podkreślił.
- Zapewniam również, że jesteśmy dobrze przygotowani do reagowania na każde zagrożenie dla Sojuszu, aby nikt nie pomyślał, że może nas zaatakować, ponieważ nasza reakcja będzie druzgocąca - powiedział.
- Jesteśmy sojuszem obronnym, nasza reakcja będzie zabójcza, jeśli spróbują nas zaatakować - dodał.
Gra wojenna: Rosjanie w kilka dni opanowują strategiczny przyczółek na Litwie
Przesmyk suwalski to wąski pas terytorium Polski wokół Suwałk i Augustowa, łączący Polskę z Litwą, Łotwą i Estonią. Jednocześnie oddziela należący do Rosji obwód królewiecki od Białorusi.
Dziennik "Wall Street Journal" opisał w zeszłą środę grę wojenną, w której wzięło udział 16 byłych wysokich rangą urzędników z Niemiec i NATO, a także parlamentarzyści i eksperci ds. bezpieczeństwa. Zorganizowana została wspólnie przez dziennik "Die Welt" i Uniwersytet Bundeswehry z Hamburga.
Polski uczestnik gry, Bartłomiej Kot z Aspen Institute Central Europe przekazał, że ostatecznie Rosjanie w ciągu kilku dni, niewielkimi siłami opanowują strategiczny przyczółek na Litwie, a NATO reaguje paraliżem decyzyjnym.
Według przyjętego w grze scenariusza Rosja zajmuje w październiku 2026 roku litewski Mariampol, 35-tysięczne miasto w przesmyku suwalskim. Robi to pod pretekstem rzekomego kryzysu humanitarnego w obwodzie królewieckim, swojej enklawie graniczącej z Polską i Litwą.
Mariampol to miejsce strategiczne, leżące na skrzyżowaniu ważnych dla Europy autostrad: na południowy zachód biegnie Via Baltica, droga prowadząca do Polski, a na zachód droga między Białorusią a Kaliningradem. Na mocy umowy o tranzycie między Rosją, UE i Litwą z 2002 r. ta druga jest otwarta dla rosyjskiego transportu.
Według Kota poza Polską nikt z graczy nie próbował kontestować "rosyjskiej pozycji wyjściowej" i wszyscy zaakceptowali ustanowienie korytarza humanitarnego na terytorium Litwy, godząc się także na brak dostępu do tego korytarza i zamknięcie nad nim przestrzeni powietrznej dla wszystkich poza Rosją.
Również według "WSJ" symulowana inwazja na Mariampol pod pretekstem kryzysu humanitarnego w Królewcu sparaliżowała proces decyzyjny sojuszników z NATO.
Opracował Adam Styczek/ads