Szef MSW: milicji wydano broń z ostrą amunicją. Będzie stosowana zgodnie z ustawą

Świat

TVN 24Demonstranci są bez szans w starciu z milicją

Ukraińskiej milicji wydano broń z ostrą amunicją. Będzie ona stosowana zgodnie z ustawą o milicji - poinformował p.o. szefa ukraińskiego ministerstwa spraw wewnętrznych Witalij Zacharczenko. Karabiny automatyczne w rękach funkcjonariuszy zostały uwiecznione na wielu zdjęciach i przekazach wideo, m.in. na nagraniu kamery TVN24, która zaobserwowała moment odwrotu jednej z grup Berkutu. Widać na nim wyraźnie, jak milicjanci strzelają w kierunku protestujących.

- W ramach działań centrum antyterrorystycznego podpisujemy odpowiednie rozkazy - milicji wydano broń z ostrą amunicją, będzie ona stosowana zgodnie z ustawą "O Milicji" - czytamy w oświadczeniu Zacharczenki, skierowanym do mieszkańców Ukrainy.

Już wcześniej media informowały o użyciu broni wobec demonstrujących. Telewizja Biełsat pokazała na jednym z nagrań udostępnionych na swoim kanale w serwisie YouTube demonstrujących, którzy próbują się ukrywać za swoimi tarczami przed atakującymi ich snajperami Berkutu. Na zdjęciach widać rannych ludzi próbujących uciec od kolejnych kul posyłanych w ich kierunku.

Ranni chronią się przed snajperami (drastyczne zdjęcia)Biełsat/YouTube

- To, co się tam dzieje to regularna wojna. Moi znajomi, którzy tam są piszą, mówią, że tam jest piekło. Boimy się wychodzić z domów, ale musimy, bo wolność jest dla nas najważniejsza - tłumaczył w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat Arkadiusz Putko ze Związku Ukraińców w Polsce. Dodał, że publikowane są już zdjęcia ludzi "rozstrzelanych w biały dzień", z których ciał wyjmowane są kule wystrzelone przez milicję.

"Ludzie rozstrzelani w biały dzień"TVN24 Biznes i Świat

Snajperzy i Berkut z kałasznikowami w rękach

Od czwartkowego poranka trwają ciężkie walki wokół Majdanu Niepodległości. Demonstrujący pozbawieni w większości broni zostali - zdaniem opozycji - zaatakowani przez oddziały milicji i po godz. 8.00 polskiego czasu rozpoczął się ostrzał tłumów na ulicach przylegających do Majdanu.

Na dachach zostali rozmieszczeni snajperzy i w ciągu kilkudziesięciu minut miejscowe media, a także reporterzy zachodnich agencji prasowych, m.in. Reutersa poinformowali o pierwszych ofiarach. Po godz. 11.00 dziennikarze "Kyiv Post" podali, że z rąk milicji zginęło 35 cywilów, a setki zostały rannych. Kilka godzin później podali informację o tym, że liczba ofiar wzrosła do 37.

"Ranni są w twarz, głowę i serce. Policja zabija ludzi"tvn24

Przemawiający na scenie Majdanu przywódcy demonstrantów wykrzykiwali w ich stronę, by wrócili na plac, bo poza nim nie są bezpieczni. W co najmniej trzech miejscach Majdanu pojawiły się zwłoki zabitych, z wieloma ranami postrzałowymi.

Przywódcy Majdanu pokazywali potem przed kamerami m.in. hełm z dziurą po dużym pocisku. Hełm należał do "jednego z bohaterów", powiedział przemawiający, dodając, że takie ślady na hełmie może zostawić "tylko karabin automatyczny".

Na Twitterze, na oficjalnym profilu opozycji protestującej na Majdanie, pojawiają się od kilku godzin zdjęcia funkcjonariuszy Berkutu z karabinami, w których komentujący rozpoznają bez problemów kałasznikowy. Prawdopodobnie są to modele AK-74.

Turczynow przemówił do naroduEspreso TV
wideo 2/35

Autor: adso/ ola / Źródło: tvn24.pl

Tagi:
Raporty: