Pjongjang: Trump podpalił lont, musimy wyrównać rachunki


- Nigdy nie zgodzimy się na rozmowy, w których nasza broń nuklearna będzie przedmiotem negocjacji - oświadczył w rozmowie z rosyjską agencją TASS szef północnokoreańskiej dyplomacji Ri Jong Ho. Oskarżył prezydenta USA Donalda Trumpa o to, że "swoimi buńczucznymi i szalonymi stwierdzeniami podpalił wojenny lont". - Musimy wyrównać rachunki - podkreślił.

Napięcie między Koreą Północną i Stanami Zjednoczonymi rośnie od wielu tygodni. Przemawiając pod koniec września na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, prezydent Donald Trump ostrzegł przywódcę Korei Północnej Kim Dzong Una, że kontynuowanie przez niego programu nuklearnego jest "samobójczą misją".

Zagroził też wtedy, że Stany Zjednoczone w przypadku ataku Korei Północnej będą zmuszone "całkowicie zniszczyć" ten kraj.

"Musimy wyrównać rachunki"

W opublikowanej w środę rozmowie z rosyjską agencją TASS minister spraw zagranicznych Korei Północnej Ri Jong Ho stwierdził, że rozwój programu nuklearnego jego kraju jest gwarancją pokoju i bezpieczeństwa w regionie. Dodał, że nie podlega to negocjacjom.

- Nasze stanowisko polega na tym, że nigdy nie zgodzimy się na jakiekolwiek rozmowy, w których nasza broń jądrowa stanie się przedmiotem negocjacji - powiedział minister. Pytany o to, w jakich warunkach możliwy byłby dialog z Waszyngtonem, odparł, że najważniejsze jest to, by "USA zaprzestały wrogiej polityki" wobec Korei Północnej. - Nasza broń jądrowa to wynik krwawej walki, której celem jest obrona życia i suwerenności ojczyzny przed amerykańskimi groźbami jądrowymi. To środek powstrzymywania, który jest rękojmią pokoju i bezpieczeństwa w regionie i prawa narodu koreańskiego do istnienia i rozwoju - oświadczył minister.

Nazwał także broń jądrową "mieczem sprawiedliwości, którym można rozpędzić czarne chmury tyranii jądrowej i zagwarantować niezależne życie całej ludzkości pod jasnym i błękitnym niebem".

"Ognisty grad"

- Można powiedzieć, że swoimi buńczucznymi i szalonymi stwierdzeniami w ONZ Trump podpalił wojenny lont - oświadczył szef koreańskiej dyplomacji. - Cała nasza armia i nasz naród stanowczo domagają się, by z Amerykanami porachować się ostatecznie nie wyłącznie słowami, ale ognistym gradem - dodał minister.

Zapewnił także: - Niemal osiągnęliśmy ostatni punkt na drodze do ostatecznego celu - uzyskania realnej równowagi sił z USA. - Nasza broń jądrowa nigdy nie będzie przedmiotem negocjacji, dopóki nie zostanie wykorzeniona polityka USA mająca na celu zniszczenie Korei Północnej - podkreślił przedstawiciel Pjongjangu.

Wojna na słowa

3 września Korea Północna ogłosiła, że z powodzeniem przeprowadziła próbę ładunku wodorowego przeznaczonego do montażu na międzykontynentalnych pociskach balistycznych. Kolejna, szósta już próba nuklearna reżimu w Pjongjangu wywołała oburzenie i sprzeciw wspólnoty międzynarodowej. 12 września Rada Bezpieczeństwa ONZ jednomyślnie zaostrzyła sankcje przeciwko Pjongjangowi, między innymi ograniczając dostawy paliw do KRLD i wprowadzając zakaz importu północnokoreańskich tekstyliów. Była to dziewiąta od 2006 roku rezolucja RB ONZ w sprawie sankcji wobec Korei Północnej za jej program nuklearny i rakietowy.

Pjongjang nie zrezygnował jednak z buńczucznej retoryki. Ostrego języka nie boi się również Donald Trump. Według amerykańskich mediów stanowisko amerykańskiego prezydenta wobec Pjongjangu jest jednym z powodów nieporozumień z sekretarzem stanu USA Rexem Tillersonem.

Przed tygodniem Tillerson kategorycznie zaprzeczył pogłoskom, że zamierza zrezygnować ze sprawowanej funkcji i zapewnił, że jest całkowicie oddany prezydentowi i swojej roli szefa dyplomacji.

Przebywając niedawno z wizytą w Pekinie, szef amerykańskiej dyplomacji powiedział dziennikarzom, że Stany Zjednoczone utrzymują "kanały komunikacyjne" z Koreą Północną i "sondują", czy tamtejszy reżim jest zainteresowany zaangażowaniem się w rozmowy na temat jego programu nuklearnego.

Następnie Trump napisał na Twitterze, że powiedział Tillersonowi, aby nie tracił czasu na rozmowy z Kim Dzong Unem.

Autor: kg / Źródło: Reuters, TASS, PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: KCNA VIA KNS/EastNews

Tagi:
Raporty: