TVN24 | Świat

Szczyt klimatyczny w Glasgow. Sekretarz generalny ONZ: kopiemy własny grób

TVN24 | Świat

Autor:
momo/kab
Źródło:
PAP, BBC

Zmierzamy w kierunku katastrofy klimatycznej - ostrzegł w poniedziałek sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, przemawiając na konferencji kliamtycznej COP26 w Glasgow. Jak mówił, ludzkość "kopie własny grób". Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson podkreślał, że im dłużej nie działamy w sprawie klimatu, tym cena będzie wyższa. Głos zabrał także słynny brytyjski biolog David Attenborough. - Czy tak właśnie ma się skończyć nasza historia? - zapytał.

W niedzielę w Glasgow rozpoczęła się zaplanowana do 12 listopada oenzetowska konferencja klimatyczna. W poniedziałek w centrum konferencyjnym Scottish Event Campus (SEC) pojawili się m.in. premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, brytyjski następca tronu książę Karol wraz z żoną, księżną Camillą, prezydent USA Joe Biden, szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres. Polskę reprezentuje premier Mateusz Morawiecki.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Głównym celem konferencji jest wzmocnienie uzgodnień zawartych w Paryżu w 2015 r., gdy po raz pierwszy wszystkie kraje zawarły porozumienie o walce z globalnym ociepleniem i redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Guterres: zmierzamy w kierunku katastrofy klimatycznej

W przemówieniu wygłoszonym podczas szczytu liderów w czasie odbywającej się w Glasgow oenzetowskiej konferencji klimatycznej COP26 Antonio Guterres wskazał, że ostatnie sześć lat od czasu zawarcia porozumienia paryskiego było najbardziej gorącymi w historii. - Wciąż zmierzamy w kierunku katastrofy klimatycznej - mówił Guterres, dodając, że "porażka nie jest opcją", ale "wyrokiem śmierci" dla wielu krajów rozwijających się. Jak oznajmił, "stoimy w obliczu chwili prawdy, szybko zbliżamy się do punktów krytycznych".

- Albo my zatrzymamy to, albo to zatrzyma nas. Nadszedł czas, by powiedzieć: dość. Dość zabijania się węglem. Dość traktowania natury jak toalety. Dość wypalania, wiercenia, kopania coraz głębiej. W ten sposób kopiemy własny grób - oznajmił sekretarz generalny ONZ.

Guterres podkreślał, że "nauka daje jasną odpowiedź, wiemy, co robić". - Najpierw musimy utrzymać przy życiu cel 1,5 stopnia Celsjusza - mówił, nawiązując do podjętego w Paryżu zobowiązania, by spróbować utrzymać wzrost globalnej temperatury w granicach 1,5 st.C w stosunku do początku epoki przemysłowej.

Sekretarz generalny ONZ powiedział, że COP26 "musi być momentem solidarności" i wezwał do większego wsparcia dla krajów rozwijających się. Podkreślił, że kraje skupione w grupie G20 "mają większą odpowiedzialność, ponieważ odpowiadają za 80 procent emisji".

Instalacja zamieszczona przez aktywistów na szczycie klimatycznym COP26 w GlasgowPAP/EPA/Robert Perry

Johnson: została minuta do północy

- Im dłużej nie podejmujemy działań, tym jest gorzej i tym wyższa będzie cena, gdy w końcu katastrofa zmusi nas do działania - mówił brytyjski premier Boris Johnson, otwierając szczyt liderów w ramach odbywającej się w Glasgow oenzetowskiej konferencji klimatycznej COP26.

Johnson w przemówieniu nawiązał do filmów o Jamesie Bondzie, opisując sceny, w których jest on przywiązany do jakiegoś urządzenia mającego spowodować jego śmierć i zastanawia się, który przewód odłączyć, by się uratować. - Znajdujemy się, moi drodzy globalni przywódcy, mniej więcej w tym samym położeniu, co James Bond. Tragedia polega na tym, że to nie jest film, a urządzenie zagłady jest prawdziwe - mówił Johnson.

Powiedział, że wzrost temperatury o dwa stopnie zagrozi dostawom żywności, o trzy stopnie przyniesie więcej szalejących pożarów i cyklonów, a o cztery stopnie oznacza, że "pożegnamy się z całymi miastami". - Ludzkości już dawno odmierzono czas w kwestii zmian klimatycznych. Została minuta do północy i musimy działać już teraz. Jeśli dziś nie podejdziemy poważnie do kwestii zmian klimatycznych, jutro dla naszych dzieci będzie już za późno - mówił brytyjski premier.

Attenborough: rosnąca emisja zagraża przyszłości ludzkiej cywilizacji

Podczas szczytu klimatycznego w Glasgow przemówienie wygłosił także słynny brytyjski biolog David Attenborough, który na COP26 pełni funkcję ambasadora społeczeństwa.

ZOBACZ CAŁE PRZEMÓWIENIE DAVIDA ATTENBOROUGH W TVN24 GO >>>

- Spalanie przez nas paliw kopalnych, niszczenie przez nas przyrody, nasze podejście do przemysłu, budownictwa i nauki, nasze uwalnianie węgla do atmosfery - już jesteśmy w tarapatach. Stabilność, na której wszyscy polegamy, pęka - mówił Attenborough.

Od lewej: sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, brytyjski premier Boris Johnson i słynny biolog David AttenboroughPAP/EPA/ROBERT PERRY

- Ci, którzy zrobili najmniej, aby spowodować ten problem, są dziś najbardziej dotknięci - ostatecznie wszyscy odczujemy skutki, przy czym niektóre są już nieuniknione - zaznaczył. - Czy tak właśnie ma się skończyć nasza historia - opowieść o najmądrzejszym gatunku skazanym na zagładę przez tę aż nazbyt ludzką cechę, jaką jest niedostrzeganie szerszego obrazu w pogoni za krótkoterminowymi celami? - pytał. - Być może fakt, że ludzie dotknięci zmianami klimatu to już nie jakieś wyimaginowane przyszłe pokolenia, ale młodzi ludzie żyjący dzisiaj, da nam impuls, którego potrzebujemy, aby napisać naszą historię na nowo, aby przekształcić tę tragedię w triumf - mówił.

Książę Karol: czas na działanie w sprawie klimatu praktycznie się skończył

Brytyjski następca tronu książę Karol w przemówieniu do przywódców uczestniczących w konferencji klimatycznej w Glasgow oświadczył, że "czas na działanie w celu zapobiegania zmianom klimatu dosłownie się skończył".

Powiedział, że pandemia COVID-19 pokazała, "jak niszczycielskie mogą być kryzysy transgraniczne" i powaga sytuacji w kwestii zmian klimatycznych wymaga globalnego rozwiązania na poziomie systemowym. Książę Karol podkreślił, że "koszt bezczynności jest o wiele większy niż koszt zapobiegania".

Zaapelował do sektora finansowego o pomoc w spowolnieniu zmian klimatycznych, bo - jak mówił - branża ta ma jeszcze większą siłę oddziaływania niż światowi przywódcy. Przekonywał, że aby pomóc krajom obciążonym rosnącym poziomem zadłużenia, "potrzebujemy szeroko zakrojonej kampanii w stylu wojskowym, aby zmobilizować siłę globalnego sektora prywatnego". - Apeluję dzisiaj, aby kraje zjednoczyły się w celu stworzenia środowiska, które umożliwi każdemu sektorowi przemysłu podjęcie wymaganych działań. Wiemy, że będzie to wymagało miliardów, a nie milionów dolarów - mówił brytyjski następca tronu.

Autor:momo/kab

Źródło: PAP, BBC

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock