Świat

Syria wyszła na ulice. Ostrzelali cywilów

Świat


W całej Syrii odbywały się w piątek demonstracje antyrządowe, w których mimo ostrzeliwania ich uczestników przez wojsko uczestniczyły dziesiątki tysięcy ludzi - oświadczyło Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Także w piątek UNHCR ogłosiło, że ponad 65 tys. mieszkańców Syrii uciekło z kraju w ciągu ostatnich 13 miesięcy. A sekretarz generalny Narodów Zjednoczonych mianował nowego szefa zagranicznych obserwatorów w tym kraju.

W Aleppo na północy kraju od kul zginęło dwóch uczestników demonstracji, a w Deir Ezzor na wschodzie kula zabiła małego chłopca. Według tego samego źródła podczas demonstracji śmierć poniosło również trzech członków sił bezpieczeństwa i jeden były wojskowy, który przeszedł na stronę przeciwników rządu.

Mieszkańcy Hamy po zakończeniu piątkowych modłów i wyjściu z meczetów demonstrowali przeciwko bezwzględnym atakom sił rządowych na ich miasto, które ucierpiało najbardziej z wszystkich miast syryjskich.

W kilku miejscach widać było transparenty z napisami krytykującymi "bierną postawę" przybyłych do Hamy obserwatorów z ramienia ONZ. "Czy to misja, która ma obserwować wstrzymanie ognia, czy też prowadzenie ognia?" - głosił jeden z nich.

W północno-wschodniej Syrii zamieszkanej przez Kurdów, zwłaszcza w Al-Hasaka i Al-Kamiszli, demonstrowano w piątek w pochodach ulicznych solidarność z ludnością Hamy i innych miast najmocniej dotkniętych skutkami rządowego terroru.

Nowy szef obserwatorów

Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun, który przebywa z wizytą w Indiach, ponownie potępił łamanie zawieszenia broni przez rząd syryjski i zwrócił się do niego z wezwaniem: "Należy zaprzestać nieustających represji wobec ludności Syrii, aby pomoc humanitarna mogła dotrzeć do potrzebujących. Bez przerwy dochodzi do morderstw. Trwają bombardowania i eksplozje w dzielnicach mieszkalnych".

Wcześniej tego dnia mianował mianował norweskiego generała Roberta Mooda szefem misji nieuzbrojonych obserwatorów ONZ w Syrii, która docelowo ma liczyć 300 osób - podał w piątek rzecznik ONZ Eduardo del Buey.

Generał Mood jest już w drodze do Syrii. Ma 54 lata; to on negocjował w Damaszku w sprawie wysłania do targanego konfliktem kraju 30-osobowej misji przygotowawczej ONZ, która ma nadzorować rozejm.

Wcześniej w piątek rzecznik międzynarodowego mediatora Kofiego Annana poinformował, że do poniedziałku ma przybyć do Syrii kolejnych 15 obserwatorów.

Obserwatorzy w drodze

Trwają przygotowania przed wysłaniem pełnej misji liczącej 300 osób. Według ekspertów ONZ skompletowanie tej grupy postępuje powoli, ponieważ wysyłanie nieuzbrojonych obserwatorów do kraju, w którym nie jest przestrzegane zawieszenie broni, jest sytuacją nietypową, a na miejscu trzeba zgromadzić stosowne wyposażenie, w tym 40 pojazdów opancerzonych.

Rzecznik Kofiego Annana, Ahmad Fawzi powiedział też wcześniej w piątek, że sporo czasu wymaga skontaktowanie się z poszczególnymi krajami i uzyskanie zgody na przyjazd obserwatorów służących obecnie w innych misjach pokojowych ONZ w tym regionie. Fawzi zażądał też od reżimu Baszara el-Asada "bezzwłocznego wycofania" czołgów i ciężkiej broni z syryjskich miast, ponieważ jej utrzymywanie stanowi naruszenie planu pokojowego Annana.

Plan ten przewidywał wycofanie czołgów już na 48 godzin przed wejściem w życie zawieszenia broni, ale dwa tygodnie później rozejm jest stale naruszany, a armia w dalszym ciągu jest rozlokowana w miastach - podkreślił Ban, który wyraził "głębokie zaniepokojenie tą sytuacją".

Tempo rozlokowywania międzynarodowych obserwatorów, których zadaniem jest monitorowanie obowiązującego od 12 kwietnia kruchego rozejmu, krytykowali syryjscy obrońcy praw człowieka i sami opozycjoniści. Podczas piątkowej demonstracji w mieście Hims nieśli oni transparent z napisem: "Czy misja ta nadzoruje zawieszenie ognia czy obserwuje ogień?".

65 tys. uchodźców, 11 tys. ofiar

Ponad 65 tys. mieszkańców Syrii uciekło z kraju w ciągu ostatnich 13 miesięcy - ogłosiło w piątek Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR). Najwięcej syryjskich uchodźców - ponad 23 tys. - trafiło do Turcji.

Według UNHCR przed krwawymi represjami reżimu prezydenta Baszara el-Asada, który tłumi trwającą od marca 2011 roku rewoltę, uciekło 65 070 osób. Prócz uciekinierów, którzy znaleźli schronienie w Turcji, 22 tys. Syryjczyków wyjechało do Libanu, blisko 16 tys. do Jordanii, a ponad 3 tys. do Iraku.

Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka w czasie trwającego ponad rok konfliktu w Syrii zginęło 11 tys. ludzi.

jak

Źródło: PAP

Raporty: