TVN24 | Świat

Przy kilkunastu ciałach znaleziono broszury wzywające do bojkotu wyborów. "To akt ludobójstwa"

TVN24 | Świat

Autor:
momo\mtom
Źródło:
Reuters

Członkowie Świetlistego Szlaku zabili w Peru kilkanaście osób, w tym dwoje dzieci. Niektóre ciała zostały spalone, co utrudniło identyfikację zwłok - poinformowało peruwiańskie wojsko. Armia określiła zbrodnię "aktem ludobójstwa", a ONZ wezwała do "odpowiedzialnego działania i unikania mowy nienawiści" na dwa tygodnie przed wyborami prezydenckimi w kraju.

Do masakry doszło w niedzielę w regionie Valle de los Rios Apurimac, Ene y Mantaro (w skrócie VRAEM). Dowódca miejscowej policji Cesar Cervantes poiformował, że znaleziono ciała 14 osób, w tym dwojga dzieci. - Jest duże prawdopodobieństwo, że liczba ofiar wzrośnie - stwierdził.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

W regionie VRAEM, górzystym obszarze wielkości Portoryko gdzie - jak twierdzą lokalne władze - produkowanych jest 75 procent peruwiańskiej kokainy, trwa operacja peruwiańskich sił bezpieczeństwa przeciwko pozostałościom Świetlistego Szlaku. Ta niegdyś zaangażowana politycznie organizacja według policji zajmuje się obecnie ochroną przemytników narkotyków, a handel narkotykami to jedno z głównych źródeł jej dochodu.

Członkowie Świtlistego Szlaku, 1984 rokBettmann/Getty Images

Niegdyś potężna maoistyczna partyzantka Świetlistego Szlaku przez całe lata 80. XX wieku prowadziła wojnę z władzami Peru, chcąc dokonać w tym państwie rewolucji komunistycznej. W konflikcie zginęło około 70 tysięcy osób. Organizacja została w znacznej mierze rozbita na początku lat 90., po aresztowaniu jej przywódcy Abimaela Guzmana. Do dzisiaj funkcjonują jednak resztki Świetlistego Szlaku, który przekształcił się w grupę przestępczą, powiązaną z handlem narkotykami.

Peru czekają wybory

Wojsko określiło zbrodnię "aktem ludobójstwa" podkreślając, że Świetlisty Szlak dokonując takich morderstw w przeszłości sam określał je mianem "czystek społecznych". W oświadczeniu armia zapewniła Peruwiańczyków o bezpieczeństwie procesu wyborczego. Przy zamordowanych znaleziono bowiem broszury wzywające do bojkotu wyborów prezydenckich w Peru, które mają się odbyć 6 czerwca - przekazano w oświadczeniu połączonego dowództwa peruwiańskich sił zbrojnych, cytowanego przez agencję Reutera. 

W walce o peruwiańską prezydenturę zmierzą się socjalista Pedro Castillo i konserwatystka Keiko Fujimori, najstarsza córka Alberto Fujimoriego, byłego prezydenta Peru. Dla wielu Peruwiańczyków był on skorumpowanym dyktatorem, inni uważają, że podczas rządów w latach 1990-2000 udało mu się przezwyciężyć kryzys gospodarczy i stłumić lewicową rebelię. Keiko, która sama jest oskarżana o branie łapówek i defraudację środków zagranicznych, wielokrotnie broniła ojca. W 2018 roku Alberto Fujimori został oskarżony o zabójstwo sześciu rolników w 1992 roku. Wcześniej odbywał karę 25 lat pozbawiania wolności za korupcję i łamanie praw człowieka, ale w 2017 roku został ułaskawiony, oficjalnie ze względów zdrowotnych, przez ówczesnego prezydenta Pedro Pablo Kuczynskiego.

Mord potępiła Organizacja Narodów Zjednoczonych, która wyraziła solidarność z ofiarami i ich bliskimi. "W ramach trwającego procesu wyborczego wzywamy wszystkich do odpowiedzialnego działania i unikania mowy nienawiści, która prowadzi do wzrostu napięć" - przekazano w oświadczeniu biura ONZ w Limie.

Autor:momo\mtom

Źródło: Reuters

Źródło zdjęcia głównego: Bettmann/Getty Images