Świat

Siły Powietrzne miały kilka szans, żeby zapobiec masakrze w Teksasie

Świat

[object Object]
"Od 25 do 27 ofiar, wśród zabitych dzieci" (materiał "Dzień po dniu" TVN24 z listopada 2017 roku)tvn24
wideo 2/2

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych miały cztery szanse, aby uniemożliwić napastnikowi zakup broni po tym, jak został on oskarżony o brutalne przestępstwa podczas pobytu w wojsku - podaje opublikowany w piątek raport inspektora generalnego Departamentu Obrony. Były żołnierz US Air Force, który w 2017 roku w czasie nabożeństwa w Teksasie zastrzelił co najmniej 26 osób, popełnił samobójstwo po ucieczce i wymianie strzałów z mieszkańcami.

Sprawca masakry, 26-letni Devin Patrick Kelley, w 2012 roku został uznany przez sąd wojskowy winnym dwóch zarzutów znęcania się nad żoną i przybranym synem. Prawo federalne zabrania sprzedaży lub udostępniania broni palnej osobom skazanym za przestępstwo przemocy domowej wobec współmałżonka lub dziecka.

Informacja na ten temat nie została jednak - mimo że wymagają tego procedury - przekazana do bazy danych Krajowego Centrum Informacji Kryminalnej (National Criminal Information Center - NCIC).

Ponieważ Siły Powietrzne nie złożyły odcisków palców Kelley'ego do Federalnego Biura Śledczego, były żołnierz US Air Force, mając "czystą" przeszłość, mógł kupić broń, której użył do zabicia 26 osób w kościele baptystów w Sutherland Springs.

Kelley, który został wtedy postrzelony przez jednego ze świadków zdarzenia, zbiegł z miejsca ataku. Wkrótce znaleziono go martwego - popełnił samobójstwo strzelając sobie w głowę.

Ubiegłoroczne śledztwo agencji Reutera ujawniło, że Siły Powietrzne miały wiele szans na zebranie odcisków palców Kelly'ego i przekazanie ich do kryminalnej bazy danych FBI.

Cztery niewykorzystane szanse

Jak wynika z opublikowanego w piątek sprawozdania inspektora generalnego, pierwsza szansa na zebranie odcisków palców miała miejsce w czerwcu 2011 roku, po tym jak Oddział Śledztw Specjalnych Sił Powietrznych rozpoczął dochodzenie w sprawie pobicia przez Kelley'ego swojego przyrodniego syna. Kelley służył wówczas w bazie w Nowym Meksyku.

Druga możliwość nadarzyła się w lutym 2012 roku, po tym, jak US Air Force dowiedziały się o podobnych zarzutach, w tym o pobiciu żony przez Kelley'ego.

Trzecia szansa - w czerwcu 2012 roku - miała miejsce, kiedy żołnierz przyznał się na nagraniu wideo do pobicia przyrodniego syna.

Ostatniej, czwartej okazji, służby nie wykorzystały w listopadzie 2013 po sądowym wyroku za znęcanie się nad członkami rodziny.

"Jeśli odciski palców Kelley'ego zostałyby zgłoszone do FBI, nie byłby on w stanie kupić broni palnej od licencjonowanego sprzedawcy" - podkreślono w raporcie.

Każdy nieudany krok naruszał zasady Departamentu Obrony. Inspektor generalny zalecił Siłom Powietrznym udoskonalenie szkolenia personelu w zakresie składania odcisków palców oraz zbadania, czy urzędnicy zaangażowani w sprawę Kelley'a powinni zostać ukarani dyscyplinarnie za wszelkie niedociągnięcia.

US Air Force nie odpowiedziały na rekomendacje, jedynie w 2017 roku przyznały się do zaniedbań w tej sprawie.

Znęcał się nad rodziną i zwierzętami

Devin Patrick Kelley, strzelając z karabinu automatycznego Ruger AR-556, zabił w kościele baptystów w Sutherland Springs w Teksasie, 26 osób i ranił 20. Najmłodsza z ofiar miała 18 miesięcy, najstarsza 77 lat.

Sprawca masakry został wydalony z wojska po odsiedzeniu kary 12 miesięcy pozbawienia wolności, na jaką skazał go w 2012 roku sąd wojskowy. W 2014 roku był skazany na grzywnę za okrucieństwo wobec zwierząt. Według władz stanowych nie wydaje się, by Kelley był powiązany z jakimś ugrupowaniem terrorystycznym. Wykluczono też nienawiść rasową jako motyw zbrodni.

W śledztwie ustalono już, że motywem sprawcy mogły być nieporozumienia rodzinne. Według przedstawiciela teksańskiego ministerstwa bezpieczeństwa publicznego Freemana Martina, wiadomo, że Kelley "był wściekły" na swoją teściową, wysyłał jej SMS-y z groźbami. Jego teściowie przychodzili czasem, choć nieregularnie, do kościoła w Sutherland Springs.

Sutherland Springs w USAGoogle Maps

Autor: akw//plw / Źródło: Reuters

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości