Świat

Strzały na oczach dzieci. Brutalna egzekucja w Holandii

Świat


Policja z Amsterdamu zatrzymała w nocy mężcyznę, który może być powiązny z mordestwem w holenderskim Zaandam (ok. 20 km od Amsterdamu). We wtorek napastnik ubrany na czarno i wyposażony w kałasznikowa dokonał egzekucji na mężczyźnie. Wszystko odbyło się na oczach bawiących się na placu zabaw dzieci.

Policja zidentyfikowała już zabitego mężczyznę. Jak donosi portal "Het Parool", to amsterdamski przestępca Lucas Boom.

Zatrzymany

Zatrzymanie - jak podają media - ma związek z brązowym vanem widzianym na miejscu strzelaniny. Ok. 2 godziny po strzelaninie policja znalazła model samochodu, ale w innym kolorze na przedmieściach Amsterdamu. Został spalony.

Portal NlTimes.nl pisze, że kilka godzin po zabójstwie policja zatrzymała w Amsterdamie mężczyznę. Jego rysopis pasuje do osoby, która była widziana w okolicy płonącego samochodu. Funkcjonariusze uważają, że mógł być on wykorzystany przez napastnika z Zaandam.

Chodzi o kręcącego się w pobliżu samochodu szczupłego, wysokiego mężczyzny, ubranego w niebieski dres i czapkę z daszkiem.

Strzały na oczach dzieci

We wtorek po południu ubrany na czarno napastnik zastrzelił z kałasznikowa mężczyznę. Do strzelaniny doszło w pobliżu dwóch szkół podstawowych, na oczach bawiących się na placu zabaw dzieci. Świadek wydarzenia powiedział, że w pewnej chwili usłyszał 10-15 strzałów. Napastnik - jak twierdził świadek - wysiadł z brązowego minivana i strzelał do mężczyzny siedzącego w samochodzie. Ten próbował uciekać, ale padł kilka metrów dalej. Inny świadek, którego relację przytacza "Noordhollands Dagblad", twierdzi, że do ofiary strzelało pięciu napastników.

Mieszkaniec Zaandam zamieścił w sieci zdjęcie, które ma przestawiać napastnika.

Trwa pościg za sprawcą.

Samochód ofiary był zaparkowany ok. 50 metrów od szkoły.

Porachunki?

Holenderskie media piszą, że egzekucja wygląda na mafijne porachunki. Ofiara to przemytnik kokainy, skazany w ubiegłym roku na 4,5 roku więzienia. Media nie piszą, dlaczego mężczyzna nie przebywał w zakładzie karnym. Wyrok miał związek z przejęciem w maju 2010 roku 128 kg kokainy.

Współoskarżony w tym procesie Patrick Brisban został zamordowany w grudniu 2012 roku w Diemen.

Lucas Boom był także wiązany z zabójstwem szefa holenderskiej grupy motocyklowej Satudarah sprzed liku lat. Uważano go za prawą rękę innego holenderskiego kryminalisty, Willema Holleedera.

Media skontaktowały się z obrońcą Booma, który stwierdził, że jego klient jeszcze w środę jeździł skuterem po okolicy. - Gdyby miał świadomość, że ktoś chce go zabić, nie jeździłby bez ochrony - powiedział adwokat Gerald Roethof.

Autor: pk\mtom / Źródło: nltimes.nl, parool.nl, dichtbij.nl

Pozostałe wiadomości