Świat

Sparaliżowali kraj i wygrali. Prezydent dekretem obniża ceny paliwa

Świat


Przez 60 dni diesel w Brazylii będzie tańszy o około 12 procent. Prezydent Michel Temer podpisał stosowne rozporządzenie, aby spełnić jedno z kilku żądań kierowców ciężarówek. Blokadami dróg udało im się skutecznie rzucić kraj na kolana i zmusić władze do ustępstw.

Prezydent podpisał w niedzielę wieczorem łącznie trzy rozporządzenia, które weszły w życie natychmiast. - Daliśmy im wszystko, czego żądali - stwierdził Temer i wyraził oczekiwanie, że kierowcy odblokują wreszcie kraj.

Część związków zawodowych już wcześniej zawiesiło protest po negocjacjach z rządem, ale część dalej utrzymywało blokady. Nie wiadomo jeszcze, jak zareagują na krok Temera.

Kierowcy dostali obniżkę paliwa

Dekrety prezydenckie mają kosztować brazylijskich podatników około 2,7 miliarda dolarów (czyli równowartość 9,45 miliarda złotych, co można porównać do wysokości niemal całego budżetu polskiego wojska). Głównym ustępstwem jest obniżenie ceny diesla o około 12 procent na 60 dni. Rząd zrekompensuje koszt tego rozwiązania państwowemu koncernowi paliwowemu.

Dodatkowo zarządcy dróg mają od teraz nie pobierać opłat za ostatnią oś naczep ciężarówek, jeśli ta jest podniesiona z powodu braku ładunku. Ostatni prezydencki dekret ustanawia minimalną płacę dla kierowców.

Michel Temer ogłosił i podpisał swoje dekrety w niedzielę wieczorem, mówiąc o tym w specjalnym orędziu telewizyjnym. Nie ma pewności, czy wszyscy kierowcy blokujący kraj usłuchają jego wezwanie i zaprzestaną blokad.

Gospodarka w stanie zawału

Brazylia jest sparaliżowana od siedmiu dni. Kierowcy ciężarówek zorganizowali setki blokad na najważniejszych drogach kraju, skutecznie uniemożliwiając normalne funkcjonowanie gospodarki.

Sytuacja stała się na tyle krytyczna, że w wielu szpitalach brakuje leków, w miastach żywności, a na stacjach paliwa. Według doniesień mediów na prowincji zwierzęta hodowlane umierają z braku paszy, a pozostawiana, niewywieziona do magazynów żywność - gnić. Stanęły też przeładunki w portach i eksport. Ogólne straty gospodarki miały już sięgnąć prawie trzech miliardów dolarów.

Do niedzieli policja i wojsko usunęły 132 z 529 blokad ustawionych przez kierowców w całym kraju, umożliwiając dostarczenie paliwa do krytycznych obiektów wojskowych i policyjnych.

Jedną z głównych przyczyn protestu był fakt, że ceny oleju napędowego wzrosły w Brazylii blisko dwukrotnie od 2016 roku.

Autor: mk//now / Źródło: reuters, pap