Turcy przeszukali saudyjski konsulat. Pobrali próbki ziemi z ogrodu


Przedstawiciele tureckich władz zakończyli we wtorek rano przeszukanie konsulatu Arabii Saudyjskiej w Stambule. W budynku tym przed prawie dwoma tygodniami był widziany po raz ostatni przed zaginięciem saudyjski dziennikarz Dżamal Chaszodżdżi - poinformowały zachodnie agencje.

Przeszukanie, podczas którego tureckiemu zespołowi towarzyszyli przedstawiciele strony saudyjskiej, trwało osiem godzin. Według agencji AFP, powołującej się na lokalne władze, pobrano próbki, m.in. gleby z ogrodu konsulatu.

Turecko-saudyjskie ustalenia

Wspólną inspekcję placówki przeprowadzono zgodnie z telefonicznymi ustaleniami prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana i króla Arabii Saudyjskiej Salmana. W trakcie tej rozmowy Erdogan podkreślił konieczność przeprowadzenia dogłębnego śledztwa w sprawie Chaszodżdżiego, który, publikując na łamach m.in. "Washington Post", zawzięcie krytykował władze swojego kraju za łamanie praw człowieka. W szczególności obiektem jego krytyki był wpływowy następca tronu książę Muhammad ibn Salman.

Saudyjska placówka jest ostatnim znanym miejscem, w którym przebywał Dżamal Chaszodżdżi, zanim zaginął 2 października.

Wcześniej w poniedziałek Reuters - powołując się na źródła w tureckich służbach bezpieczeństwa - informował, że władze tureckie posiadają nagranie dźwiękowe, które potwierdza, że dziennikarz został zabity w konsulacie. Władze w Ankarze sądzą, że Chaszodżdżi został zabity na terenie konsulatu, a następnie pozbyto się jego ciała.

Przedstawiciele Arabii Saudyjskiej stanowczo zaprzeczają oskarżeniom, jakie płyną z Ankary.

Zaginiony krytyk Rijadu

2 października publikujący między innymi w "The Washington Post" 59-letni Chaszodżdżi wszedł do konsulatu Arabii Saudyjskiej w Stambule, aby załatwić formalności związane ze ślubem, po czym ślad po nim zaginął. Policję zawiadomiła jego turecka narzeczona Hatice Cengiz, która czekała przed placówką.

Tureckie władze od początku twierdziły, że dziennikarz został zamordowany, Rijad utrzymywał z kolei, że doniesienia te są nieprawdziwe. Zapewniał, że Chaszodżdżi sam opuścił teren konsulatu.

W środę tureckie media podały, że podejrzanymi w sprawie jest 15 Saudyjczyków, prawdopodobnie członków służb specjalnych, którzy na krótko przylecieli do Stambułu w dniu zaginięcia dziennikarza. Jeden z nich miał być ekspertem od medycyny sądowej.

Autor: tmw,mm//kg, mtom / Źródło: reuters, pap

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości