TVN24 | Świat

Rozmowy bez "wrogości". Putin o "przebłyskach zaufania" między USA a Rosją

TVN24 | Świat

Autor:
ft,
pp\mtom
Źródło:
Reuters, PAP, Politico

Rozmowy z Joe Bidenem były konstruktywne - powiedział prezydent Rosji Władimir Putin na konferencji prasowej po spotkaniu z przywódcą USA. Dodał, że "nie odczuwano podczas rozmów wrogości". Przez dziennikarzy był pytany między innymi o cyberataki, a także o opozycjonistę Aleksieja Nawalnego.

Spotkanie odbyło się w willi La Grange w Genewie. Joe Biden przybył na spotkanie około godziny 13, chwilę wcześniej, tuż po przylocie do Szwajcarii na miejsce dotarł Władimir Putin.

OGLĄDAJ WYDANIE SPECJALNE W TVN24 GO

- Szanowni panowie prezydenci, w imieniu rządu Szwajcarii pragnę powitać panów w Genewie, mieście pokoju. Możliwość przyjmowania panów jest ogromnym zaszczytem dla Szwajcarii. W ten sposób, zgodnie z naszą tradycją dobrych gospodarzy, z przyjemnością wspieramy dialog i wzajemne zrozumienie – mówił prezydent Szwajcarii Guy Parmelin przed rozpoczęciem szczytu. Po jego słowach prezydenci Biden i Putin uścisnęli sobie dłonie, po czym weszli do willi na rozmowy.

- Jest wiele kwestii, które się nagromadziły. Mam nadzieję, że nasze spotkanie będzie produktywne – mówił Władimir Putin na krótkim spotkaniu prezydentów z udziałem mediów.

Joe Biden wyraził z kolei zadowolenie z możliwości spotkania z rosyjskim przywódcą. - Zawsze lepiej spotkać się twarzą w twarz. Staramy się połączyć nasze wysiłki i znaleźć miejsce, gdzie jest więcej możliwości do współpracy, zaś tam, gdzie będziemy mieli punkty sporne, musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by osiągnąć dialog – powiedział Joe Biden.  

Rozmowy bez "żadnej wrogości"

Krótko przed godziną 18 rozpoczęła się konferencja prasowa Władimira Putina. Na początku rosyjski przywódca poinformował, że ambasadorowie USA i Rosji: John Sullivan i Anatolij Antonow wrócą do swoich placówek (odpowiednio w Moskwie i Waszyngtonie).

Czytaj relację z konferencji prasowej Władimira Putina

- Prezydent USA Joe Biden podjął odpowiedzialną decyzję o przedłużeniu układu Nowy START na dalsze pięć lat, teraz pytanie jest, co dalej - oświadczył Putin. Zapowiedział, że rozpoczną się teraz w tej sprawie dwustronne konsultacje.

Pytany o klimat rozmów z Bidenem powiedział, że były konstruktywne. Jak opisywał, nie odczuwano podczas rozmów "żadnej wrogości". - Rosja i USA są nastawione na rozwiązywanie problemów - relacjonował.

Szansa na "przebłyski zaufania"

Padło też pytanie, czy udało się osiągnąć nowy etap relacji pomiędzy przywódcami.

- Lew Tołstoj powiedział: "w życiu szczęścia nie ma, są tylko jego przebłyski, cieszcie się nimi". Wydaje mi się, że w takiej sytuacji nie może być mowy o żadnym zaufaniu rodzinnym, natomiast przebłyski tego zaufania gdzieś tam mignęły - powiedział. Ocenił też, że spotkanie z Bidenem odbywało się w atmosferze, która pozwala sądzić, że będą te "przebłyski zaufania".

Putin: Rosja przekazuje USA informacje na temat cyberataków

Padło również pytanie o cyberataki. Putin mówił, że Rosja przekazuje USA informacje w odpowiedzi na zapytania Waszyngtonu na temat cyberataków, a sama nie otrzymuje odpowiedzi.

Putin oświadczył, że według źródeł amerykańskich największa liczba cyberataków na świecie pochodzi z USA.

- Trzeba odrzucić wszelkie insynuacje, a na poziomie ekspertów usiąść i pracować - dodał rosyjski prezydent. Jak relacjonował, "w zasadzie porozumieliśmy się w tej sprawie, Rosja jest do tego gotowa".

Putin o Nawalnym: on świadomie łamał prawo 

Władimir Putin, pytany o opozycjonistę Aleksieja Nawalnego, oświadczył, że opozycjonista świadomie łamał prawo. - Ten pan wyjechał za granicę na leczenie, ignorował wezwania i wiedząc, że jest poszukiwany powrócił do kraju - oznajmił.

Pytany o działalność Fundacji Walki z Korupcją (FBK), założonej przez Aleksieja Nawealnego, oświadczył, że chodzi o organizację, która "publicznie wzywała do zamieszek, dawała instrukcje, jak sporządzać koktajle Mołotowa i angażowała nieletnich do swych działań".

Putin stwierdził, że w USA dochodzi ostatnio do "pogromów". - Nie chcemy, by to odbywało się na naszym terytorium i zrobimy wszystko, by do tego nie dopuścić - powiedział.

Putin powiedział również, że po wypowiedzi prezydenta Joe Bidena, który nazwał go "zabójcą", Biden rozmawiał z nim telefonicznie i wyjaśnienia, które złożył w tej rozmowie, były zadowalające.

- Biden zadzwonił do mnie, a jego wyjaśnienia zadowoliły mnie - oświadczył Putin. Stwierdził, że na ulicach Stanów Zjednoczonych "codziennie ktoś jest zabijany".

"Nie ma o czym dyskutować"

Prezydent Rosji powiedział, że USA i Rosja powinny współpracować w Arktyce i łączyć tam wysiłki. Putin zapewnił, że przedsięwzięcia Rosji prowadzone w Arktyce nie są niczym nowym w porównaniu z aktywnością z czasów ZSRR. Zadeklarował, że Rosja jest gotowa do współpracy z innymi krajami w kwestii Północnej Drogi Morskiej (rosyjska nazwa Przejścia Północno-Wschodniego) w Arktyce.

Prezydent Rosji potwierdził, że podczas rozmów z Bidenem poruszono temat wstąpienia Ukrainy do NATO, jednak - jak dodał - "nie ma o czym dyskutować". Putin zastrzegł, że jedynie pobieżnie poruszono ten temat.

Putin powiedział także, że Joe Biden nie zapraszał go w gości i on też nie złożył takiej propozycji. Nazwał Bidena człowiekiem "doświadczonym" i "konstruktywnym".

"Rosja jedynie działała w odpowiedzi"

Prezydent Rosji powiedział, że media amerykańskie działające w Rosji nie w pełni przestrzegają prawa. Przyznał, że na szczycie w Genewie prezydent Joe Biden poruszył kwestię Radia Swoboda, które w Rosji uznano za "zagranicznego agenta".

Putin wspomniał, że Amerykanie wcześniej uznali za "zagranicznych agentów" media rosyjskie działające w USA, w tym telewizję Russia Today. Rosja jedynie działała w odpowiedzi - przekonywał.

Wyraził przekonanie, że Russia Today przestrzega przepisów amerykańskich.

Putin: Rosja nie prowadzi ćwiczeń przy granicach USA

Putin zapewniał, że Rosja nie prowadzi ćwiczeń wojskowych przy granicy Stanów Zjednoczonych, a USA właśnie to robią.

- My prowadzimy ćwiczenia na własnym terytorium - podkreślił Putin. Rosja - zaznaczył - nie sprowadza swego sprzętu wojskowego i żołnierzy w pobliże granicy państwowej Stanów Zjednoczonych. - Niestety, nasi partnerzy amerykańscy właśnie to teraz robią - dodał.

Putin: w sprawie uwięzionych Rosjan i Amerykanów możliwy jest kompromis

Rosyjski przywódca powiedział, że w sprawie uwięzionych w Rosji obywateli amerykańskich i Rosjan, znajdujących się w zakładach karnych w USA, możliwy jest kompromis.

Jak zaznaczył, Biden poruszył temat obywateli USA znajdujących się w więzieniach w Rosji. - Można znaleźć pewien kompromis - ocenił i dodał, że kwestią tą będą musiały się zająć MSZ Rosji i Departament Stanu USA.

Media: spięcie między dziennikarzami z USA i Rosji

Na początku spotkania prezydenta USA z prezydentem Rosji doszło do napiętej sytuacji między dziennikarzami obsługującymi szczyt od strony amerykańskiej i rosyjskiej - przekazała stacja CNN.

Podczas krótkiego wystąpienia obu przywódców w przygotowanym pomieszczeniu nie zmieścili się wszyscy reporterzy, dziennikarze blokowali się nawzajem i zasłaniali sobie kamery - relacjonowała główna korespondentka CNN przy Białym Domu Kaitlan Collins. - Panował chaos - dodała.

Szczyt Biden-Putin. Co mogą zyskać prezydenci USA i Rosji? TVN24

- Doszło do przepychanek i krzyków, wszyscy ze zgromadzonych reporterów chcieli wejść do środka i zobaczyć dwóch przywódców, chociaż oczywiście nie wszyscy praktycznie mogli tam być - tłumaczyła amerykańska dziennikarka. Collins twierdzi, że zwyczajowo podczas początkowego wystąpienia w czasie takich spotkań do sali z przywódcami wchodzi tylko grupa reprezentująca wszystkie media, około 15 dziennikarzy i fotoreporterzy.

Korespondentka portalu Politico Anita Kumar na Twitterze relacjonowała z kolei, że rosyjska ochrona krzycząc próbowała wyrzucić dziennikarzy i popychała ich. Poinformowała, że do sali ostatecznie dostało się 9 z 13 członków amerykańskiego korpusu prasowego, którzy mieli uczestniczyć w konferencji.

Prezydenci z ministrami spraw zagranicznych obserwowali tę scenę.

Zakończona pierwsza tura rozmów

Po godzinie 15 rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował, że zakończyły się rozmowy prezydentów z udziałem szefów MSZ. Kolejnym punktem programu były rozmowy w poszerzonym składzie.

W składzie rosyjskiej delegacji znajdują się szef sztabu generalnego sił zbrojnych Rosji Walerij Gierasimow i wiceszef MSZ Rosji Siergiej Riabkow.

Na szczyt w Genewie przyjechali również: wiceszef administracji (kancelarii) Putina Dmitrij Kozak, który - jak się uważa - odpowiada za politykę Kremla wobec Ukrainy, a także specjalny przedstawiciel prezydenta Rosji ds. Syrii Aleksandr Ławrientiew. Ponadto w Genewie miał być obecny też ambasador Rosji w Waszyngtonie Anatolij Antonow.

W skład delegacji amerykańskiej weszli: doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan, podsekretarz stanu ds. politycznych Victoria Nuland, ambasador USA w Rosji John Sullivan oraz dyrektor ds. Rosji w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego Eric Green.

Przerwa pomiędzy dwiema częściami spotkania była zgodna z założonym harmonogramem spotkania, ale nastąpiła nieco później niż planowano. Rozmowa prezydentów z udziałem szefów dyplomacji obu krajów: Siergieja Ławrowa i Antony'ego Blinkena miała zająć około godzinę i 15 minut, a zajęła prawie dwie godziny.

Rozmowy w poszerzonym gronie potrwały około godzinę. Po nich zaplanowano osobne konferencje prasowe obu przywódców. Jako pierwszy wystąpił Władimir Putin.

Szczyt Biden-Putin

Prezydent USA przebywa w Genewie od wtorku. Do Szwajcarii przyleciał z Brukseli, gdzie uczestniczył w szczycie NATO i spotkał się z przywódcami Unii Europejskiej. Wcześniej brał udział w szczycie G7 w Wielkiej Brytanii.

Władimir Putin przyleciał do Szwajcarii w środę przed godziną 13. Rosyjski prezydent z lotniska udał się prosto do willi La Grange, gdzie rozpoczął się szczyt. Według lokalnych mediów odmówił protokolarnego spotkania z przedstawicielami władz Szwajcarii zaraz po przylocie, argumentując, że nie przybył z wizytą do tego kraju, ale wyłącznie na szczyt.

Przed szczytem dominowało przekonanie, że nie dojdzie do zasadniczego przełomu po miesiącach relacji pełnych napięć. Joe Biden, który zna osobiście Putina z czasów, gdy był wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych, staje teraz przed nowym zadaniem. Podobnie jak jego poprzednicy w Białym Domu i on ma nadzieję na zmianę stanowiska Rosji i postępowania jej lidera. Prezydent USA przystąpił do rozmów z Putinem mając, jak mówił, pełne poparcie swych partnerów z G7 i NATO, z którymi wcześniej się spotkał, co daje mu mocniejszą pozycję wyjściową.

Willa La Grange. To tu spotykają się prezydenci Rosji i USA >>>

W dzielnicach Genewy wokół miejsca szczytu i na trasach przejazdu wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Na ulicach rozmieszczono około trzech tysięcy policjantów i żołnierzy. Miejsce spotkania otoczono stalowymi barierami i drutem kolczastym.

Poprzednie rozmowy przywódców USA i Rosji odbyły się prawie trzy lata temu, z udziałem ówczesnego prezydenta USA Donalda Trumpa oraz Putina.

Autor:ft, pp\mtom

Źródło: Reuters, PAP, Politico