Snowden wciąż bez dokumentów. Adwokat: Pozostaje w strefie tranzytowej

Świat

Aktualizacja:

Edward Snowden zostaje na razie na moskiewskim lotnisku. Wciąż nie ma dokumentów umożliwiających opuszczenie strefy tranzytowej - poinformował reprezentujący Amerykanina prawnik Anatolij Kuczerena. Wcześniej rosyjskie media donosiły, jakoby Snowden otrzymał już dokumenty potwierdzające prawo przekroczenia granicy Rosji, a nawet jakoby przechodził już kontrolę graniczną.

Rosyjska agencja prasowa Interfax, powołując się na źródła w służbach lotniska Szeremietiewo, najpierw podała, że Snowden dostał od prawnika dokumenty pozwalające przekroczyć granicę Rosji. Niedługo potem donosiła, że Amerykanin przechodzi już kontrolę graniczną.

Z kolei Russia Today donosiła, jakoby prawnik podarował Snowdenowi dżinsy, t-shirt i książkę "Zbrodnia i kara".

Snowden nie chce opuszczać Rosji

Krótko potem, po spotkaniu z Amerykaninem, do licznie zebranych dziennikarzy wyszedł adwokat Anatolij Kuczerena. Stwierdził, że jego klient na razie wciąż pozostaje w strefie tranzytowej lotniska, wciąż nie ma dokumentów pozwalających przekroczyć granicę z Rosyjskiej Federalnej Służby Migracyjnej (FMS) i wciąż nie została rozstrzygnięta sprawa azylu.

Powiedział, że nie oznacza to, że FMS odmawia Snowdenowi zgody na pobyt, lecz sytuacja Amerykanina jest wyjątkowa. Odmówił spekulowania na temat terminu wydania zaświadczenia, które ma umożliwić Snowdenowi opuszczenie strefy tranzytowej Szeremietiewa. Przyznał, że po uzyskaniu azylu, jego klient nie opuści Rosji. - Obecnie jego krajem docelowym jest Rosja - powiedział Kuczerena. Dodał, że Amerykanin przebywa w dobrych warunkach.

Zamieszanie na lotnisku

Całe zamieszanie powstało około południa, gdy rosyjskie media podały, że Snowden dostanie dokumenty pozwalające mu opuścić strefę tranzytową.

Rosyjska Federalna Służba Migracyjna (FMS) oświadczyła jednak, że nic nie wie na temat wydania dokumentów Edwardowi Snowdenowi. Mimo to agencje prasowe podawały później, że taki dokument został wydany przez FMS i zostanie przekazany Snowdenowi.

Amerykański informatyk przyleciał do Moskwy z Hongkongu i nie mógł ruszyć dalej, gdyż Waszyngton anulował mu paszport. Władze USA chcą postawić go przed sądem, ponieważ ujawnił mediom, że NSA prowadzi inwigilację elektroniczną na wielką skalę, obejmującą także sojuszników Stanów Zjednoczonych.

Afera PRISM

Informatyk ujawnił m.in. tajne dokumenty na temat programów antyterrorystycznych. Według przedstawicieli amerykańskich władz organizacje terrorystyczne już na to reagują, przystosowując swoje sposoby komunikacji i zwiększając zabezpieczenia.

Wcześniej azyl polityczny zaoferowały Snowdenowi: Wenezuela, Boliwia i Nikaragua, ale żaden z tych krajów nie ma bezpośrednich połączeń lotniczych z Moskwą.

Autor: rf,db/jk,gak / Źródło: PAP, Interfax, Russia Today, Reuters, Rossiya24