Świat

Smartfony Apple i Samsunga, laptopy i buty. Zaostrzone kontrole na lotniskach

Świat

tvn24Wzmożone kontrole elektroniki nie znikną

Zaostrzone kontrole pasażerów samolotów lecących do USA to efekt informacji wywiadu USA, według których radykałowie pod sztandarami Al-Kaidy z Jemenu i Syrii połączyli siły w dziedzinie konstruowania bomb. Jest groźba, iż stworzyli nowe, znacznie trudniejsze do wykrycia ładunki. Jak przestrzegają Brytyjczycy, wzmocnione kontrole staną się normą.

Obawy dotyczą samolotów lecących do USA z Europy i Afryki. Na tych kontynentach mogą działać "przedstawiciele" radykałów mających swoje główne bazy na Bliskim Wschodzie. Część obaw dotyczy zachodnioeuropejskich muzułmanów, którzy udali się na dżihad w Syrii i mogą wrócić do swoich krajów zradykalizowani i wzbogaceni o wiedzę z zakresu konstruowania bomb.

Synergia terrorystów

Źródłem największych obaw jest to, że według amerykańskich służb doświadczeni konstruktorzy bomb z jemeńskiego odłamu Al-Kaidy, połączyli siły z bratnimi bojówkami radykalnymi w Syrii. Ci pierwsi mieli dostarczyć wiedzy, a ci drudzy odpowiednich rekrutów z paszportami państw Europy Zachodniej. Wywiad USA miał uzyskać dowody, iż terroryści z obu organizacji przeprowadzili testy nowych bomb w Syrii. Istnieje groźba, że są one tak skonstruowane, iż ich wykrycie podczas tradycyjnych kontroli będzie niemożliwe. Informacje wywiadu mają wskazywać przede wszystkim na elektronikę. Jak podaje agencja Reutera, specjalna uwaga jest poświęcana smartfonom marek Apple i Samsung, oraz laptopom. Wszystkie mają być obowiązkowo uruchamiane podczas kontroli i sprawdzane. Inne informacje wskazują na ponowienie próby wykorzystania do zamachu bomby ukrytej w bucie. W 2001 roku doszło już do podobnej próby, ale zakończonej niepowodzeniem. Bomba została wniesiona na pokład, ale samobójca nie był w stanie jej zdetonować. Tamta bomba, oraz inne "innowacyjne" konstrukcje ukryte np. w drukarkach, bieliźnie czy puszkach z napojami, to najprawdopodobniej dzieło Ibrahima Al-Asiriego. To najbardziej "uzdolniony" twórca bomb działający w szeregach jemeńskiej Al-Kaidy. To właśnie możliwość przekazania jego wiedzy i umiejętności radykałom syryjskim wywołało taki alarm.

Tak już będzie

Władze oficjalnie są bardzo mało konkretne w wyjaśnianiu nowego zagrożenia, oraz tego jak dokładniej mają wyglądać nowe środki bezpieczeństwa. Szczegóły są utrzymywane w tajemnicy, aby terroryści nie wiedzieli, co wiedzą zachodnie służby. Amerykanie przestrzegają linie lotnicze i lotniska, że nie przestrzeganie nowych zasad, będzie oznaczać kary. Podobnie mało konkretne jest brytyjskie Ministerstwo Transportu, które ostrzegło, że wzmożone kontrole mogą oznaczać opóźnienia na lotniskach. Świadkowie mówią, że np. na londyńskim Heathrow służby rzeczywiście są bardziej skrupulatne i tworzą się większe kolejki. Dokładnie sprawdzana jest cała elektronika i ubrania. Wicepremier Nick Clegg przestrzegł, że nowe wzmożone kontrole nie znikną i staną się normą. Tak jak wcześniej stało się to w odniesieniu do napojów i płynów. - W takim żyjemy świecie - stwierdził Clegg.

Autor: mk//gak / Źródło: Reuters, telegraph.co.uk, BBC