Świat

Sąd uznał wynik wyborów na Litwie

Świat

Aktualizacja:
Wikipedia (CC BY-SA 3.0) | Marcin BiałekSąd Konstytucyjny uznał wynik wyborów parlamentarnych

Wynik październikowych wyborów parlamentarnych na Litwie w okręgu wielomandatowym został zatwierdzony przez Główną Komisję Wyborczą (GKW) zgodnie z prawem - orzekł w sobotę Sąd Konstytucyjny.

Naruszeń Sąd dopatrzył się natomiast w zatwierdzonej przez GKW kolejności kandydatów na ogólnokrajowej liście Partii Pracy. Odnotował też naruszenia w trakcie głosowania w okręgu jednomandatowym Birże-Kupiszki, gdzie zwyciężył przedstawiciel Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej i tam prawdopodobnie będą ogłoszone powtórne wybory.

Naruszenia, sprzedaż głosów

Ostateczna decyzja w sprawie wyników wyborów z uwzględnieniem orzeczenia Sądu Konstytucyjnego należy do Sejmu. Z wnioskiem do Sądu Konstytucyjnego o ustalenie, czy w trakcie wyborów nie została naruszona ordynacja wyborcza, w tym tygodniu zwróciła się prezydent Dalia Grybauskaite, a także Sejm. W trakcie wyborów parlamentarnych na Litwie zgłoszono liczne przypadki kupowania głosów. W jednym z okręgów wyniki już wcześniej unieważniła GKW. Z kupowaniem głosów kojarzona była przede wszystkim Partia Pracy, która obecnie uczestniczy w formowaniu nowej koalicji rządzącej. Liderem Partii Pracy jest kontrowersyjny biznesmen pochodzenia rosyjskiego, litewski eurodeputowany Viktor Uspaskich. Od kilku lat w litewskim sądzie znajduje się sprawa Partii Pracy, podejrzanej o prowadzenie podwójnej księgowości. Prezydent Grybauskaite podkreśla, że "w formowaniu rządu nie może uczestniczyć partia, która jest oskarżana o prowadzenie nieprzejrzystej księgowości, partia, której liderzy zasiadają na ławie oskarżonych".

Wygrywa opozycja

Wybory parlamentarne na Litwie wygrała opozycyjna Litewska Partia Socjaldemokratyczna (LSDP), zdobywając w dwóch turach 38 mandatów w 141-miejscowym Sejmie. Socjaldemokraci zapowiedzieli utworzenie koalicji centrolewicowej wspólnie z Partią Pracy (29 mandatów) i partią Porządek i Sprawiedliwość (11 mandatów); partie podpisały już umowę w tej sprawie. Premierem ma zostać lider ugrupowania, które zdobyło najwięcej mandatów, czyli przewodniczący socjaldemokratów Algirdas Butkeviczius. Liderzy trzech zwycięskich partii, Butkeviczius, Uspaskich i Rolandas Paksas, wyrazili zadowolenie z orzeczenia Sądu Konstytucyjnego i zapowiedzieli kontynuowanie prac nad tworzeniem nowego rządu. Prezydent Grybauskaite na razie nie skomentowała orzeczenia Sądu Konstytucyjnego. W piątek podkreślała, że koalicja z udziałem Partii Pracy jest dla niej nie do przyjęcia.

Autor: nsz\mtom / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia (CC BY-SA 3.0) | Marcin Białek