Świat

Saakaszwili w Warszawie: Rosja robi na Ukrainie to samo co w Gruzji w 2008

Świat


Rosja prowadzi na Ukrainie taką samą wojnę jak w Gruzji w 2008 r. Ma to na celu odbudowę rosyjskiego imperium - ocenił w Warszawie b. prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili. Przekonywał, że UE powinna całkowicie zamrozić rosyjskie aktywa na Zachodzie.

Były prezydent Gruzji w czwartek po południu wraz z delegacją polityków Prawa i Sprawiedliwości złożył kwiaty przed pomnikiem ku czci gruzińskich oficerów poległych w Powstaniu Warszawskim. Pomnik znajduje się na terenie Muzeum Powstania Warszawskiego.

Powtórka z historii?

Saakaszwili podkreślił, że zdecydował się oddać cześć polskim i gruzińskim bohaterom właśnie 7 sierpnia, bowiem tego dnia przypada szósta rocznica rosyjskiej agresji na Gruzję z 2008 r.

W jego ocenie ówczesny konflikt i obecna agresja na Ukrainę, to "ta sama wojna i kontynuacja tej samej militarnej kampanii, mającej na celu odbudowę rosyjskiego imperium". Jak dodał, wielu ludzi i przywódców na Zachodzie w 2008 r. nie rozumiało prawdziwych intencji Władimira Putina. - Myślę, że dzisiaj rozumieją je dobrze - stwierdził były prezydent.

Saakaszwili zaznaczył, że w Gruzji, tak samo, jak obecnie na Ukrainie, działali tzw. separatyści wspierani przez Moskwę, będący de facto żołnierzami rosyjskimi. Ponadto - jak mówił - tuż przy granicy prowadzone były liczne manewry wojskowe, doszło do ostrzału terytorium gruzińskiego oraz działały tzw. rosyjskie siły pokojowe.

- Teraz Rosja stosuje dokładnie tę samą taktykę co w Osetii i Abchazji - podkreślił b. prezydent Gruzji.

Kierunek na upadek Putina?

W ocenie Saakaszwilego obecnie społeczność międzynarodowa jest zjednoczona jak nigdy wcześniej. Podkreślił, że sankcje sektorowe nałożone na Rosję zaczynają przynosić efekt w postaci zarówno problemów rosyjskich oligarchów, jak i rosnącego niezadowolenia rosyjskiej opinii publicznej.

- Sądzę, że jesteśmy na początku wielkich, historycznych zmian, które mogą doprowadzić do upadku władzy i rządów Putina - ocenił Saakaszwili.

Jak zaznaczył - to, czy Putin osiągnie swój cel, zależy w bardzo dużej mierze od Unii Europejskiej, która w pierwszej kolejności powinna zmusić Francję do zablokowania kontraktu na Mistrale dla Rosji. Następnie - zdaniem b. prezydenta - UE powinna zamrozić całkowicie rosyjskie aktywa na Zachodzie oraz wprowadzić sankcje wobec wszystkich rosyjskich banków.

- Europa ma w ręku bardzo silne narzędzia, ale wszystko zależy od jedności i stanowczości, w tym od działania Polski - dodał.

Nie zapomni Kaczyńskiego

Po uroczystości na terenie Muzeum Powstania Warszawskiego Saakaszwili i delegacja PiS udali się na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie złożyli kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym ofiary katastrofy smoleńskiej.

W trakcie pięciodniowej wojny rosyjsko-gruzińskiej z 2008 r. wojska rosyjskie wkroczyły na terytorium Osetii Południowej i zajęły też pas terytoriów gruzińskich przyległy do granicy z separatystyczną republiką. Dwa tygodnie po podpisaniu porozumienia o zawieszeniu ognia, pod koniec sierpnia 2008 r., Rosja uznała niepodległość Osetii Południowej i drugiej separatystycznej republiki na obszarze Gruzji - Abchazji.

- Ja i mój naród nigdy nie zapomnimy tego dnia, tak jak nigdy nie zapomnimy tego, że w 2008 r. (...) prezydent Lech Kaczyński przybył do Tbilisi razem z innymi europejskimi przywódcami, by obronić nas przed brutalną rosyjską agresją i wesprzeć nasze dążenie do niepodległości - powiedział Saakaszwili dziennikarzom.

[object Object]
Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/23

Autor: mk//gak/kwoj / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości