Świat

Rosjanie przekraczają granicę, strzelają z Gradów. Zdjęcia SBU, nagranie Striełkowa

Świat

MSW UkrainySBU opublikowała zdjęcia satelitarne, które mają przedstawiać rosyjskie systemy Grad, znajdujące się na terenie Ukrainy

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy pokazała zdjęcia satelitarne, które – jak oświadczyła – dowodzą, że Rosjanie wdzierają się na ukraińskie terytorium i ostrzeliwują z wyrzutni rakietowych Grad punkty zamieszkane przez ludność cywilną. Wsparcie rosyjskiej artylerii dla rebelii potwierdza przechwycona rozmowa dowódcy donieckich separatystów Striełkowa. Tymczasem ukraińskie siły rządowe zaciskają pierścień okrążenia wokół milionowego Doniecka i 250-tysięcznej Gorłówki.

- Wojsko i Gwardia Narodowa zajęły położone pod Donieckiem miasteczko Awdijiwka, a lotnictwo zbombardowało stanowiska rebeliantów pod 300-tysięczną Makiejewką, także w okolicach Doniecka, niszcząc umocnienia i sprzęt wojskowy – powiedział na konferencji prasowej rzecznik RBNiO Andrij Łysenko.

Według jego relacji siły ukraińskie prowadzą walki na kilku kierunkach, spychając rebeliantów w głąb opanowanego przez nich terytorium, które obejmuje północno-wschodnią część obwodu donieckiego i południowo-wschodnie rejony obwodu ługańskiego.

Rosyjskie Grady na Ukrainie

- Rosyjskie systemy Grad rozmieszczane są na terytorium Ukrainy, 2 km od granicy z Rosją, całymi bateriami. Z ich pomocą popełniana jest zbrodnia, zabijani są ludzie – powiedział na specjalnie zwołanej konferencji prasowej w Kijowie szef SBU Wałentyn Naływajczenko. Jak wyjaśnił, na zdjęciach, które udostępniono dziennikarzom, widoczne są ślady odpalania pocisków z wyrzutni Grad zamontowanych na ciężarówkach stojących na polach. Według Naływajczenki widać też na zdjęciach ślady przekraczających granicę pojazdów rozpoznania sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej oraz zaznaczone są drogi przemieszczania się sprzętu, przekazywanego następnie separatystom prorosyjskim. Zdjęcia zostały wykonane w lipcu nad obwodem donieckim na wschodzie Ukrainy. Naływajczenko oświadczył, że są to dowody przestępstw wojennych, których Rosja dopuszcza się na Ukrainie. W trakcie operacji zbrojnej prowadzonej przez władze Ukrainy na wschodzie kraju z rejonu walk każdego dnia napływają informacje o ofiarach wśród ludności cywilnej. Separatyści twierdzą, że wiele z nich jest wynikiem ostrzału artyleryjskiego, prowadzonego przez siły rządowe. Władze Ukrainy odpowiadają, że nie używają artylerii przeciwko własnym obywatelom.

Ukraińskie ministerstwo spraw wewnętrznych opublikowało w środę przechwyconą rozmowę Igora Girkina "Striełkowa" z jednym z podwładnych, z której wynika, że bojówkarze są wspierani przez rosyjskie siły, które ostrzeliwują ukraińskie pozycje pociskami artyleryjskimi.

- Musicie zająć Szachtarsk i Szewczenko. Żeby nie pozwolić im (ukraińskim siłom rządowym - red.) przeskoczyć dalej. Jeśli przejdą dalej, to będzie koniec. Sami wiecie - ostrzega Girkin. - Działajcie. Od południa będzie was osłaniać rosyjska artyleria. Póki mamy noc, zanim nadejdą posiłki, musicie tam przeprowadzić "zaczystkę" - instruuje "Striełkow" separatystę o pseudonimie "Kiep".

Ługańsk zagrożony katastrofą

W miejscowościach, wokół których trwają walki, są poważne problemy z zaopatrzeniem, wodą i energią elektryczną. Władze 450-tysięcznego Ługańska oświadczyły w środę, że 85 procent mieszkańców od dwóch dób nie ma światła, co grozi miastu katastrofą. "Jeśli dostawy energii nie zostaną wznowione, przy tak wysokiej temperaturze przepadną zapasy żywności. Prądu nie mają stacje wodociągowe, a to oznacza, że ludzie nie otrzymują wody. Są ogromne problemy z telefonią komórkową, do niektórych dzielnic w ogóle nie można się dodzwonić" – zaalarmowała rada miejska Ługańska. W środę w godzinach popołudniowych temperatura powietrza wynosiła w Ługańsku 32 stopnie Celsjusza.

Autor: asz//gak / Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: mil.ru, sbu.gov.ua

Raporty: