Świat

Rosja znów straszy rakietami przy polskiej granicy

Świat


Moskwa znów zagroziła zniszczeniem obiektów tarczy antyrakietowej USA w Europie. P.o. ministra obrony Anatolij Serdiukow ostrzegł w piątek, że Rosja może ona do tego użyć rakiet Iskander, które chce rozmieścić w graniczącym z Polską obwodzie kaliningradzkim.

Serdiukow mówił o tym w Soczi, nad Morzem Czarnym, gdzie towarzyszy prezydentowi Władimirowi Putinowi, który przybył tam na rozmowy z prezydentami Abchazji i Osetii Południowej, Aleksandrem Ankwabedem i Leonidem Tibiłowem.

Przywódcy tych dwóch republik, które przy poparciu Moskwy oderwały się od Gruzji i na których terytorium Rosja ulokowała swoje bazy wojskowe, są pierwszymi liderami zagranicznymi, z jakimi spotyka się Putin po powrocie na Kreml.

- Budowa systemu obrony przeciwrakietowej w Europie budzi nasz niepokój, dlatego będziemy niszczyć tarczę antyrakietową - oświadczył p. o. ministra obrony Federacji Rosyjskiej. - Do neutralizacji środków, które będą przeszkadzać naszym rakietom, można użyć Iskanderów - dodał.

Uderzą prewencyjnie?

W zeszłym tygodniu w podobnym duchu wypowiedział się szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych FR Nikołaj Makarow. Z trybuny międzynarodowej konferencji w Moskwie, poświęconej obronie przeciwrakietowej, ostrzegł on, że działania Rosji w reakcji na rozmieszczenie elementów tarczy antyrakietowej USA w Europie stworzą realne zagrożenie dla krajów, na których terytorium zostaną one zainstalowane.

Budowa systemu obrony przeciwrakietowej w Europie budzi nasz niepokój, dlatego będziemy niszczyć tarczę antyrakietową Anatolij Serdiukow

Jednym z państw, które przyjmą na swoje terytorium elementy tarczy antyrakietowej USA, jest Polska. Instalacje te około 2018 roku mają być ulokowane w bazie w Redzikowie koło Słupska. W Polsce ma też zostać rozmieszczony radar naprowadzający rakiety przechwytujące.

Dla Moskwy tarcza to zagrożenie

Budowa systemu obrony przeciwrakietowej w Europie jest jednym z głównych punktów spornych w relacjach między Rosją a USA i NATO. Moskwa uważa ten projekt za zagrożenie dla swego bezpieczeństwa. Żąda od Waszyngtonu gwarancji prawnych, że amerykański system nie będzie skierowany przeciwko FR. Stany Zjednoczone odmawiają takich gwarancji, ale Sojusz Północnoatlantycki zapewnia, że tarcza nie jest wymierzona w Rosję.

W listopadzie 2011 roku prezydent Dmitrij Miedwiediew zagroził, że w wypadku niekorzystnego dla Rosji rozwoju sytuacji z budową tarczy antyrakietowej w Europie, Moskwa odstąpi od dalszych kroków w sferze rozbrojenia i kontroli zbrojeń, a także zastosuje kontrposunięcia. Gospodarz Kremla sprecyzował, iż jednym z takich kroków będzie ulokowanie rakiet Iskander w obwodzie kaliningradzkim.

Iskander to lądowe pociski balistyczne na mobilnej platformie samochodowej. W wersji dla armii rosyjskiej mają zasięg 380-500 km. Iskandery mogą też przenosić ładunki nuklearne. Według rosyjskich mediów w Kaliningradzie mogą znaleźć się już w drugiej połowie 2012 roku.

Źródło: PAP