Putin: Rosja wstrzymuje udział w INF. Rozpocznie prace nad nowymi pociskami

Świat

USA zawieszają przestrzeganie układu INF. "Fakty o Świecie" TVN24 BiS z 1 lutegoFakty TVN
wideo 2/2

Rosja wstrzymuje swój udział w traktacie o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu (INF) - poinformował w sobotę rosyjski prezydent Władimir Putin. Jak oświadczył, decyzję tę podejmuje w odpowiedzi na działania Stanów Zjednoczonych.

- Amerykańscy partnerzy ogłosili, że zawieszają swój udział w tym układzie, my zawieszamy go również - oświadczył Władimir Putin podczas transmitowanego w telewizji spotkania z ministrami spraw zagranicznych oraz obrony, Siergiejem Ławrowem i Siergiejem Szojgu.

Putin dodał, że wszystkie propozycje Rosji dotyczące ograniczenia pocisków pośredniego i średniego zasięgu "pozostają na stole" i "drzwi do rozmów są otwarte". Zalecił jednocześnie, by nie inicjować prób rozmów z USA na ten temat.

- Poczekamy, aż nasi partnerzy dojrzeją do tego, aby prowadzić z nami równoprawny i merytoryczny dialog - oznajmił.

Nowe pociski Rosjan

Rosyjski prezydent poinformował, że w związku z zawieszeniem udziału w traktacie INF Rosja zacznie prace nad nowymi pociskami rakietowymi, w tym osiągającymi prędkości naddźwiękowe.

Ocenił, że USA "ogłosiły, iż zajmują się pracami naukowo-badawczymi i doświadczalno-konstruktorskimi" i wobec tego Rosja "będzie robić to samo". Putin oświadczył również, że przyjmuje propozycję Szojgu, by rozpocząć pracę nad lądową wersją morskich pocisków manewrujących Kalibr i by "otworzyć nowy kierunek - stworzenia naddźwiękowego pocisku bazowania naziemnego średniego zasięgu".

Rosyjski prezydent zapewnił przy tym, że Rosja "nie będzie angażować się w kosztowny wyścig zbrojeń". Zastrzegł, że jego kraj "nie będzie rozmieszczać w Europie i innych regionach świata broni pośredniego i średniego zasięgu - jeśli się ona pojawi - do tego czasu, dopóki w odpowiednich regionach świata nie pojawi się podobnego rodzaju uzbrojenie produkcji amerykańskiej".

Uczestnicy spotkania zarzucili także USA naruszanie układu INF, w tym poprzez rozmieszczanie w Europie wyrzutni MK 41. Wyrzutnie te, umiejscowione w Polsce i Rumunii, są częściami amerykańskiego systemu obrony antyrakietowej. Ławrow oświadczył jednak, że mogą być one stosowane "bez jakichkolwiek zmian do wystrzeliwania pocisków ofensywnych średniego zasięgu Tomahawk".

USA wycofują się z układu

Podpisany w 1987 roku układ INF, jako pierwsze porozumienie w sprawie kontroli zbrojeń, zakazało posiadania całej klasy broni - wystrzeliwanych z ziemi pocisków manewrujących o zasięgu od 500 do 5500 kilometrów.

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo poinformował w piątek, że Stany Zjednoczone zawieszają przestrzeganie układu INF i za pół roku wycofają się z niego, jeśli Rosja nie zacznie się stosować do jego zapisów. Zapowiedział, że wkrótce USA przekażą stronie rosyjskiej formalną notyfikację w tej sprawie.

Szef amerykańskiej dyplomacji wyraził nadzieję, że Rosja zmieni jeszcze swoje stanowisko w sprawie przestrzegania układu. Zadeklarował, że USA są gotowe do negocjacji z Moskwą w sprawie kontroli zbrojeń.

Zgodnie z postanowieniami INF wycofanie się kraju z układu następuje w sześć miesięcy po formalnym notyfikowaniu pozostałych stron. W tym przypadku będzie to sierpień.

Nowe rosyjskie pociski

USA uważają, że rosyjskie pociski manewrujące 9M729 (w terminologii NATO - SSC-8) naruszają postanowienia traktatu. Rosja twierdzi, że ze względu na zasięg 9M729 nie podlegają INF, a USA chcą wykorzystać tę sprawę jako pretekst do wycofania się z porozumienia i opracowania nowych pocisków.

Rada Północnoatlantycka, czyli główny organ decyzyjny NATO, poinformowała w piątek, że państwa Sojuszu w pełni popierają zawieszenie przez USA przestrzegania traktatu INF w reakcji na łamanie jego postanowień przez Rosję.

Jak wskazywała agencja Associated Press, wyjście z układu pozwoli USA zareagować na rosnącą potęgę militarną państw nienależących do INF, zwłaszcza Chin.

Prawdopodobnie jednak pogorszy też i tak już bardzo złe relacje amerykańsko-rosyjskie, a wśród amerykańskich sojuszników w Europie ożywi debatę o tym, czy domniemane naruszanie traktatu przez Rosję wymaga kontrposunięć w postaci rozmieszczenia w Europie rakiet USA stanowiących ekwiwalent rosyjskich.

Autor: mm//plw / Źródło: Reuters, PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: kremlin.ru