TVN24 | Świat

Pokojowa Nagroda Nobla 2021. Kim jest Dmitrij Muratow, jeden z dwojga laureatów

TVN24 | Świat

Autor:
tas//now
Źródło:
Nowaja Gazieta, tvn24.pl
Pokojowa Nagroda Nobla 2021 przyznana

Redaktor naczelny "Nowej Gaziety" Dmitrij Muratow jest trzecim Rosjaninem, uhonorowanym Pokojową Nagrodą Nobla, po znanym obrońcy praw człowieka Andrieju Sacharowie i byłym przywódcy ZSRR Michaile Gorbaczowie. - Powiem tak: to nie moja zasługa. To "Nowaja Gazieta" - zareagował Muratow na wieść, że został laureatem pokojowego Nobla.

- Możemy pogratulować Dmitrijowi Muratowowi, konsekwentnie pracuje zgodnie ze swoimi ideałami, jest oddany swoim ideałom, jest utalentowany, odważny i oczywiście jest to wysoka ocena - powiedział w piątek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Gratulował redaktorowi naczelnemu gazety, która od lat otwarcie krytykuje władze Rosji na czele z prezydentem Władimirem Putinem.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

59-letni Muratow jest z wykształcenia filologiem. Po ukończeniu studiów odbył zasadniczą służbę wojskową w radzieckiej armii. Później pracował w wysokonakładowej gazecie "Komsomolskaja Prawda".

Z dziennikiem "Nowaja Gazieta" (wcześniejsza nazwa "Nowaja jeżedniewnaja gazieta") Muratow jest związany od lat 90. Był jednym z założycieli tego tytułu, pisał na jego łamach. Publikował także relacje z Czeczenii, gdzie trwała wojna rebeliantów czeczeńskich z wojskami rosyjskimi.

Tajne więzienia i egzekucje w Czeczenii

"Nowaja Gazieta" jest pismem, które poświęca sporo miejsca i uwagi sytuacji w Czeczenii, w tym licznym przypadkom łamania praw człowieka w tej kaukaskiej republice, rządzonej twardą ręką przez prezydenta Ramzana Kadyrowa. Gazeta pisała między innymi o "tajnych czeczeńskich więzieniach dla gejów", gdzie mieli być bici i rażeni prądem. Opisywała również przypadki "tajnych egzekucji".

W marcu tego roku "Nowaja Gazieta" opublikowała zeznania byłego czeczeńskiego policjanta Sulejmana Giezmachmajewa, funkcjonariusza pułku policyjnego imienia Achmata Kadyrowa [ojca Ramzana - przyp. red.], który opowiedział o egzekucjach dokonywanych przez formacje zbrojne podlegające rozkazom czeczeńskiego prezydenta. Tuż po tej publikacji nieznany sprawca rozpylił trująca substancję przed redakcją rosyjskiego niezależnego dziennika.

Po publikacjach na temat Czeczenii Kadyrow apelował nawet do władz federalnych w Moskwie, by "zamknęły" gazetę. Twierdził, że dziennikarze tego tytułu są "agentami zachodnich służb specjalnych".

"Nowaja Gazieta" jest nierozerwalnie związana z nazwiskiem Anny Politkowskiej, publicystki tego dziennika, obrończyni praw człowieka i autorki książek o Czeczenii. Dziennikarze zwrócili uwagę, że Dmitrij Muratow został uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla dzień po 15. rocznicy zabójstwa Politkowskiej, kiedy minął termin przedawnienia tego przestępstwa. Zleceniodawcy zabójstwa Politkowskiej, zastrzelonej w klatce schodowej domu w centrum Moskwy, wciąż nie zostali odnalezieni.

Bronił Nawalnego i represjonowanych dziennikarzy

Muratow wielokrotnie zabierał głos w sprawach dotyczących wolności słowa w Rosji. Był jednym z sygnatariuszy poręczenia w sprawie dziennikarza śledczego Iwana Gołunowa, zatrzymanego w 2019 roku na podstawie sfabrykowanych dowodów rosyjskiej policji, a później oczyszczonego z zarzutów i uwolnionego.

Muratow złożył także podpis pod poręczeniem za Iwana Safronowa, byłego dziennikarza gazet "Kommiersant" i "Wiedomosti", zajmującego się tematyką obronności i przemysłu zbrojeniowego. Safronow od lipca zeszłego roku przebywa w areszcie, jest podejrzany o zdradę państwa.

Redaktor naczelny "Nowej Gaziety" podpisał także petycję w sprawie uwolnienia znanego opozycjonisty i krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego, skazanego pod zarzutem domniemanej defraudacji funduszy francuskiej firmy Yves Rocher.

Muratow uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla: nie odebrałem telefonu

- Pracowałem, byłem zajęty. Widziałem, że dzwonili z Komitetu Noblowskiego, ale nie odebrałem. Nawet nie zdążyłem przeczytać całego tekstu. Powiem tak: to nie moja zasługa. To "Nowaja Gazieta". To ci, którzy zginęli w obronie prawa ludzi do wolności słowa. Ponieważ nie ma ich z nami, najwyraźniej zdecydowali, że to ja powinienem o tym wszystkim powiedzieć - powiedział Muratow po przyznaniu Pokojowej Nagrody Nobla, cytowany przez agencję TASS. - To Igor Domnikow, Jurij Szczekoczichin, Anna Politkowska, Nastia Baburowa, Natasza Estemirowa, Stas Markiełow - wymieniał. - Oto prawda. Tak myślę. To jest dla nich - zaznaczył redaktor naczelny "Nowej Gaziety".

Pokojowa Nagroda Nobla 2021 trafiła w ręce dwojga dziennikarzy. Oprócz Muratowa, otrzymała ją także Maria Ressa, dziennikarka śledcza z Filipin.

Muratow powiedział, że część nagrody zostanie przekazana rosyjskiej fundacji Krąg Dobra, pomagającej dzieciom z ciężkimi i rzadkimi schorzeniami, w powołanie której był zaangażowany.

Autor:tas//now

Źródło: Nowaja Gazieta, tvn24.pl