Rosja nie jest "nierozerwalnie związana" z Asadem


Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Giennadij Gatiłow oświadczył, że Rosja nie jest "nierozerwalnie związana" z prezydentem Syrii Baszarem el-Asadem i jest gotowa zaakceptować wszelką decyzję podjętą przez Syryjczyków.

- Nie przywiązujemy się do osobistości politycznych. Ci, którzy twierdzą inaczej, fałszują rzeczywistość - powiedział Gatiłow cytowany przez agencję Interfax.

- Syryjczycy powinni określić przyszłość ich kraju i jego organizacji jedynie w ramach procesu politycznego, a nie w rezultacie jakiejś decyzji Rady Bezpieczeństwa ONZ. Będziemy respektować wszelkie porozumienie osiągnięte w ramach takiego dialogu. Dotyczy to również osoby prezydenta Syrii - podkreślił Gatiłow.

Zachód nie przystawał na rosyjskie propozycje

Przypomniał, że Rosja opowiadała się za uzyskaniem aprobaty Rady Bezpieczeństwa dla porozumienia uzyskanego w Genewie przez tzw. Grupę Działania ds. Syrii (USA, Chiny, Rosja, Francja, Wielka Brytania oraz Turcja i Liga Arabska) dotyczącego zasad transformacji politycznej w tym kraju. Porozumienie to pomijało jednak kwestię dalszego sprawowania władzy przez Asada.

- Niestety nasi zachodni koledzy odrzucili, pod różnymi pretekstami, tę inicjatywę - dodał Gatiłow.

Rosja, długoletni sojusznik reżimu syryjskiego, wielokrotnie oskarżała Zachód o ingerowanie w wewnętrzne sprawy Syrii i podżeganie konfliktu opozycji z władzami w Damaszku poprzez dostarczanie rebeliantom broni.

Autor: zś\mtom / Źródło: PAP

Raporty: