Jak podała w piątek agencja Reuters, powołując się na Federalną Służbę Bezpieczeństwa Rosji, sąd w Moskwie wydał wyrok skazujący obywatela Rosji Gieorgija Władimirowicza Pirogowa na 23 lata więzienia po uznaniu go winnym szpiegostwa na rzecz Polski. Oprócz kary pozbawienia wolności sąd nałożył na mężczyznę grzywnę w wysokości 800 tys. rubli (ok. 35,5 tys. zł).
Za co skazano Rosjanina?
Według FSB urodzony w 1989 roku Pirogow po wybuchu prowadzonej na pełną skalę wojny Rosji przeciwko Ukrainie wyjechał z kraju. Następnie w kwietniu 2022 roku, przebywając w Polsce, nawiązał kontakt z polskim wywiadem wojskowym i na jego zlecenie zdobywał informacje o zaawansowanych rosyjskich systemach uzbrojenia i systemach rakietowych wykorzystywanych w konflikcie - napisano w komunikacie rosyjskiej służby.
Rosyjski niezależny portal Meduza informował w połowie lipca, że po wybuchu wojny w 2022 roku mężczyzna wyjechał do Gruzji, gdzie pracował jako alpinista przemysłowy. W lipcu 2024 roku kontakt z nim się urwał, po tym jak udał się w delegację służbową do miasta Kungrad w zachodniej części Uzbekistanu.
Później okazało się, że Pirogow przebywa w Areszcie Śledczym nr 1 w Moskwie, znanym jako Matrosskaja Tiszyna - dodała Meduza. Nie wiadomo, jak mężczyzna trafił do Rosji, natomiast jego bliscy powiedzieli rosyjskiej niezależnej inicjatywie na rzecz więźniów politycznych w Rosji "Politzek-Info", że został porwany. Według bliskich Pirogowa, mężczyzna planował powrót do Gruzji po wyjeździe do Uzbekistanu.
Inne przypadki zatrzymań Rosjan za granicą
Nie jest to pierwszy przypadek zatrzymania Rosjan mieszkających za granicą. Meduza przypomniała o zaginięciu w 2023 roku działacza lewicowego Lwa Skoriakina, który został oskarżony o chuligaństwo i umieszczony na liście osób poszukiwanych. Według informacji na stronie Stowarzyszenia Memoriał Skoriakin został porwany w Biszkeku, stolicy Kirgistanu, i uwięziony w Moskwie. Udało mu się jednak wyjechać z Rosji i uzyskać azyl w Niemczech.
W tym samym roku w Gruzji zaginął inny działacz opozycyjny, Rafaił Szepielew, którego odnaleziono później w areszcie śledczym w Niżnym Tagile w azjatyckiej części Rosji. Szepielew został uznany za niepoczytalnego i skierowany na przymusowe leczenie.
Od momentu rozpoczęcia pełnoskalowej wojny z Ukrainą w Rosji sądy coraz częściej ogłaszają wyroki, nie ujawniając informacji na temat sprawy. Procesy często toczą się za zamkniętymi drzwiami.
W czwartek premier Donald Tusk poinformował, że polskie służby zatrzymały 7 sierpnia obywatela Rosji, którego zadaniem było wykonanie egzekucji na obywatelu USA i Ukrainy, niewygodnym dla reżimu Putina. Zatrzymany został zwerbowany do tego zadania przez rosyjskie służby - dodał premier.