Rosja ma nowe antyrakiety

Świat

ReutersRosja ma nowe antyrakiety

Najnowocześniejszy system obrony powietrznej S-400 Triumf od tego tygodnia będzie bronił nieba nad Moskwą. Rosyjscy wojskowi twierdzą, że nowe wyrzutnie nie mają równych w świecie, a do ich kupna ustawia się już kolejka.

Pierwszy dywizjon Triumfów został rozmieszczony w rejonie Elektrostali, 150-tysięcznego miasta położonego około 60 km na wschód od Moskwy. - Wpłynie to też na rynek nieruchomości. Będzie to najbezpieczniejsza część wschodu Moskwy - zażartował podczas prezentacji rakiet Igor Aszurbejli, dyrektor generalny zakładów Ałmaz, producenta tej broni.

S-400 Triumf (w kodzie NATO - SA-21 Growler) - to zmodernizowana wersja systemu S-300, którego pierwsze elementy pochodzą jeszcze z końca lat 60. Pociski z wyrzutni mogą niszczyć cele - zarówno samoloty, jak i rakiety, w tym nawet średniego zasięgu - na wysokości od 10 do ponad 50 tys. metrów i z odległości do 400 km. Zdaniem konstruktorów, nie obronią się przed nimi nawet samoloty wykonane w technologii "stealth", czyli teoretycznie niewidzialne dla radarów.

Według wojskowych, na przygotowanie S-400 Triumf do akcji potrzeba zaledwie pięciu minut, podczas gdy amerykańskie Patriot wymagają 30 minut. Ponadto te ostatnie mogą atakować cele dopiero na wysokości co najmniej 60 metrów.

Jeden zestaw nowych rakiet może zastąpić trzy wyrzutnie S-300, a rządowy program przezbrojenia armii przewiduje, że do 2015 roku do służby wejdą 23 dywizjony S-400 Triumf, które mogą być eksploatowane nawet do 30 lat.

Dowódca rosyjskich sił obrony powietrznej, generał Aleksandr Zielin poinformował, że S-400 Triumf z czasem trafią także na eksport. W jego opinii, wyrzutnie te mogłyby być wykorzystane do budowy systemu obrony przeciwrakietowej Europy, o którym swego czasu Rosja rozmawiała z NATO. Zainteresowanie zakupem S-400 Triumf wyraziły już Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Źródło: Reuters, PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Reuters