Świat

Rosja: naloty przy granicy z Turcją będą kontynuowane

Świat

Rosyjskie naloty w Syrii mi.ru
wideo 2/27

Rosja będzie kontynuowała ataki lotnictwa na cele tzw. Państwa Islamskiego w Syrii, w pobliżu granicy z Turcją - zapowiedział rzecznik prezydenta Władimira Putina Dmitrij Pieskow.

- Chcielibyśmy, aby terroryści i bojownicy trzymali się z dala od tureckiej granicy, ale niestety na ogół znajdują się oni na syryjskim terytorium w pobliżu granicy tureckiej - powiedział Pieskow dziennikarzom.

Dodał, że rosyjska operacja "będzie bez wątpienia kontynuowana".

Zachód zarzucał Moskwie, że bombarduje nie tylko IS, ale także cele umiarkowanej opozycji walczącej z syryjskim prezydentem Baszarem el-Asadem.

Stanowisko Putina

Rzecznik Kremla zaznaczył, że na tym etapie współpraca z Turcją w walce z terroryzmem jest pod znakiem zapytania, ale - jak zastrzegł - nie dotyczy to innych stron ewentualnej koalicji przeciwko ugrupowaniom terrorystycznym w Syrii. Jak przypomniał, prezydent Władimir Putin stoi na stanowisku, że walka z terroryzmem w Syrii nie może być efektywna bez zbudowania szerokiej koalicji.

- Co się tyczy Turcji, to oczywiście tutaj można stawiać współpracę pod znakiem zapytania, przynajmniej na tym etapie. Ale oczywiście to nie odnosi się do innych członków koalicji - zaznaczył Dmitrij Pieskow.

Zamiary Ankary

We wtorek Turcja zestrzeliła rosyjski bombowiec Su-24, któremu zarzuciła naruszenie przestrzeni powietrznej Turcji przy granicy syryjsko-tureckiej.

Turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan zapewnił w środę, że zamiarem Ankary nie było eskalowanie w stosunkach z Moskwą. Jak argumentował, Turcja działała wyłącznie, "by bronić swego bezpieczeństwa", "praw naszego narodu" i "praw naszych braci" w Syrii.

Władze w Moskwie utrzymują, że Su-24 nie naruszył tureckiej przestrzeni powietrznej.

Rosyjskie zdjęcia mające pokazywać nielegalny handel ropą dżihadystówMO Rosji
wideo 2/12

Autor: tas\mtom / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Ministerstwo Obony Rosji

Tagi:
Raporty: