TVN24 | Świat

Anna Politkowska zginęła 15 lat temu

TVN24 | Świat

Autor:
tas\mtom
Źródło:
Nowaja Gazieta, tvn24

Piętnaście lat temu, 7 października 2006 roku, została zastrzelona Anna Politkowska, publicystka, obrończyni praw człowieka i autorka książek o Czeczenii. Niezależna "Nowaja Gazieta", w której pracowała Politkowska, przypomniała, że właśnie minął termin przedawnienia tego przestępstwa. Unijna dyplomacja wezwała Rosję do zapewnienia, że "wszyscy odpowiedzialni zostaną postawieni przed wymiarem sprawiedliwości".

Anna Pilotkowska została zastrzelona 7 października 2006 roku po południu na klatce schodowej swojego domu, w centrum Moskwy. Miała 48 lat. Zabójca wszedł wraz z nią do windy. Strzelił do niej czterokrotnie.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

Publicystka "Nowej Gaziety" krytykowała politykę Władimira Putina, a światowe uznanie zdobyła publikując reportaże z wojny w Czeczenii, w których opisywała tragiczne losy mieszkańców tej kaukaskiej republiki.

O zorganizowanie zabójstwa Politkowskiej Komitet Śledczy Rosji oskarżył pochodzącego z Czeczenii Łom-Alego Gajtukajewa. Według Komitetu utworzył on w tym celu grupę przestępczą, w której skład weszli - również pochodzący z Czeczenii - bracia Machmudowowie: Ibrahim, Dżabrail i Rustam, a także byli oficerowie milicji Siergiej Chadżikurbanow i Dmitrij Pawluczenkow.

"Zgodnie z rosyjskim prawem termin przedawnienia może przedłużyć tylko sąd. W przeciwnym razie zleceniodawcy tej zbrodni pozostaną bezkarni" - napisała "Nowaja Gazieta".

"Śledztwo przeciągało się do tej pory, ponieważ zleceniodawca - to polityka. I najwyraźniej wielka polityka. A jeśli tak, to osobiście jestem pewien: zleceniodawca jest znany. Otrzymał po prostu odpust. To samo stanie się później ze sprawą zabójstwa Borysa Niemcowa: egzekutorzy zostaną wydani, opinia publiczna zostanie uspokojona, a zleceniodawca nie będzie poszukiwany. Po co go szukać, skoro każdy, "kto tego potrzebuje", już wie? "Nowaja Gazeta" to nie śledztwo ani sąd, pozostaje nam tylko jedno: zadbać o to, by wszyscy znali imię zleceniodawcy. Odpustów nie udzielamy" - napisał w 15. rocznicę śmierci Anny Politkowskiej zastępca redaktora naczelnego dziennika Siergiej Sokołow.

Apel unijnej dyplomacji

W 15. rocznicę zabójstwa Politkowskiej unijna dyplomacja wezwała Rosję do zapewnienia, że wszyscy odpowiedzialni zostaną postawieni przed wymiarem sprawiedliwości.

"Wzywamy rosyjski rząd do zapewnienia, że wszyscy odpowiedzialni za zabójstwo Anny Politkowskiej zostaną postawieni przed wymiarem sprawiedliwości w ramach otwartego i przejrzystego procesu sądowego. Oczekujemy, że Rosja dotrzyma swoich krajowych i międzynarodowych zobowiązań w ramach ONZ, OBWE i Rady Europy do ochrony praw człowieka i wartości demokratycznych" - podał w oświadczeniu rzecznik wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych Josepa Borrella, Peter Stano.

Wzywamy rosyjski rząd do zapewnienia, że wszyscy odpowiedzialni za zabójstwo Anny Politkowskiej zostaną postawieni przed wymiarem sprawiedliwości w ramach otwartego i przejrzystego procesu sądowego. Oczekujemy, że Rosja dotrzyma swoich krajowych i międzynarodowych zobowiązań w ramach ONZ, OBWE i Rady Europy do ochrony praw człowieka i wartości demokratycznych

"7 października 2006 roku Anna Politkowska została zastrzelona w swoim bloku w centrum Moskwy. Jej sprawa pozostaje nierozwiązana. W 2018 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że państwo rosyjskie nie dopełniło obowiązku odpowiedniego zbadania przestępstwa. Trybunał stwierdził w szczególności, że chociaż władze znalazły i skazały grupę osób, które bezpośrednio dokonały na zlecenie zabójstwa pani Politkowskiej, nie podjęły odpowiednich kroków śledczych w celu odnalezienia osoby lub osób, które zleciły zabójstwo" - napisał Stano.

Zwrócił uwagę, że 15. rocznica śmierci dziennikarki przypada w chwili, gdy niezależne media i społeczeństwo obywatelskie znajdują się w obliczu bezprecedensowej presji ze strony władz rosyjskich, zwłaszcza poprzez klasyfikowanie coraz większej liczby mediów, organizacji społeczeństwa obywatelskiego, ale także indywidualnych dziennikarzy i aktywistów jako "zagranicznych agentów".

"Unia Europejska będzie nadal walczyć z łamaniem praw człowieka i łamaniem prawa międzynarodowego. Solidaryzujemy się z rosyjskim społeczeństwem obywatelskim, obrońcami praw człowieka i niezależnymi dziennikarzami i będziemy nadal wspierać ich w ich ważnej pracy" - zapewnił Stano.

Autor:tas\mtom

Źródło: Nowaja Gazieta, tvn24