Erdogan rozmawiał z Trumpem. "Nie pochwalamy"

Recep Tayyip Erdogan
Maduro nie przyznał się do winy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Sasa Dzambic Photography/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Recep Tayyip Erdogan rozmawiał telefonicznie z Donaldem Trumpem po tym, jak USA schwytały Nicolasa Maduro. Prezydent Turcji oznajmił, że przekazał mu swoje obawy o sytuację związaną z Wenezuelą. Erdogan miał wskazywać, że nie można dopuścić, aby kraj ten pogrążył się w chaosie.

Turecki przywódca oświadczył w poniedziałek, że przekazał prezydentowi USA podczas rozmowy telefonicznej swoje obawy związane z sytuacją w Wenezueli. - Podkreślamy, że Wenezuela nie może zostać wciągnięta w stan chaosu - zaznaczył Recep Tayyip Erdogan na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu w Ankarze. Nie sprecyzował, kiedy dokładnie rozmawiał z Donaldem Trumpem.

Dodał, że Ankara będzie wspierać naród wenezuelski w jego dążeniu do dobrobytu, pokoju i rozwoju.

- Gdziekolwiek to nastąpi, nie pochwalamy żadnych działań naruszających legitymację polityczną i prawo międzynarodowe - przekazał.

Prezydent Turcji przypomniał, że Maduro i naród wenezuelski pokazali w przeszłości, że są przyjaciółmi narodu tureckiego i że naruszanie suwerenności państw i prawa międzynarodowego może stworzyć poważne problemy na całym świecie. Erdogan powiedział również, że ważne jest zachowanie opartego na zasadach porządku międzynarodowego.

Maduro "mógłby być teraz w Turcji"

Amerykański senator Lindsey Graham ujawnił wcześniej, że Maduro "mógłby być teraz w Turcji, ale jest w Nowym Jorku", gdzie w poniedziałek odbyło się pierwsze posiedzenie sądu w jego sprawie.

Wcześniej dziennik "New York Times" - powołując się na amerykańskich i wenezuelskich urzędników - informował o ultimatum, które Maduro miał otrzymać pod koniec grudnia i które dawało mu możliwość zrzeczenia się władzy i wyjazdu do Turcji.

Tureckie władze nie skomentowały dotąd tych informacji. Ostatnią ujawnioną rozmowę telefoniczną prezydenci Turcji i Wenezueli przeprowadzili 6 grudnia 2025 roku.

Podczas przeprowadzonej w nocy z piątku na sobotę interwencji wojsk USA w Wenezueli Nicolas Maduro i jego żona Cilia Flores zostali aresztowani i przetransportowani do Nowego Jorku. Para usłyszała w USA cztery zarzuty, w tym uczestnictwa w zmowie narkoterrorystycznej i sprowadzania kokainy do Stanów Zjednoczonych.

OGLĄDAJ: Trump bez planu na Wenezuelę? "USA będą sprawować jakąś formę kontroli namiestniczej"
pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Autorka/Autor: fil/akr
Czytaj także: