"Jedne z najbardziej zagrożonych wysp na świecie ". Skarżą rząd Australii do ONZ

TVN24

Aktualizacja:

Rdzenni mieszkańcy wysp w Cieśninie Torresa w Australii planują złożyć skargę do Komisji Praw Człowieka ONZ, oskarżając rząd w Canberze o łamanie praw człowieka. Zarzucają australijskim władzom, że nie podejmują wystarczających działań wobec zmian klimatycznych, które - jak przekonują - zagrażają ich kulturze.

Cieśnina Torresa jest położona między Australią a Papuą Nową Gwineą. Leżą w niej 274 w większości należące do Australii małe wyspy, które powstały kilka tysięcy lat temu wskutek podniesienia poziomu mórz i zalania pomostu lądowego. Dziś, w wyniku zmian klimatycznych, grozi im zalanie.

"Jedne z najbardziej zagrożonych klimatycznie wiosek i wysp na świecie"

W poniedziałek ośmiu rdzennych mieszkańców wysp z Cieśniny Torresa przybyło do Genewy, gdzie swoją siedzibę ma Komisja Praw Człowieka ONZ. To tam w poniedziałek złożą skargę przeciwko australijskim władzom. Jak przekazał jeden z prawników reprezentujący wyspiarzy, obawiają się oni, że spowodowany globalnym ociepleniem wzrost poziomu wód w morzach i oceanach zagraża ich ojczyźnie i kulturze.

- To jedne z najbardziej zagrożonych klimatycznie wiosek i wysp na świecie - twierdzi Sophie Marjanac, jedna z dziewięciu prawników zajmujących się sprawą.

- Nauka jest naprawdę pesymistyczna, jeżeli chodzi o przyszłość tych społeczności. Oni potrzebują poważnej pomocy, aby się przystosować [do zmian klimatu - red.] i pozostać na swoich wyspach - przekonywała prawniczka. Jak dodała, mieszkańcy wysp "już doświadczają regularnych powodzi". Apel wyspiarzy wspiera zajmująca się ochroną środowiska organizacja pozarządowa Client Earth. Według niej to pierwszy taki wniosek przeciwko rządowi jakiegoś państwa zgłoszony w ONZ, w którym brak działań w sprawie zmian klimatu został uznany za pogwałcenie praw człowieka.

Wyspy w Cieśninie Torresa
Wikipedia ( CC BY SA 3.0)/PeterTHarris -

Klimatyczne grzechy Australii

Wyspiarze twierdzą, że australijskie władze nie realizują polityki prowadzącej do redukcji emisji gazów cieplarnianych, zgodnie z międzynarodowymi zobowiązaniami Australii. Zarzucają rządowi także wspieranie przemysłu opartego na paliwach kopalnianych.

Australia - jeden z największych na świecie emitentów węgla na osobę - jest jednym ze 185 państw, które ratyfikowały Porozumienie Paryskie. Ustanowiono w nim zasady ochrony klimatu po 2020 roku. Jest to pierwsze w historii powszechne, prawnie wiążące porozumienie w tej sprawie, którego głównym założenie było określenie działań, mających ograniczyć poziom globalnego ocieplenia do wysokości znacznie poniżej 2 stopni Celsjusza.

W swoim wniosku wyspiarze zwracają uwagę, że zgodnie z porozumieniem, do 2030 roku Australia ma zredukować emisję gazów o co najmniej 65 procent w porównaniu z poziomem z 2005 roku.

Jak dodają, Australia powinna także stać się "neutralna pod względem emisji dwutlenku węgla" do 2050 roku, stopniowo wycofując się z wykorzystywania i eksportu węgla.

Wyspiarze domagają się także, by australijskie władze przeznaczyły 14 milionów dolarów na infrastrukturę ratunkową, taką jak mury chroniące mieszkańców wysp przed rosnącym poziomem morza.

"Podstawowa kwestia praw człowieka"

- Widzimy te skutki na naszej ziemi, w społecznym i emocjonalnym samopoczuciu naszych społeczności, praktykujących swoją kulturę i tradycję - powiedział Kabay Tamu, jeden z wnioskodawców. - Zmiany klimatu są podstawową kwestią praw człowieka - przekonywała Marjanac.

Jak dodaje, brak działań ze strony australijskiego rządu, by chronić wyspy Cieśniny Torresa przed katastrofalnymi skutkami zmian klimatycznych, to "ewidentne naruszenie praw wyspiarzy do ich kultury, rodziny i życia".

Wyspy w Cieśninie Torresa
Google Street View

"Zwiększyć presję na Australię"

W zeszłym roku Komisja Praw Człowieka ONZ stwierdziła, że obowiązek każdego państwa do stania na straży praw człowieka oznacza także ochronę przed skutkami zmian klimatycznych.

Zdaniem Johna Knoxa, profesora prawa z Uniwersytetu Wake Forest w USA, ta sprawa daje Komisji pierwszą szansę na sprecyzowanie, w jaki sposób państwa mają chronić swoich obywateli przed efektami globalnego ocieplenia. Zwraca on uwagę, że choć postanowienia Komisji nie są wiążące, "jej decyzja może zwiększyć presję na Australię, by zrobiła to, co należy".

Skarga została złożona do Komisji Praw Człowieka ONZ kilka dni przed wyborami parlamentarnymi w Australii. Zmiany klimatyczne stały się jedną z kluczowych kwestii w kampanii wyborczej. Opozycja zarzuca urzędującemu premierowi Scottowi Morrisonowi podkopywanie wysiłków na rzecz redukcji emisji gazów cieplarnianych. Najnowsze sondaże nie są dla niego optymistyczne.

Autor: momo\mtom / Źródło: Reuters, Al Jazeera