Raport ONZ: liczba ataków zmalała, ale IS wciąż zagraża światu

TVN24


Spadek ataków i spisków terrorystycznych w 2018 r. nie wyeliminował zagrożenia ze strony ISIL dla świata. Wciąż pozostaje niebezpieczną globalną organizacją o scentralizowanym przywództwie - podano w raporcie sekretarza generalnego ONZ, który omawiała w poniedziałek Rada Bezpieczeństwa.

Do dokumentu nawiązywał w swym wystąpieniu szef Biura ONZ ds. Zwalczania Terroryzmu (UNOCT) Władimir Woronkow. - Pomimo bardziej ukrytych lub lokalnie osadzonych działań komórek ISIL (IS, ISIS, Daesz, tzw. Państwa Islamskiego), centralne przywództwo zachowuje wpływ i nie rezygnuje z zamiaru generowania kierowanych z różnych miejsc na świecie ataków, a tym samym wciąż odgrywa ważną rolę w osiąganiu celów grupy – przekonywał. Według Woronkowa, który jest zastępcą sekretarza generalnego ds. antyterroryzmu, centrum Daesz mieści się w Iraku i Syrii. Liczy tam 18 tys. ludzi, w tym około trzy tysiące zagranicznych bojowników.

Działalność ponad granicami

- ISIL może utrzymać swoją działalność dzięki dostępnym rezerwom w gotówce lub inwestycjom w przedsiębiorstwa, w wysokości od 50 do 300 milionów dolarów. Komórki ISIL generują też dochody dzięki działalności przestępczej - podkreślił Woronkow. Uczestnicy debaty wskazywali na zdolności ISIL do wykorzystywania nowych technologii i innowacyjnych sposobów finansowania oraz metod werbowania nowych rekrutów. Zwracali uwagę, że ugrupowanie nie zna granic ani barier geograficznych. Zastępca stałego przedstawiciela RP przy ONZ Mariusz Lewicki apelował o wzmożenie wysiłków w celu przeciwdziałania i zapobiegania finansowania terrorystów. Odnosząc się do raportu ONZ zaznaczył, że ISIL pozostaje najbogatszą grupą terrorystyczną w historii, z perspektywami przeprowadzania ataków na lata. Dyplomata postulował zwrócenie szczególnej uwagi na kobiety i dzieci związane z zagranicznymi bojownikami terrorystycznymi powracającymi lub przemieszczającymi się ze stref konfliktu. Nawoływał, by dzieci traktować przede wszystkim jako ofiary, które są uprawnione do pełnej ochrony swoich praw, a w miarę możliwości powinny istnieć alternatywy wobec aresztu. - Musimy również pamiętać, że prawa człowieka nie są ani kwestią uzupełniającą, ani drugorzędną przy omawianiu środków podejmowanych w celu zapobiegania terroryzmowi i przeciwdziałania mu - ocenił.

Zbiorowy sukces

Według p.o. stałego przedstawiciela USA przy ONZ Jonathana Cohena liczba ataków ISIL znacznie zmalała od roku 2017 do 2018. Państwo Islamskie doznało poważnych niepowodzeń militarnych przede wszystkim w Iraku, Syrii i na południowych Filipinach. Operacje międzynarodowej koalicji uwolniły cały teren kontrolowany przez ISIL w Iraku oraz ponad 99 proc. w Syrii, w tym kluczowe miasta w obu krajach. Ambasador amerykański przypomniał, że koalicja zobowiązała się przeznaczyć ponad miliard dolarów na program stabilizacji w Iraku i ponad 325 milionów dolarów w Syrii. Uznał to za klucz do zapewnienia, by militarne sukcesy nie poszły na marne oraz do przywrócenia pokoju. - Stany Zjednoczone są największym ofiarodawcą pomocy humanitarnej dla Syrii i od początku kryzysu przeznaczyły dla osób wysiedlonych w Syrii i w całym regionie 9,1 miliarda dolarów w pomocy humanitarnej – wyliczył. Mówił o ustaleniach z ponad 60 krajami sprawie wymiany informacji, w celu identyfikowania i tropienia podróż podejrzanych o terroryzm. Około 70 krajów, dodał, ma prawo ścigania i karania działań zagranicznych bojowników terrorystycznych, ale potrzeba jeszcze więcej. - Nasze zbiorowe sukcesy w walce z ISIS pokazały, co możemy osiągnąć, gdy wykorzystamy wszystkie nasze narzędzia – argumentował Cohen.

Autor: /ja / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: CC BY 2.0 Flickr | Day Donaldson