Świat

Putin w końcu odebrał telefon od Merkel. Jedna rozmowa, dwie relacje

Świat

Aktualizacja:
tvn24Merkel i Putin nie rozmawiali przez kilka tygodni

Prezydent Rosji Władimir Putin i kanclerz Niemiec Angela Merkel rozmawiali w środę przez telefon. Politycy omówili bieżącą sytuację na Ukrainie - napisano w oświadczeniu Kremla. Kanclerz Niemiec przebywa w tym tygodniu na urlopie. Była to pierwsza rozmowa polityków od dłuższego czasu.

Putin - jak napisano w oświadczeniu - podkreślił, że odpowiedzialność za to, co dzieje się w południowo-wschodniej Ukrainie, ponosi Kijów. Dodał, że działania ukraińskich wojsk w tym rejonie prowadzą do utraty życia wielu ludzi i pogłębienia problemów humanitarnych.

Kreml: Merkel zgadza się z Putinem

Dwaj przywódcy pozytywnie ocenili wznowienie prac grupy kontaktowej złożonej z separatystów i przedstawicieli Kijowa, a także wzmocnienie misji OBWE działającej na miejscu katastrofy. "Strona rosyjska podkreśliła znaczenie ustanowienia prawdziwego dialogu politycznego między władzami a przedstawicielami regionów" - napisano.

Putin i Merkel - napisano w oświadczeniu Kremla - zgodzili się kontynuować dialog w sprawach ukraińskich na różnych poziomach.

Pod koniec lipca Angela Merkel próbowała skontaktować się telefonicznie z prezydentem Rosji. Bez skutku. Politycy najprawdopodobniej rozmawiali po raz ostatni 21 lipca.

Berlin: Merkel proponuje, by Putin zakończył konflikt

Tymczasem, jak przekazała rzeczniczka niemieckiego rządu, Angela Merkel zaapelowała do Władimira Putina, by ten nakłonił prorosyjskich separatystów do zastosowania się do zawieszenia broni. Merkel wyraziła również zaniepokojenie dostawami napływającymi z Rosji do separatystów w Donbasie - dodała Christiane Wirtz.

Jednocześnie, w rozmowie z Putinem, szefowa rządu Niemiec z zadowoleniem wypowiedziała się o spotkaniu grupy kontaktowej ds. ukraińskiego konfliktu (przedstawiciele OBWE, Rosji i Ukrainy) z wysłannikami separatystów, do którego doszło w ubiegłym tygodniu w Mińsku.

Na spotkaniu tym ustalono, że separatyści oddadzą dwa wagony z rzeczami pasażerów Boeinga 777 linii Malaysia Airlines, który w połowie lipca został zestrzelony nad wschodnią Ukrainą.

Urlop kanclerz

Niemieckie media w środę zwracały uwagę na to, że w dobie rosnącego konfliktu, Merkel przebywa na urlopie. W tym tygodniu to wicekanclerz Sigmar Gabriel kieruje pracami rządu Niemiec.

"Sueddeutsche Zeitung" ubolewa nad tym, że niemal całkowicie zamarły inicjatywy polityczne zmierzające do rozwiązania konfliktu środkami pokojowymi. "Ministrowie spraw zagranicznych przestali podróżować. Sfrustrowana grupa kontaktowa ograniczyła działalność. (...) Kanclerz Angela Merkel też najwidoczniej nie widzi już żadnego sensu w rozmowach telefonicznych z (prezydentem Rosji Władimirem) Putinem" - pisała gazeta.

"Zachód wyrobił sobie zdanie na temat Putina. Druga aneksja ukraińskiego terytorium nikogo by nie zaskoczyła" - czytamy w "SZ".

MSZ: napięta sytuacja

W środę oświadczenie ws. konfliktu ukraińskiego wydało niemieckie MSZ.

- Rząd bardzo dokładnie obserwuje rozwój sytuacji na granicy ukraińsko-rosyjskiej, w tym manewry lotnicze po stronie rosyjskiej - powiedziała zastępczyni rzecznika MSZ Sawsan Chebli. Jak zaznaczyła, strona niemiecka domaga się od Moskwy "możliwie maksymalnej otwartości".

"W obecnej napiętej sytuacji w tym regionie połączenie zakrojonych na szeroką skalę manewrów z koncentracją oddziałów nie służy deeskalacji konfliktu" - podkreśliła rzeczniczka.

Chebli nie skomentowała, pomimo pytań dziennikarzy, wypowiedzi premiera Donalda Tuska, który wcześniej powiedział, że są powody, by przypuszczać, iż zagrożenie bezpośrednią interwencją Rosji na Ukrainie jest większe niż jeszcze kilkanaście dni temu.

Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/23

Autor: pk, adso//gak / Źródło: PAP, SZ, PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA

Tagi:
Raporty: