Świat

Putin tryska humorem we Włoszech. Tutaj poczuł się jak przywódca mocarstwa

Świat

Aktualizacja:

Wizyta Władimira Putina we Włoszech upływa pod znakiem zapewniania o „specjalnych relacjach” pomiędzy Rzymem a Moskwą. Po rozmowach z premierem Włoch Matteo Renzim Rosjanin deklarował, że „sankcje (...) albo muszą zostać zniesione, albo zmienione”. Nie przejawiał jednak chęci do ustępstw w sprawie Ukrainy, obwiniając Kijów o kryzys. Renzi ze swojej strony starał się zająć polubowne stanowisko, zapewniając Putina między innymi o tym, że Włochy nie zamierzają bojkotować mundialu w Rosji.

Swoją podróż do Włoch Putin rozpoczął od wizyty na światowej wystawie Expo w Mediolanie z okazji obchodzonego tam Dnia Rosji. Towarzyszył mu Renzi. Politycy zwiedzili pawilony włoski i rosyjski i przeprowadzili rozmowy. To już drugie spotkanie przywódców po marcowej wizycie Renziego na Kremlu.

"Sankcje albo muszą zostać zniesione, albo zmienione"

Wizyta Putina przypada na dwa tygodnie przed szczytem UE, na którym ma zostać podjęta decyzja o potencjalnym rozszerzeniu sankcji ekonomicznych wobec Rosji.

Putin powiedział, że rozmawiał na ten temat z Renzim. - Mówiliśmy o tym w sposób realistyczny, o tym, jak te sankcje uniemożliwiają nam współpracę - powiedział. - Sankcje (...) albo muszą zostać zniesione, albo zmienione, by wspierać firmy, które chcą z nami współpracować. To odnosi się też do kontraktów podpisanych w dziedzinie wojskowej i technologicznej - dodał.

Przypomniał, że Włochy są czwartym partnerem handlowym Rosji, a z powodu sankcji wymiana ta została zredukowana ostatnio o 25 procent. - To sytuacja niezadowalająca dla Rosjan, ale myślę, że także dla Włoch. Włoscy przedsiębiorcy nie chcą redukcji wymiany handlowej - oznajmił rosyjski prezydent.

Renzi starał się zająć w tej sprawie wyważone stanowisko, aby nie urazić Putina i jednocześnie nie wyłamać się z szeregu państw Zachodu. - Znajdujemy się teraz w trudnej sytuacji międzynarodowej, nie tylko z powodu kwestii, które nas dzielą, ale także z powodu tych spraw, które powinniśmy wszyscy postrzegać tak samo w światowej układance, która jest bardzo skomplikowana, zaczynając chociażby od terroryzmu, co będziemy omawiać podczas bilateralnych rozmów - powiedział Renzi.

Te wyjątkowe związki

Putin podkreślał "specjalne relacje" Moskwy i Rzymu. - Dla naszych włoskich partnerów zawsze ważny był interes Włochów. Rozumieją, że muszą utrzymać przyjazne relacje z Rosją - przekonywał Putin.

- Rosja i Włochy są ściśle powiązane ze sobą kulturowo, na płaszczyźnie handlowej, politycznej i historycznej. Od ponad 500 lat Włochy były świetnym partnerem w Europie i dobrym inwestorem w rosyjską gospodarkę - mówił Putin (Włochy jako państwo powstały 154 lat temu -red.).

Ukraina bez zmian

Putin oznajmił, że w kwestii Ukrainy „nie ma innego rozwiązania niż pokój”. - Porozumienia z Mińska powinny być wprowadzone we wszystkich swych aspektach natury politycznej, militarnej, humanitarnej i społecznej, ale nie stało się to w pełni - oświadczył rosyjski przywódca. Wskazał przy tym, że stało się to z winy Kijowa.

Włoski premier oświadczył natomiast, że on i Putin podzielają przeświadczenie o tym, iż porozumienia z Mińska są "gwiazdą polarną, busolą, punktem odniesienia dla wszystkich wysiłków" w sprawie Ukrainy. - Wierzę, że wszyscy ludzie dobrej woli będą działać na rzecz pełnego wdrożenia porozumień mińskich - dodał Renzi. Jego zdaniem jeśli umowa ta będzie przestrzegana, zakończy się „faza napięć, trudności, sankcji handlowych i odpowiedzi na nie”. - Gdybyśmy zdołali zakończyć drogę realizacji protokołu z Mińska, to wzmocniłoby to już trwającą współpracę na szczeblu międzynarodowym, szczególnie ważną w innych częściach świata - mówił Renzi. W tym kontekście podkreślił potrzebę współpracy z Rosją, wymieniając kwestie Iranu, Syrii, Iraku, Egiptu i wydarzenia w Libii. - Rola Federacji Rosyjskiej jest bardzo istotna i oceniana jako taka przez wszystkich - podkreślił.

Włochy mundialu nie zbojkotują

Szef włoskiego rządu argumentował, że świat potrzebuje Rosji w związku z koniecznością odpowiedzi na globalne zagrożenia, głównie ze strony terroryzmu. - Rosja musi stać w pierwszej linii z Unią Europejską i USA, by stawić czoło tym groźbom - stwierdził Włoch. Zdaniem Renziego jest to „obiektywna prawda”. Jako wspólny priorytet wskazał walkę z terroryzmem i poinformował, że była to jedna z najważniejszych kwestii poruszonych podczas jego rozmów z Putinem. Jego zdaniem mamy do czynienia z „falą ekstremizmu i fanatyzmu, która prowadzi do mordowania niewinnych ludzi”. Oświadczył, że z tego powodu „konieczne jest zaangażowanie różnych światowych mocarstw, a Rosja nim była, jest i będzie”. Renzi zażartował też, że nie chce rozmawiać z prezydentem o mistrzostwach świata w piłce nożnej w Rosji w 2018 roku, by uniknąć „kryzysu dyplomatycznego”. - Bo my ten mundial chcemy wygrać - wyjaśnił i zadeklarował, że chce pojechać ze swoją drużyną narodową do Rosji, co można uznać za pośrednie odrzucenie pomysłu zbojkotowania mundialu w 2018 roku.

G7 nie doceniła "alternatywnego punktu widzenia" Rosji

Pytany przez rosyjskiego dziennikarza o niedawne obrady G7, na które z powodu konfliktu ukraińskiego nie zaproszono Rosji, Putin odparł: „Nie ma po prostu żadnych relacji Rosji z G7”. - Kiedy tam należeliśmy, braliśmy udział, proponowaliśmy alternatywny punkt widzenia, ale nasi partnerzy zdecydowali, że tego nie potrzebują - zaznaczył. Następnie ocenił, że przydatne może być rozwijanie międzynarodowych relacji na szczeblu grupy G20. - Tam również ten mechanizm funkcjonuje - zauważył.

W planach spotkanie z Franciszkiem i Berlusconim

Po południu Władimira Putina przyjmie na audiencji papież Franciszek. Jednym z tematów spotkania będzie konflikt ukraiński. Zaplanowane jest także spotkanie z prezydentem Włoch Sergio Mattarellą.

Wieczorem rosyjski prezydent ma się spotkać ze swoim przyjacielem byłym premierem Włoch Silvio Berlusconim.

Autor: kło\mtom / Źródło: Reuters