Świat

Putin straszy rakietami

Świat

TVN24Putin opowiada się za twardym kursem wobec Zachodu

- Nasze siły atomowe muszą być przygotowane do szybkiej i adekwatnej odpowiedzi każdemu agresorowi - powiedział prezydent Władimir Putin na spotkaniu z generalicją. Szef sztabu armii zapowiedział z kolei, że od decyzji o wyjściu Rosji z CFE nie ma odwrotu.

Na spotkaniu z wojskowymi Putin groził też NATO, stwierdzając, że Rosja "nie pozostanie obojętna" wobec zwiększania się sił Sojuszu nad granicami z Rosją. - Nie możemy pozwolić sobie na obojętność wobec oczywistego "prężenia muskułów" - mówił generałom prezydent.

Po raz kolejny powrócił też temat wyjścia Rosji z układu o ograniczeniu sił konwencjonalnych w Europie (CFE). Putin oświadczył, że Moskwa nie będzie czekać latami, aż jej partnerzy dołączą do zmodyfikowanej wersji traktatu.

Tego samego zdania jest szef sztabu generalnego rosyjskiej armii generał Jurij Bałujewski. - Swoją decyzję o wyjściu z CFE Rosja przeprowadzi w planowanym terminie - powiedział wojskowy, nie pozostawiając wątpliwości, że moratorium na wykonywanie zapisów traktatu CFE wejdzie w życie w nocy z 12 na 13 grudnia. Od tego momentu Rosji nie będą obowiązywały układy kontrolujące jej siły zbrojne.

Z traktatu wychodzimy

Moskwa, tłumacząc swój krok, wymienia rozszerzenie NATO do granic Rosji, instalację baz amerykańskich w Bułgarii i Rumunii, a także brak ratyfikacji zmodyfikowanego CFE z 1999 roku.

Traktat, ograniczający liczbę samolotów bojowych, czołgów i innej konwencjonalnej broni ciężkiej w Europie, został podpisany w 1990 roku i zmodyfikowany w 1999 roku, by uwzględnić zmiany, jakie zaszły po rozpadzie Związku Radzieckiego w 1991 roku. Rosja ratyfikowała zmodyfikowaną wersję, natomiast USA i inne państwa NATO wstrzymały się z tym, żądając, by najpierw Moskwa wycofała wojska z byłych republik radzieckich - Mołdawii i Gruzji. Strona rosyjska twierdzi, że żądanie to nie ma związku z CFE.

Źródło: Reuters, PAP, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24