Świat

"Przemarsz jeńców w Doniecku to zbrodnia wojenna"

Świat

tvn24Jeńcy przeszli główną ulicą Doniecka

W Doniecku złamano normy prawa humanitarnego. Przemarsz jeńców to zbrodnia wojenna - powiedział we "Wstajesz i wiesz" Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - To zasługuje na potępienie międzynarodowej opinii - dodał były eurodeputowany Bogusław Sonik.

Sonik określił prorosyjskich separatystów jako "terrorystyczną dzicz". W jego opinii to, co robią z jeńcami, jest obce zachowaniom wojennym w Europie.

- Towarzystwo spod ciemnej gwiazdy, nie mogąc zwyciężyć, odnieść sukcesów militarnych, pastwi się nad pojmanymi jeńcami - stwierdził Sonik.

Bodnar zwrócił uwagę, że jeńcy w Doniecku powinni być traktowani zgodnie z zapisami prawa humanitarnego, czyli konwencjami genewskimi, wskazującymi m.in., jak należy traktować osoby, które się poddały lub zostały pojmane.

- Normy prawa humanitarnego mówią bardzo wyraźnie, że nie należy traktować jeńców w sposób poniżający. W konwencji genewskiej jest nawet specjalny przepis mówiący o tym, że nie można wystawiać jeńców na ciekawość publiczną. Kwalifikowałabym więc to (przemarsz - red.) jako typową zbrodnię wojenną, która jest popełniana w czasie konfliktu wojennego - powiedział Bodnar.

- Zorganizowanie takiego przejścia, stworzenie sytuacji maksymalnie poniżającej dla osób, które już nie walczą, może być tak kwalifikowane - podkreślił Bodnar.

W jego opinii teoretycznie można by osądzić dowództwo separatystów za zbrodnię wojenną, ale problem w tym, że Ukraina nie ratyfikowała statutu rzymskiego ustanawiającego jurysdykcję Międzynarodowego Trybunału Karnego.

- Ukraina może jednak zadeklarować, że poddaje się jurysdykcji trybunału, ale będzie to dotyczyło również zbrodni popełnianych przez żołnierzy ukraińskich - powiedział Bodnar.

Sonik dodał, przemarsz jeńców zasługuje na potępienie międzynarodowej opinii. Jak zaznaczył, nie sądzi jednak, aby międzynarodowe trybunały zakwalifikowały to jako zbrodnię wojenną.

- To obraz, który pozostanie w pamięci i będzie miał wpływ na opinię międzynarodową i stosunek do tego towarzystwa, które udaje, że nie jest związane z Rosją - powiedział Sonik.

"Nieogoleni, brudni, ze spuszczonymi głowami"

W niedzielę prorosyjscy separatyści zmusili grupę kilkudziesięciu ukraińskich jeńców do przemaszerowania przed tłumem w okupowanym Doniecku na wschodzie Ukrainy.

Jeńcy szli główną ulicą Doniecka ze spuszczonymi głowami. Byli nieogoleni, brudni, ubrani w mundury lub po cywilnemu. Przez megafony ogłoszono: "Widzimy teraz ludzi, których przysłano, by nas zabili". Następnie schwytanych Ukraińców zgromadzono na placu Lenina w centrum miasta, gdzie tłum gwizdał i krzyczał "faszyści", "na kolana". Kilka osób rzuciło w jeńców różnymi przedmiotami, m.in. butelkami.

Po przemarszu ulicami, którymi wcześniej szli jeńcy, przejechały samochody do czyszczenia ulic.

Autor: MAC / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA

Raporty: