W kraju protesty, aktorka zabiera głos. "Nie jesteśmy obywatelami. Jesteśmy niewolnikami"

TVN24

Wikipedia (CC BY 4.0)Antyrządowe protesty w Teheranie

"Długo nie chciałam tego zaakceptować. Nie jesteśmy obywatelami. Jesteśmy niewolnikami - napisała w poniedziałek na Instagramie Taraneh Alidoosti, jedna z najpopularniejszych irańskich aktorek. Skrytykowała rząd w Teheranie za represje wobec demonstrantów. Na ulicach irańskiej stolicy od trzech dni trwają antyrządowe demonstracje, które wybuchły po przyznaniu się przez Iran do omyłkowego zestrzelenia ukraińskiego samolotu.

"Długo nie chciałam tego zaakceptować. Nie jesteśmy obywatelami. Nigdy nie byliśmy. Jesteśmy niewolnikami" - napisała Taraneh Alidoosti na Instagramie. Jej profil obserwuje blisko sześć milionów użytkowników. Irańska aktorka dodała, że zmieniła swoje zdjęcie profilowe na czarne tło, by upamiętnić demonstrantów, którzy zginęli z rąk funkcjonariuszy irańskich sił bezpieczeństwa w trakcie protestów pod koniec ubiegłego roku.

W listopadzie i grudniu Iran był sceną gwałtownych demonstracji, które zostały stłumione przez władze fundamentalistycznej Islamskiej Republiki Iranu. Zginęło w nich nawet do półtora tysiąca osób, a do aresztów trafiło siedem tysięcy zatrzymanych.

Alidoosti podkreśliła, że czarny kolor na jej profilu nie ma nic wspólnego z żałobą narodową w Iranie, ogłoszoną po zabójstwie przez USA generała Kasema Sulejmaniego.

KIM BYŁ KASEM SULEJMANI? CZYTAJ WIĘCEJ > Wpis aktorki pojawił się w niedzielę - trzeciego dnia antyrządowych demonstracji w Teheranie, które wybuchły po przyznaniu się przez Iran do omyłkowego zestrzelenia 8 stycznia ukraińskiego samolotu pasażerskiego.

Bojkot gali oscarowej

Jak przypomina brytyjski "Guardian", to nie pierwszy raz, gdy Alidoosti zabiera głos w politycznej sprawie. W 2017 roku aktorka skrytykowała antyimigrancki dekret prezydenta USA Donalda Trumpa. Dokument obejmował całkowitym zakazem wjazdu do Stanów Zjednoczonych obywateli krajów w większości muzułmańskich, takich jak Iran, Jemen, Syria, Libia czy Somalia, a także Czad, gdzie wyznawcy islamu stanowią około 55 procent, oraz mieszkańców Korei Północnej. Częściowy zakaz wjazdu miał dotyczyć też Wenezueli, gdzie restrykcjami miały być objęte niektóre kategorie obywateli. W ramach protestu przeciwko amerykańskiemu prawu, które uznała za rasistowskie, Alidoosti zbojkotowała ceremonię oscarową, na którą została zaproszona jako gwiazda nominowanego filmu "Klient". Francusko-irańska produkcja w reżyserii Asghara Farhadiego należała do faworytów w kategorii "najlepszy film nieanglojęzyczny".

Irańska aktorka Taraneh Alidoosti skrytykowała rząd w Teheranie
Wikipedia (CC BY 4.0)

"Naszym wrogiem nie jest Ameryka! Wróg jest tutaj"

Reuters podał w poniedziałek, że w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, na których słychać strzały oddane w pobliżu niedzielnych demonstracji w Teheranie.

Na filmikach widać było również krew na ziemi i ujęcia osób z karabinami, które wydawały się pracownikami ochrony. Na nagraniach pokazano również rannych niesionych przez innych ludzi. Jak pisze agencja Reutera, dotąd nie udało się zweryfikować nagrań. W innych postach zamieszczonych w sieci widać było policjantów oddziałów szturmowych uderzających pałkami protestujących na ulicy. Ludzie w pobliżu krzyczeli: "Nie bijcie ich!".

Informacje o strzelaniu do uczestników protestów zdementował w poniedziałek szef teherańskiej policji. - Policja w stolicy Iranu nie strzelała do protestujących, a funkcjonariuszom nakazano zachowanie powściągliwej postawy - zakomunikował komendant policji w Teheranie Hosejn Rahimi w oświadczeniu zamieszczonym w poniedziałek na stronie internetowej irańskiej telewizji państwowej. Uczestnicy antyrządowych manifestacji wyrażają oburzenie postawą władz, które kłamały w sprawie zestrzelenia ukraińskiego boeinga. "Naszym wrogiem nie jest Ameryka! Wróg jest tutaj" - skandowali w niedzielę. Irańczycy, którzy wcześniej nie kryli niezadowolenia wobec polityki Stanów Zjednoczonych i domagali się odwetu za zabicie generała Kasema Sulejmaniego, teraz kierują oburzenie pod adresem irańskich władz, które dopuściły do zestrzelenia w środę ukraińskiego Boeinga 737-800. Jego pasażerami byli w dużej mierze Irańczycy lub obywatele innych państw, ale mający irańskie korzenie. W katastrofie zginęło 176 osób - wszystkie na pokładzie maszyny ukraińskich linii lotniczych UIA.

Autor: momo//kg / Źródło: Guardian, PAP

Tagi:
Raporty: