Protesty uczniów we Francji. Szef paryskiej policji apeluje w sprawie zamieszek

Protetst licealistów we Francji (29.09.2026)
Protesty młodzieży we Francji
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: SAMEER AL-DOUMY/AFP/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Szef paryskiej policji przyznał w sobotę, że protesty młodzieży, które opanowały Francję, wymknęły się spod kontroli. Wezwał demonstrantów do pokojowych działań. Ostrzegł ich, że władze będą stanowczo reagować na przemoc i akty wandalizmu.

Patrice Faure w liście otwartym opublikowanym na X - w obliczu kolejnych protestów zaplanowanych na wtorek - ocenił, że inicjatorzy ruchu "nie mają już nad tym kontroli", i wezwał uczniów do odstąpienia od blokad szkół oraz zamieszek na rzecz pokojowych form protestu. "Czas wrócić do pokojowych form działania" - napisał Faure, dodając, że na rodzicach również spoczywa odpowiedzialność za uchronienie dzieci przed wpływem - jak to określił - "zawodowych zadymiarzy" i ich zwolenników.

Protesty na ulicach Francji

W piątek w całym kraju dochodziło do starć oddziałów prewencji z uczniami szkół średnich, a związki zawodowe wezwały nauczycieli do strajku, podczas gdy rząd prezydenta Emmanuela Macrona zmagał się z opanowaniem coraz bardziej gwałtownych protestów dotyczących warunków nauki i finansowania edukacji. Od poniedziałku w całym kraju zatrzymano około pięć tysięcy osób - w większości nastolatków - a dziesiątki osób odniosły obrażenia.

Protetst licealistów we Francji (29.09.2026)
Protetst licealistów we Francji (29.09.2026)
Źródło zdjęcia: SAMEER AL-DOUMY/AFP/East News

Agathe Foucault, rzeczniczka policji krajowej przekazała w sobotę na antenie radia RTL, że rannych zostało również ponad 600 funkcjonariuszy policji. Odnotowano przypadki ataków na nauczycieli i osoby postronne, a straty materialne szacuje się na dziesiątki milionów euro.

Obawy służb przed wtorkowym protestem

Organizacje uczniowskie wezwały do ​​przeprowadzenia we wtorek ogólnokrajowych demonstracji. Służby bezpieczeństwa obawiają się, że zwłaszcza zorganizowany protest w centrum Paryża może przerodzić się w kolejne akty przemocy, w związku z obawami, iż skrajnie lewicowe grupy anarchistyczne mogą próbować przejąć kontrolę nad ruchem.

Czytaj więcej: Protest licealistów we Francji. Ponad 400 osób zatrzymanych

Dlaczego dochodzi do protestów?

Demonstracje rozpoczęły się tydzień temu w regionie Île-de-France i do środy rozprzestrzeniły na setki szkół w całej Francji. Młodzież domaga się skrócenia planów lekcji, zmniejszenia liczebności klas i występuje przeciwko niedoborom nauczycieli. Do demonstracji wezwał związek uczniowski Union Syndicale Lycéenne.

Tylko we wtorek w trakcie starć młodzieży z policją zatrzymano ponad 400 osób, głównie nieletnich. W środę było to ponad 600 zatrzymań, a 83 policjantów zostało rannych - poinformował minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez. Dodał, że w środę protestami dotkniętych zostało ponad 300 placówek.

Od czasu rozpoczęcia manifestacji ucierpiało w nich ponad stu uczniów i nauczycieli - przekazał minister edukacji Edouard Geffray. W środę wezwał do prowadzenia zajęć zdalnie tam, gdzie warunki uniemożliwiają bezpieczny pobyt uczniów w szkole.

Źródło: Reuters
Czytaj także: