Prezydentka Mołdawii poinformowała o łącznie pięciu rosyjskich obiektach, w tym pociskach typu Banderol i dronach, które naruszyły przestrzeń powietrzną kraju i miały eksplodować.
Ukraińska agencja UNIAN podała, że według wstępnych ustaleń część obiektów wleciała nad Mołdawię znad graniczącego z nią obwodu odeskiego na południu Ukrainy. Mołdawski resort obrony potwierdził, że to w tym rejonie było słychać eksplozje. Wybuchy dawało się słyszeć również w środkowej części kraju.
Ministerstwo obrony poinformowało, że do incydentów doszło między godz. 7.45 a 8 (6.45-7 w Polsce) podczas zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę.
W komunikacie ministerstwa i w mołdawskich mediach nie ma informacji o poszkodowanych.
"Moskwa naraża życie ludzi w Europie i musi zostać powstrzymana" - dodała prezydentka.
Rosja atakowała w nocy Ukrainę
Sandu we wpisie na X potępiła także rosyjski atak na Ukrainę w nocy i nad ranem w sobotę. W Kijowie dron uderzył w Most Północny.
W Hostomelu ranne zostały cztery osoby, w tym dziecko.
Incydenty z dronami w Mołdawii
W środę rosyjski dron wleciał na terytorium Mołdawii i eksplodował niedaleko wsi Hirbovat na wschodzie kraju. Tego samego dnia kolejny bezzałogowiec przeleciał nad miejscowością Lunga. Dzień później MSZ w Kiszyniowe poinformowało o wezwaniu amabsadora Rosji Olega Ozierowa w związku z naruszeniem mołdawskiej przestrzeni powietrznej.
Sandu oświadczyła w piątek podczas wizyty w Finlandii, że od początku roku doszło do 45 naruszeń mołdawskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, z czego osiem miało miejsce w zeszłym tygodniu.
Od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku do 24 września tego roku rosyjskie rakiety i drony naruszyły przestrzeń powietrzną Mołdawii 81 razy - przekazało ministerstwo obrony w Kiszyniowie.