Świat

Prezydent Uzbekistanu nie żyje. Reuters: nie wskazał następcy

Świat

Aktualizacja:
kremlin.ruIsłam Karimow miał 78 lat, był prezydentem Uzbekistanu od 1991 roku

Prezydent Uzbekistanu Isłam Karimow nie żyje, oficjalnie poinformowały władze w Taszkiencie. Wcześniej o jego śmierci informowały także inne media, jednak Taszkient informacji tych konsekwentnie nie potwierdzał. Isłam Karimow, po 25 latach u władzy, w sobotę 27 sierpnia doznał udaru mózgu, po którym w ciężkim stanie trafił do szpitala.

O śmierci prezydenta Uzbekistanu wcześniej informował m.in. Reuters. Niezależna rosyjska telewizja Dożd, przywołując informacje portalu Fergana, informowała z kolei, że 78-letni Karimow nie żyje już od poniedziałku. Uzbecki rząd utrzymywał jednak, że prezydent żyje, choć jego stan jest krytyczny.

Pogrzeb w Samarkandzie

Na sobotę zaplanowany jest pogrzeb Karimowa, a do udziału w nim szykują się niektórzy zagraniczni przywódcy, w tym prezydent Afganistanu Aszraf Ghani. Opozycyjna strona internetowa Fergana.ru już w czwartek wieczorem informowała o intensywnych przygotowaniach do uroczystości pogrzebowych w Samarkandzie, rodzinnym mieście Karimowa. Władze potwierdziły, że w sobotę tamtejsze lotnisko będzie wyłączone z ruchu, co odebrano jako sygnał, że port lotniczy przygotowuje się do przyjęcia oficjalnych delegacji.

We wspólnym komunikacie rządu i parlamentu podkreślono, że Karimow, którego nazwano "prawdziwie wielkim", zostanie pochowany w obrządku muzułmańskim. Na czele komisji przygotowującej uroczystości pogrzebowe stanął premier Szawkat Mirzijojew.

Według Radia Swoboda do Samarkandy przyjechał już premier Uzbekistanu Szawkat Mirzijojew.

"Prawdziwy lider kraju"

W piątek kondolencje z powodu śmierci prezydenta Uzbekistanu Isłama Karimowa złożył już premier Turcji Binali Yildirim. - Prezydent Uzbekistanu Isłam Karimow odszedł. Niech Bóg ma go w swej opiece, w czasie gdy Republika Turecka dzieli z narodem uzbeckim ból i smutek - oświadczył Yildirim podczas posiedzenia rządu transmitowanego przez telewizję.

Kondolencje na ręce pełniącego obowiązki prezydenta Uzbekistanu Nigmantilli Juldaszewa przesłał także Prezydent Rosji Władimir Putin.

"Jego śmierć to ciężka strata dla narodu Uzbekistanu, a także dla całej Wspólnoty Niepodległych Państw i dla członków Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Islam Karimow był działaczem państwowym z autorytetem, prawdziwym liderem swojego kraju. Jego nazwisko związane jest z najważniejszymi wydarzeniami w historii współczesnego państwa uzbeckiego" - napisał w telegramie cytowanym przez agencję Interfax.

Rosyjski prezydent dodał, że pod rządami Islama Karimowa Uzbekistan prowadził pokojową politykę zagraniczną, przyczyniając się do wzmocnienia bezpieczeństwa i stabilności w Azji Środkowej oraz rozwoju wielostronnej współpracy w regionie.

Następca - nieznany

Agencja Reutera zwraca uwagę, że Isłam Karimow nie wskazał jednoznacznie swojego następcy na urzędzie prezydenta Uzbekistanu. Media spekulowały, że właśnie to mogło opóźniać podanie informacji o jego śmierci.

Według agencji Reutera rozmowy na temat wyboru nowego przywódcy zostaną przeprowadzone za zamkniętymi drzwiami przez wąskie grono najwyższych rangą polityków oraz członków rodziny Karimowa. Ewentualny brak zgody na temat następcy prezydenta może doprowadzić do destabilizacji Uzbekistanu i uczynienia go kolejnym celem islamistów, ostrzega Reuters.

Za faworytów do sukcesji po Karimowie wymienia się zwykle jego premiera, 59-letniego Szawkata Mirzijojewa i o dwa lata od niego młodszego ministra finansów Rustama Azimowa. Obaj od lat pozostają u władzy, obaj są protegowanymi Karimowa, obaj podzielają jego polityczną filozofię. Azimow cieszy się opinią większego liberała i światowca. Mirzijojew uchodzi za prostaka i raptusa, skorego nawet do bójki i nieliczącego się ze słowami.

Prezydent przez ćwierć wieku

Urodzony w 1938 roku Karimow sprawował władzę nad Uzbekistanem nieprzerwanie od 1989 roku - najpierw w charakterze szefa tamtejszej partii komunistycznej, a następnie prezydenta, zatwierdzanego przez kolejne wybory po ogłoszeniu niepodległości od ZSRR w 1991 roku.

Kierował systemem represyjnym wobec jakiejkolwiek politycznej opozycji, ale prezentował się jako zdecydowany oponent środkowoazjatyckiego fundamentalizmu islamskiego i mógł liczyć na przychylną reakcję Zachodu. Także Rosja widziała w reżimie Karimowa czynnik stabilizujący cały region.

Pod 27-letnimi rządami Karimowa 32-milionowy Uzbekistan, najludniejszy kraj Azji Środkowej, stał się państwem scentralizowanym, celowo izolowanym od świata, rządzonym przez autokratycznego prezydenta. Równy dystans od Rosji i Zachodu wynikał nie tyle z geopolitycznej strategii Karimowa, ile z jego niechęci, by ktokolwiek wtrącał się w jego rządy i ograniczał jego władzę. Nawet nie próbował kryć, że sprawy demokracji, obywatelskich swobód, a nawet gospodarczego rozwoju mają dla niego znaczenie drugorzędne i zawsze ustępowały przed względami bezpieczeństwa państwa i władzy.

Autor: kło,mm\mtom / Źródło: reuters, pap

Źródło zdjęcia głównego: kremlin.ru

Pozostałe wiadomości