Donald Trump chce uzależnić los "marzycieli" od budowy muru

TVN24


Prezydent Donald Trump zaproponował w sobotę objęcie osób, które wjechały na terytorium USA nielegalnie, ale jeszcze przed osiągnięciem pełnoletności, trzyletnim okresem ochrony w zamian za zgodę demokratów na finansowanie muru na granicy z Meksykiem.

Prezydent Donald Trump przedstawił w sobotę pomysł rozwiązania kwestii tzw."marzycieli", czyli ludzi mieszkających w USA od dzieciństwa, które przybyły tam nielegalnie wraz z rodzicami zanim jeszcze osiągnęły pełnoletność.

W swym oświadczeniu wygłoszonym w Białym Domu Trump stwierdził, że obowiązująca aktualnie w Stanach Zjednoczonych polityka migracyjna jest wewnętrznie niespójna i nie da się tych sprzeczności usunąć bez radykalnych środków.

Trump zaproponował objęcie "marzycieli' oraz imigrantów objętych okresową ochroną, a zatem - wywodzących się z krajów, którym przyznano tzw. TPS (Temporary Protected Status) - trzyletni okres ochronny.

TPS pozwala nielegalnym imigrantom z państw objętych tym statusem – głównie państw, w których trwa wojna domowa (np. Somalia) czy dotkniętych klęskami naturalnymi (np. Haiti) - na legalne podjęcie pracy w Stanach Zjednoczonych i czasowe uniknięcie deportacji. Chodzi o ok. 300 tysięcy osób.

- By zbudować zaufanie, które konieczne jest do rozpoczęcia prawdziwej reformy imigracyjnej, ująłem w moim planie kilka elementów. Wsród nich jest przedłużenie o trzy lata ochrony przed deportacją dla siedmiuset tysięcy imigrantów, którzy - jako dzieci - zostali przywiezieni do Stanów Zjednoczonych przez rodziców. Dzięki temu mogliby otrzymać pozwolenie na prace, otrzymać ubezpieczenie, ale przede wszystkim ochronę przed deportacją - wyliczał Trump.

- Ponadto nasz plan zakłada przedłużenie - również o trzy lata - możliwość pozostania w naszym kraju dla trzystu tysięcy uchodźców z krajów ogarniętych konfliktami zbrojnymi. W tym czasie Kongres mógłby pracować nad większą, lepszą reformą imigracyjną, której chcą wszyscy - i republikanie, i demokraci - mówił prezydent USA.

"Trudno w tym dojrzeć przejaw dobrej wiary"

Propozycja została przedstawiona publicznie, gdy już stało się jasne, że Partia Demokratyczna dysponująca większością w Izbie Reprezentantów nie ma zamiaru jej nawet rozważać - pisze w komentarzu Reuters.

Stojąca na czele izby niższej deputowana Nancy Pelosi, a także inni prominentni działacze Partii Demokratycznej wskazali w swych wystąpieniach dla prasy, że propozycja Trumpa jest nie do zaakceptowania, ponieważ stanowi wybieg służący tylko wymuszeniu przyznania środków budżetowych na budowę muru i metalowego ogrodzenia na granicy z Meksykiem.

- Trudno w tym dojrzeć przejaw dobrej wiary i ślady wysiłku, by dać ludziom choć trochę życiowej pewności - oceniła Pelosi. Wyraziła też wątpliwość, by propozycję zaaprobowała większość składu Izby Reprezentantów.

Z kolei stojący na czele republikańskiej większości w Senacie, senator Mitch McConnel miał obiecać ze swej strony, że pochyli się niezwłocznie nad propozycją zgłoszoną przez Trumpa. Prezydent zapewnił w swym wystąpieniu, że senatorzy będą głosować nad projektem stosownej ustawy.

Próby rozwiązania problemu imigracji

Media przypominają, że już w 2017 roku administracja Trumpa próbowała pozbawić tzw. statusu osoby tymczasowo chronionej przebywających w USA nielegalnie Salwadorczyków, Haitańczyków i Somalijczyków. Status miały natomiast zachować osoby przybyłe z Syrii w ucieczce przed wojną.

Biały Dom zdecydował też w 2017 roku o zakończeniu programu zwanego DACA (Deferred Action for Childhood Arrivals - wstrzymania deportacji wobec osób, które przybyły jako dzieci).

Program ten został wdrożony na podstawie rozporządzenia wykonawczego Obamy w roku 2012 i od tego czasu był kilkakrotnie przedłużany.

Około miliona "marzycieli"

Przeciętny wiek "marzycieli" w momencie nielegalnego przekroczenia granicy, z reguły razem z rodzicami, wynosił 6,5 roku. Teraz jest to grupa nastolatków lub młodych ludzi licząca od 700 tys. do 1,3 mln osób.

Partia Demokratyczna wielokrotnie występowała w obronie obu tych grup, wiążąc sprawę muru z losami osób objętych programami DACA i TPS. Trump mógłby teoretycznie dokonać wyłomu w szeregach Partii Demokratycznej - piszą media.

Stanowisko tej ostatniej jest jednak jednoznacznie negatywne, gdy chodzi o mur na granicy z Meksykiem i shutdown.

Przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi zwróciła się do prezydenta USA Donalda Trumpa, by w sytuacji częściowego zawieszenia rządu przełożył planowane na 29 stycznia orędzie o stanie państwa, bądź przekazał je na piśmie - pisał jeszcze w czwartek "NYT".

Shutdown od prawie miesiąca

Trwający już niemal miesiąc shutdown jest spowodowany sporem między prezydentem a politykami Partii Demokratycznej w Kongresie w sprawie finansowania budowy muru na granicy USA z Meksykiem. Trump domaga się ten cel 5,7 mld dolarów. Demokraci nie chcą się na to zgodzić uważając cały projekt za fanaberię opłacaną z pieniędzy podatników.

Budowa muru była jedną ze sztandarowych obietnic Trumpa w kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2016 roku. Trump zapowiedział, że nie podpisze ustawy budżetowej, jeśli nie zostaną w nim uwzględnione środki na budowę muru. Shutdown rozpoczął się 22 grudnia 2018 roku. Jest najdłuższy w historii USA

Autor: mjz/adso / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/JIM LO SCALZO