Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się z szefem Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) generałem Jewhenijem Chmarą. "SBU już od kilku miesięcy osiąga najwyższą skuteczność w obronie ukraińskich pozycji na froncie dzięki wykorzystaniu dronów różnego typu" - napisał Zełenski na platformach społecznościowych.
Dodał, że rozmawiał z Chmarą o kontynuacji działań na "długim i średnim dystansie". Zełenski podał, że w niszczeniu "personelu i sprzętu okupanta" przoduje Centrum Operacji Specjalnych SBU "Alfa". Chmara kierował wcześniej tą jednostką, a od stycznia pełni obowiązki szefa całej SBU.
Zełenski zatwierdził 40-dniową "operację wpływu", która ma "zmusić agresora do zakończenia wojny".
Ukraińskie ataki na cele w Rosji
Ukraińska armia sukcesywnie prowadzi ataki wymierzone w rosyjskie obiekty strategiczne, które finansują machinę wojenną Kremla.
Wcześniej w czwartek prezydent poinformował, że ukraińskie drony dalekiego zasięgu zaatakowały bazę paliwową w odległym o około 300 km od linii frontu rosyjskim Kraju Krasnodarskim i dwie rafinerie w Ufie, oddalonej od bezpośredniej strefy walk o około 1500 km. SBU potwierdziła, że ukraińskie drony uderzyły w kluczowe zakłady rosyjskiego sektora paliwowo-energetycznego.
W środę Siły Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zaatakowały systemy obrony przeciwlotniczej w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej oraz lotniska wojskowe Saki i Hwardijske na okupowanym przez Rosję Krymie.
Siły Systemów Bezzałogowych Sił Zbrojnych Ukrainy powiadomiły, że w nocy z wtorku na środę uderzyły w główną stację elektroenergetyczną w Sewastopolu oraz przeprowadziły uderzenia na 48 celów wojskowych na południowych terytoriach Ukrainy okupowanych przez Rosję.
W ubiegłym tygodniu media obiegły nagrania i zdjęcia z ataku na rafinerię w stolicy Rosji. Widać na nich między innymi jak pokrywa zbiornika na paliwo wylatuje w powietrze.
Według ukraińskiego wywiadu celność ataków zmusiła Rosję do przeniesienia systemów obrony przeciwlotniczej z innych regionów kraju do Moskwy oraz w rejon Mostu Krymskiego.