Erdogan nie zrezygnuje z rosyjskich rakiet. "Zerwanie kontraktu byłoby niemoralne"

Świat

S-400 Triumf jest przez Rosjan używany między innymi w SyriiMO Rosji
wideo 2/35

Turcja w żadnym razie nie zrezygnuje z umowy w sprawie zakupienia rosyjskich rakiet przeciwlotniczych S-400 - oświadczył w środę turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan. Udzielając wywiadu telewizji Kanal 24, zaznaczył, że zerwanie kontraktu byłoby "niemoralne".

Umowę o dostarczeniu Turcji dwóch baterii najnowocześniejszych rosyjskich pocisków kierowanych ziemia-powietrze S-400 podpisano pod koniec grudnia 2017 roku.

Zdaniem USA i niektórych innych państw członkowskich NATO było to przejawem lekceważenia zasad współpracy sojuszniczej.

Zwracano przy tym uwagę, że S-400 nie nadają się do zintegrowania z systemami obronnymi NATO - na co Turcja odpowiadała, że Sojusz Północnoatlantycki nie przedstawił jej korzystnej cenowo alternatywy dla rosyjskich rakiet.

Informowano wtedy, że rozpoczęcie realizacji dostawy planowane jest na pierwszy kwartał 2020 roku.

Rosyjski system rakietowy S-400 TriumfPAP/Reuters

"Zerwanie kontraktu byłoby niemoralne"

Departament Stanu USA ogłosił we wtorek, że Waszyngton zawiadomił Turcję, iż jeśli zakupi rakiety S-400, Stany Zjednoczone będą musiały rozważyć kwestię jej dalszego udziału w programie wprowadzania na uzbrojenie amerykańskiego myśliwca Lockheed Martin F-35.

Według Erdogana anulowanie kontraktu na S-400 nie wchodzi w grę. - Sprawa jest załatwiona. Odwrotu być nie może. Nie byłoby to etyczne, byłoby to niemoralne. Nikt nie powinien nas o to prosić - podkreślił.

Zadeklarował jednocześnie, że Turcja nadal bierze pod uwagę zakupienie amerykańskich rakiet przeciwlotniczych Patriot, ale tylko na dogodnych dla siebie warunkach. Jak dodał, Ankara będzie mogła później podjąć negocjacje także w sprawie nabycia rosyjskich rakiet S-500.

Autor: asty//now / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: