"Bluźnierstwo", "hańba", "wstydzę się". Dotychczasowi zwolennicy oburzeni na Trumpa

Zwolennicy Donalda Trumpa krytykują go w związku z udostępnioną i później usuniętą grafiką AI. Przedstawiała amerykańskiego prezydenta jako Jezusa. Padają słowa o hańbie, wstydzie, a nawet bluźnierstwie. Oburzeni ostatnimi komentarzami na temat papieża są także prominentni duchowni.

Amerykański prezydent jest mocno krytykowany, a nawet, jak pisze CNN, "potępiany" przez swoich zwolenników w związku ze słowami, jakich użył mówiąc o papieżu Leonie XIV, ale też grafiką AI, którą udostępnił w swoim portalu Truth Social. Przedstawiająca go w roli Jezusa, została szybko usunięta, ale głosy oburzenia nie ucichły.

Chrześcijanie, jak zauważa CNN, nawet wielu związanych z ruchem MAGA, stwierdzili, że to "bluźnierstwo". Prezydent zaprzeczał oskarżeniom twierdząc, że przedstawił się w innej roli. - To ja jako lekarz, mam pomagać ludziom zdrowieć - mówił reporterom.

Kontrowersyjna grafika
Kontrowersyjna grafika
Źródło zdjęcia: truthsocial.com/@realDonaldTrump

Potępiają prezydenta. "Zabolało mnie to"

Dotychczasowi zwolennicy Donalda Trumpa wyrażali swoje oburzenie w rozmowie z Alexem Tabotem ze stacji MS NOW. - Mam 44 lata. To nie jest lekarz. On przedstawia siebie jako Jezusa Chrystusa. To bluźnierstwo w najczystszej postaci - mówił Vinnie Richards. - Myślę, że powinien odłożyć telefon i skupić się na rządzeniu krajem - ocenił. Inny rozmówca, John North stwierdził: - To hańba. Niezwykle mnie to zdenerwowało. Jak wielkie mniemanie o sobie trzeba mieć?! Wstydzę się, że on to zrobił. Człowiek, na którego głosowałem i któremu ufałem!

- Polityka to jedno, ale wejście w ten obszar to już zupełnie inna sprawa. Zabolało mnie to - mówił inny wyborca Trumpa, który bardzo osobiście potraktował religijny wymiar grafiki. "Nie ma kontekstu, w którym byłoby to akceptowalne", napisał na X Sean Feucht, chrześcijański muzyk.

Trumpa krytykują też duchowni

Krytyka dotycząca ataku słownego na papieża płynie, jak zauważa BBC, od "lojalnych, konserwatywnych sojuszników katolickich". Biskup Joseph Strickland, który brał udział w ceremonii poświęcenia rezydencji Trumpa na Florydzie powiedział stacji, że czuje się w obowiązku przypomnieć prezydentowi, że według Ewangelii Mateusza ​​najwyższa władza spoczywa w Chrystusie, nie w człowieku. - Kiedy światowi przywódcy zapominają o tej prawdzie, wszyscy są w niebezpieczeństwie - podkreślił.

Biskup katolicki Robert Barron, który jest znany ze wspierania polityki Donalda Trumpa, powiedział, że prezydent USA powinien przeprosić papieża. Peter Wolfgang, prominentny przedstawiciel amerykańskiej prawicy katolickiej, stwierdził w BBC, że "Trump nie rozumie, jak działa katolicyzm". Stwierdził, że ataki na papieża są "atakami na sam Kościół" i tym zachowaniem może zrazić swoich wyborców.

Dodał, że gdy z ust prezydenta padają słowa o "zniszczeniu całej cywilizacji" oraz gdy sekretarz wojny "mówi w modlitwie o żądzy krwi", to w jego ocenie normalne jest, że katolicy "staną po stronie papieża Leona". Według badania Religious Landscape Survey w USA 62 procent obywateli określa się jako chrześcijanie, w tym 40 procent jako protestanci i 19 procent jako katolicy.

Trump, pomimo krytyki za mającą religijne nacechowanie grafikę, w środę udostępnił na Truth Social kolejną. Tym razem jednak widać na niej Jezusa. Obejmuje ramionami prezydenta.

Wpis Donalda Trumpa
Wpis Donalda Trumpa
Źródło zdjęcia: truthsocial.com/@realDonaldTrump

Osoba, która zamieściła to na serwisie X, napisała: "Nigdy nie byłem zbyt religijnym człowiekiem, ale czy nie wydaje się wam, że skoro wychodzą na jaw te wszystkie szatańskie, demoniczne potwory składające dzieci w ofierze, to może Bóg właśnie gra swoją kartą Donalda Trumpa?". "Radykalnej lewicy może się to nie podobać, ale moim zdaniem jest całkiem fajne" - skomentował wpis Donald Trump.

Redagowała AZ

Źródło: CNN, MS Now, BBC, New York Times
Czytaj także: